menu

Piast wygrywa po fantastycznej końcówce. Kapitan strzelcem historycznej bramki

5 listopada 2011, 21:47 | Bartłomiej Szura

Po niesamowitej końcówce w Gliwicach gospodarze wygrali na inaugurację Stadionu Miejskiego z Wisłą Płock 2:1. Do 88. minuty wydawało się, że pierwszy mecz na budowanym ponad rok stadionie zakończy się niewypałem.

Już na 2 godziny przed spotkaniem na trybunach zasiedli pierwsi widzowie
fot. Szura Bartłomiej
Na "młynie" z każdą minutą było coraz tłoczniej
fot. Szura Bartłomiej
Piłkarze Piasta przywitani aplauzem rozgrzewali się w towarzystwie drugiego trenera Dariusza Dudka
fot. Szura Bartłomiej
Na środku boiska trwały przygotowania do części oficjalnej otwarcia stadionu
fot. Szura Bartłomiej
1 / 4

Inauguracja nowego stadionu Piasta (ZDJĘCIA, KIBICE, OPRAWA)

Przygotowania do spotkania trwały ponad tydzień. Dystrybucja biletów przebiegała z mniejszymi lub większymi problemami, ale spragnionych ligowej piłki kibiców to nie odstraszyło. Przy Okrzei 20 zebrało się prawie 9,5 tysiąca kibiców spragnionych wygranej Piasta.

Po przemowach i krótkiej części artystycznej rozpoczęło się spotkanie. Gospodarze rozpoczęli spotkanie stremowani, świadomi tego, że grają przed żywiołowo reagującą widownią. Wykorzystali to goście, którzy kilkakrotnie groźnie zaatakowali bramkę Treli. Po jednej z takich kontr Ricardinho wykorzystał świetne podanie kolegi uciszając na chwilę stadion w Gliwicach.

Drugą część spotkania zdominowali gospodarze. Jednak nieskuteczność podopiecznych Marcina Brosza przyprawiała nawet najspokojniejszych kibiców o mocniejsze bicie serca. Gdy już Piastunkom udawało się oddać strzał to na przeszkodzie stawał świetnie dysponowany bramkarz Wisły Krzysztof Kamiński.

Gdy wydawało się, że inauguracja zakończy się klapą, kapitan miejscowych Tomasz Podgórski strzałem z 16 metrów po odbiciu od jednego z obrońców Wisły pokonał w końcu Kamińskiego, wprowadzając stadion w stan euforii. Do końca meczu pozostało wtedy jeszcze 120 sekund regulaminowego czasu gry. Arbiter wskutek licznych przerw spowodowanych kontuzjami graczy przedłużył drugą połowę o 5 minut. W doliczonym czasie gry do piłki zagranej z rzutu rożnego w polu karnym Wisły dopadł Adrian Klepczyński i mocnym uderzeniem dał pierwszą historyczną wygraną na nowym obiekcie.

Po końcowym gwizdku w zespole gospodarzy zapanowała olbrzymia radość, uśmiechy widać było na twarzach Zygmunta Frankiewicza, prezydenta Gliwic oraz prezesa klubu Józefa Drabickiego.

W pomeczowej wypowiedzi świetną atmosferę na trybunach podkreślał napastnik Piasta Wojciech Kędziora, który w imieniu całej drużyny podziękował przybyłym na stadion sympatykom zapewniając, że w kolejnych spotkaniach jego koledzy i on sam zrobią wszystko, aby trzy punkty zostały w Gliwicach.

Inauguracja w Gliwicach za nami. Z pewnością było wiele niedociągnięć, wiele rzeczy należy poprawić. Jednak w ten sobotni wieczór kibice powinni cieszyć się z wygranej piłkarzy i liczyć, że wszystkie niedociągnięcia zostaną naprawione. A czasu niewiele, bo już za tydzień 12 listopada do Gliwic przyjeżdża Arka Gdynia.

Jutro kolejne materiały po meczu Piasta z Wisła. Zapraszamy do Ekstraklasa.net!

Śledź relacje LIVE i piłkarskie newsy w APLIKACJI MOBILNEJ Ekstraklasa.net LIVE!
[ściągnij na iPhone] [ściągnij na Android]

Sokół Wielka Lipa, Fenix Pielgrzymka a może Skałki Stolec? Wybierz najśmieszniejszą nazwę klubu w naszym nowym serwisie - Dolnośląskie Ligi Regionalne.


Polecamy