menu

Damian Chmiel: Chcemy iść za ciosem [ROZMOWA]

29 lutego 2016, 08:18 | Przemysław Drewniak

- Potrzebujemy serii zwycięstw. Fajnie, że teraz gramy w tym tygodniu kolejne dwa spotkania. Nie było kiedy świętować wygranej nad Wisłą, bo w tym tygodniu czekają nas bardzo trudne pojedynki – mówi w rozmowie z naszym serwisem pomocnik Podbeskidzia Bielsko-Biała, Damian Chmiel.

Damian Chmiel
Damian Chmiel
fot. Mateusz Bosiacki

Szósta wizyta na stadionie Wisły i czwarte zwycięstwo Podbeskidzia. Tutejszy smog chyba wam sprzyja…
Mamy w Krakowie bardzo dobry bilans i oby było tak dalej. Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo. Po zwycięstwie z Lechem wiara i nadzieja były duże, choć jednocześnie wiedzieliśmy, że będzie trudno powtórzyć tak dobry występ. W drugiej połowie udowodniliśmy, że mamy charakter i to w piłce jest bardzo ważne. Rezerwowi też wnieśli do gry bardzo dużo dobrego i to pokazuje, że jesteśmy drużyną. Chcemy piąć się w górę tabeli, potrzebujemy do tego serii, która powoli się zawiązuje.

No właśnie. Podbeskidzie pierwszy raz w tym sezonie wygrało dwa mecze z rzędu.
Mam nadzieję, że pójdziemy za ciosem. Fajnie, że teraz gramy w tym tygodniu kolejne dwa spotkania. Nie mamy czasu na świętowanie tego zwycięstwa, już w autokarze w drodze do Bielska-Białej myśleliśmy o kolejnym pojedynku z Górnikiem Łęczna.

Co odmieniło mecz w Krakowie? Decydujący był rzut karny czy to uproszczenie sprawy?
Nie ma co ukrywać, że rzut karny został podyktowany wtedy, gdy gra nam się nie układała. Bramka zawsze odmienia oblicze meczu. Po wyrównaniu zagraliśmy odważniej, bardziej do przodu, i to się opłaciło.

W pierwszej połowie gra Podbeskidzia nie wyglądała zbyt dobrze. Podeszliście do Wisły zbyt bojaźliwie?
Przyznaję, że chyba tak, bo chociaż przed meczem mówiono, że Wisła jest w kryzysie, to jednak mieliśmy do rywala szacunek. Ale przede wszystkim to oni dobrze weszli w mecz. My z każdą minutą rozkręcaliśmy się i w drugiej połowie inicjatywa należała już do nas.

Bohaterem wieczoru został Samuel Stefanik, tydzień wcześniej pomógł Podbeskidziu „dobić” Lecha. Na treningach widać, że Słowak może być wkrótce jedną z wiodących postaci drużyny?
Nie ma wątpliwości, że Podbeskidzie potrzebowało takiego zawodnika. Brakowało nam takiej typowej „dziesiątki”, gościa, który w trudnym momencie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność i pomóc nam kreatywnością w grze. Samuel potwierdził, że ma wysokie umiejętności i bardzo nam pomógł w obu tych spotkaniach.

Dzięki dwóm zwycięstwom oddaliliście się od strefy spadkowej. To jest ten moment, w którym dołączycie do walki o pierwszą ósemkę?
Na ten moment każda drużyna walczy o ósemkę. Nawet ostatni w tabeli Górnik, wygrywając kilka meczów z rzędu, może szybko dołączyć do środka tabeli. Po tych dwóch zwycięstwach nasza sytuacja w tabeli wygląda lepiej niż przed startem rundy, ale my musimy przede wszystkim zachować zimne głowy. Mecze z Łęczną i Koroną też będą bardzo trudne i w nich też musimy pokazać charakter.

Rozmawiał Przemysław Drewniak / Ekstraklasa.net


Polecamy