Odejście Sulera z Legii to kwestia czasu
To już pewne, że Marko Suler - transferowy niewypał Legii Warszawa - odejdzie z klubu. Słoweniec przyznał, że czeka na ofertę z innego zespołu. Z Wojskowymi rozstanie się wówczas za porozumieniem stron.

fot. Piotr Jarmułowicz
Formalnie umowa z Legią wiąże Sulera do czerwca 2015 roku. Parokrotny reprezentant swojego kraju okazał się jednak transferową pomyłką, formą nie zachwycał i w planach Jana Urbana już go nie ma. Przyznaje to zresztą sam zainteresowany w rozmowie z Przeglądem Sportowym: - Trafiłem do Legii na wniosek poprzedniego trenera, obecny nie widzi mnie w swojej koncepcji.
Zobacz także: Kosecki: Transfer jest tak samo możliwy, jak pozostanie w Legii
Gazeta podaje, że Marko Suler zarabia 25 tys. euro miesięcznie. Na taką pensję nie stać już zespół z Warszawy - szczególnie dla piłkarza, który gra mało i słabo. Słoweniec sam przyznał zresztą, że "jest za drogi".
Teraz sprawa wygląda następująco: Suler przebywa na Cyprze razem z zespołem. W rękach dzierży już dokument, który uprawnia go do przedwczesnego rozwiązania umowy z Wojskowymi. Pozostaje mu czekać, aż zgłosi się po niego inny klub, który zaoferuje przynajmniej takie same warunki finansowe, jak Legia.
Wydaje się zatem, że to koniec krótkiej przygody Słoweńca w Legii. Suler zagrał dla Warszawiaków w 9 oficjalnych meczach. Jeśli wierzyć plotkom transferowym, to jego następce włodarze z Łazienkowskiej widzą w Marcinie Wasilewskim lub Piotrze Celebanie.








