menu

Radosław Jacek: Nie mieliśmy prawa przegrać tego meczu

2 września 2012, 12:17 | Paweł Marcinkowski

Po przegranej Okocimskiego Brzesko z Termaliką Nieciecza bardzo rozczarowany był obrońca Piwoszy i były zawodnik Słoników, Radosław Jacek. - Niedosyt po tym spotkaniu jest ogromny, nie mieliśmy prawa przegrać tego meczu - powiedział nam po meczu.

Radosław Jacek (nr 32) czuje duży niedosyt po porażce z Termaliką
Radosław Jacek (nr 32) czuje duży niedosyt po porażce z Termaliką
fot. Krzysztof Ciurej

Porażka z Termaliką jest zasłużona?
Na pewno nie jest zasłużona. Z mojej perspektywy mecz był na remis. Nie mieliśmy prawa przegrać tego spotkania, ale stało się tak, a nie inaczej. Prowadziliśmy 1:0, wydawało się, że to jest idealne wyjście dla nas, bo we wcześniejszych spotkaniach zawsze goniliśmy wynik.

Duży jest niedosyt po takim spotkaniu?
Bardzo duży. Wiedzieliśmy, że jak strzelimy pierwsi bramkę, to gra będzie idealna dla nas, bo tak graliśmy w drugiej lidze, czekając spokojnie na kontrataki. Niestety straciliśmy dwie frajerskie bramki.

Z czego wynikały te stracone bramki?
Ciężko wskazywać takie rzeczy. Nie można mówić o braku doświadczenia, o frycowym, bo niektórzy zawodnicy grali na prawdę wysoko i mają ogranie. Może zabrakło nam pewności siebie po wcześniejszych porażkach.

Trudny macie ten start ligi.
Można powiedzieć, że nie ułożył nam się ten terminarz. Od początku gramy z mocnymi przeciwnikami z tamtego sezonu. W pierwszych meczach zdobyliśmy 4 punkty, później graliśmy z na prawdę mocnymi rywalami, którzy będą walczyć o awans do Ekstraklasy. I powiedzieliśmy sobie, że te dwie porażki z Cracovią i Zawiszą były w jakiś sposób wkalkulowane, to dziś mieliśmy zdobyć punkty.

Kolejny mecz gracie z Flotą, tam też nie będzie łatwo o punkty?
Na pewno nie będzie. Wszyscy wiemy jak Flota zaczęła sezon - bez straconych bramek. Grają konsekwentnie, strzelają bramki ze stałych fragmentów gry, a w Świnoujścia zawsze gra się bardzo ciężko, także trzeba się spodziewać trudnego meczu.

Jak wyglądało twoje rozstanie z Termaliką? Masz żal do klubu za to jak cię potraktował?
Nie chcę już do tego wracać. Ostatnie pół roku tam nie należało do przyjemnych, bo można powiedzieć, że byłem w takim "Klubie Kokosa" Niecieczy, ale trudno, to już jest za mną. Jednak na pewno po tym co zrobiłem dla tego klubu można było się inaczej rozstać.

Z Brzeska - Paweł Marcinkowski / Ekstraklasa.net


Polecamy