GOOOOOOOOOL!!!! - Ależ on się bawi na polskich boiskach - krzyknął Mateusz Borek w TVP Sport. Kamil Grosicki włączył swoje turbo, nie złamał linii spalonego, a na końcu pokonał bramkarza Legii Gabriela Kobylaka. Jeszcze na koniec spojrzał w niebo, bo kilka dni temu odeszła jego kochana Babcia.