Raków Częstochowa ma sponsora. Drugoligowiec jak reprezentacja
Z piekła do raju. Taki zwrot akcji w częstochowskim Rakowie wieszczyli tylko najwięksi optymiści. Jeszcze dwa lata temu za zadłużonego piłkarskiego drugoligowca nikt nie chciał dać złamanego grosza.

fot. Damian Jędrusiński (Ekstraklasa.net)
Częstochowski klub chylił się ku upadkowi i tylko dzięki wysiłkowi Jerzego Brzęczka i Jakuba Błaszczykowskiego, którzy sami wyłożyli własne pieniądze na ratowanie "trupa", nie podzielił losu kilku innych znanych na piłkarskim rynku marek.
Warto było, bo głównym sponsorem Rakowa zostanie w najbliższych dniach... sieć sklepów spożywczych Biedronka! Sponsorem strategicznym już została dynamicznie rozwijająca się firma branży komputerowej, największy sprzedawca laptopów droga internetową, firma X-com. O wysokości wsparcia finansowego nikt nie chce na razie mówić.
Brzęczek przyznaje, że pojawienie się w Rakowie takich potentatów stwarza nową jakość, na którą wszyscy czekali.
- Jest to też nagroda, dla tych którzy wytrwali w tym klubie, którzy potrafili przetrzymać ten najgorszy czas. I tych, którzy nam zaufali - mówi Brzęczek. W tej sytuacji opiekun Rakowa stawia sprawę jasno. - Nie jest dla nas szczytem marzeń gra w drugiej lidze - dodaje.
Na razie Raków chce zająć w rozgrywkach miejsce w czołowej szóstce, ale wobec potężnych zmian w jego funkcjonowaniu (Raków od 1 lipca został przekształcony w spółkę handlową) zanosi się, że piłkarze rozpoczną marsz na zaplecze ekstraklasy.
Za pojawieniem się w Rakowie Biedronki stoi nie kto inny jak kapitan reprezentacji Polski, Jakub Błaszczykowski.
- Mam nadzieję, że pomoc Kuby przyda się nam jeszcze nie raz. Jest przecież ambasadorem tego klubu - tłumaczy dyskretnie się uśmiechając Brzęczek.
Dodajmy jeszcze, że sponsorem technicznym Rakowa została włoska firma odzieżowa Macron, która ubiera piłkarzy m.in. Bologny, Napoli, Monaco czy AZ Alkamaar.








