menu

Wisła Puławy pokonała lidera eWinner 2. Ligi. Stal Rzeszów z pierwszą porażką sezonu

18 września 2021, 18:00 | BLIT

Piłkarze "Dumy Powiśla" nie przestraszyli się niepokonanych rzeszowian. Podopieczni Mariusza Pawlaka stali się bohaterami sensacji bieżącej kolejki eWinner 2. Ligi i pokonali na własnym boisku liderów ze Stali Rzeszów 3:1.


fot. Fot. Wojciech Szubartowski

Gospodarze nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku spotkania. Już w trzeciej minucie meczu puławianie otworzyli wynik. Błąd przy próbie wybicia piłki popełnił bramkarz. Sprytem wykazał się natomiast najskuteczniejszy zawodnik Wisły, Adrian Paluchowski. Wiktor Kaczorowski "nabił" napastnika miejscowej drużyny i piłka wpadła do siatki. Tym samym goście stracili dopiero czwartego gola, a popularny "Paluszek" zapisał na swoje konto już szóstą bramkę w tym sezonie, umacniając się na pozycji wicelidera klasyfikacji strzeleckiej eWinner 2. ligi.

Po kolejnych trzech minutach Paluchowski znów stanął oko w oko z golkiperem rzeszowian. Tym razem szybszy okazał się Kaczorowski, lecz sędzia i tak dopatrzył się spalonego. W 11. minucie z kolei piłkę nad bramką przeniósł Kacper Kondracki. Sześć minut później ten sam zawodnik podał do Ednilsona Furtado. Puławski Portugalczyk oddał strzał, lecz trafił tylko w boczną siatkę. Skrzydłowy Wisły chwilę później był bliski dojścia do jeszcze lepszej sytuacji, lecz Piotr Lisowski posłał mu zbyt mocno bitą piłkę.

W 22. minucie spotkania dobrą okazję do wyrównania mieli piłkarze rzeszowskiej Stali. Rafał Wolski dośrodkował na głowę Krzysztofa Danielewicza, lecz ten chybił. Była to ostatnia próba pokonania Pawła Sochy w tym meczu. Bramkarz z Puław doznał urazu i między słupkami zastąpił go Piotr Owczarzak. Młody golkiper miał okazję, by się wykazać już w 31. minucie, kapitalnie broniąc strzał Danielewicza.

Po drugim kwadransie gra stała się bardziej nerwowa. Z kieszeni arbitra posypały się żółte kartki. Goście mieli swoją szansę na bramkę w 39. minucie po zamieszaniu w polu karnym. Sytuację uspokoił jednak Owczarzak. Dwie minuty później dobry strzał Lukasa Kubana zbił na róg bramkarz Stali. Po kolejnych 120 sekundach czeski piłkarz znów wywalczył dla gospodarzy rzut rożny. Tym razem po strzale głową. W ostatnich minutach przed przerwą "przycisnąć" próbowali także rzeszowianie. Bezskutecznie. W pierwszej połowie wynik się już nie zmienił.

Dwie minuty po zmianie stron szansę na wyrównanie miał Łukasz Góra. Znów jednak pewnie interweniował Owczarzak. Goście grali coraz bardziej agresywnie. W 54. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Danielewicz. Tym samym sytuacja przyjezdnych skomplikowała się jeszcze bardziej. Cztery minuty później jednak sędzia wskazał na "wapno" po faulu Dominika Cheby. Rzut karny pewnie wykorzystał Piotr Głowacki, dając swojemu zespołowi remis.

Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry puławianie znów mogli wyjść na prowadzenie. Dobry strzał głową Ariela Wawszczyka zatrzymał Kaczorowski i tablica wyników wciąż wskazywała rezultat 1:1. Ten stan jednak nie utrzymał się długo. Gola na 2:1 zdobył w 80. minucie Adrian Paluchowski. To już siódme trafienie doświadczonego napastnika w bieżącym sezonie. Asystą popisał się Dominik Banach. Dwie minuty później skrzydłowy dostał dobre podanie z własnej połowy i stanął oko w oko z bramkarzem Stali. Próbę nerwów wytrzymał zawodnik z Puław i ustalił wynik spotkania na 3:1.

KS Wisła Puławy - Stal Rzeszów 3:1 (1:0)

Bramki: Paluchowski 3, 80, Banach 82 - Głowacki 58 (rzut karny)

Wisła: Socha (26 Owczarzak) - Kuban, Wiech, Wawszczyk, Cheba, Daniel (90 Kacprzycki) , Puton, Lisowski, Furtado (68 Ruiz-Diaz), Kondracki (68 Banach), Paluchowski (90 Drozdowicz). Trener: Mariusz Pawlak

Stal: Kaczorowski- Danielewicz, Poczobut, Prokić (74 Maciejewski), Marczuk, Małecki (86 Mustafaev), Wrona, Góra, Głowacki, Wolski (74 Sławek), Michalik (74 Olejarka). Trener: Daniel Mysliwiec

Żółte kartki: Wawszczyk, Furtado, Cheba - Wolski, Prokić, Danielewicz

Czerwona kartka: Danielewicz

Sędziował: Paweł Dziopak ( Tychy)

ZOBACZ TAKŻE:


Polecamy