menu

Manchester United równo 30 lat temu też był ostatni, ale został mistrzem 1992/93. Niemożliwe nie istnieje! [ALEŻ HISTORIA!]

22 sierpnia, 19:58 | Filip Stachowski

W 1992 roku Manchester United był również ostatni, ale został mistrzem. Trener Alex Ferguson zdjął presję z zawodników, a francuski napastnik Eric Cantona zmienił ich podejście do treningu.


fot. YouTube

fot. SkySports

fot. SkySports

fot. EASTNEWS

fot. EPA/PAP

fot. SkySports

fot. YouTube

fot. wikimedia commons

fot. wikimedia commons
1 / 9

W 1990 roku kluby angielskie wróciły do europejskich pucharów po pięcioletniej banicji nałożonej przez UEFA za chuligańskie wybryki kibiców i Manchester United natychmiast zdobył Puchar Zdobywców Pucharów, w półfinale eliminując Legię Warszawa (3:1 na wyjeździe i 1:1 na Old Trafford), a w finale pokonując 2:1 w Rotterdamie FC Barcelonę Johana Cruyffa.

– W hotelu niedaleko Rotterdamu świętowaliśmy do szóstej rano, a obudziliśmy się o ósmej, żeby zjeść śniadanie i odlecieć do domu – wspominał obrońca Manchesteru United, Steve Bruce. – Setki tysięcy kibiców czekało na nas w Manchesterze i towarzyszyło naszemu autobusowi do centrum miasta.

Po drodze kontynuowaliśmy świętowanie i dzielenie się naszą radością z fanami. Jeździliśmy po mieście 4,5 godziny i przeżyliśmy fantastyczne emocje. Szkoda tylko, że w naszym autobusie nie było toalety.

Manchester United miał drużynę, która wydawała się Bruce'owi najsilniejsza w Anglii: – Nowoprzybyli pasowali, młodzi ludzie, tacy jak Sharpe, zostali liderami. Staliśmy się potężną drużyną i czuliśmy, że w sezonie 1991/92 w końcu powrócimy do tytułu mistrzowskiego na Old Trafford. Do Bożego Narodzenia graliśmy najlepszą piłkę w mojej pamięci i byliśmy w czołówce, ale potem opuściła nas stabilność. Byłem na operacji przepukliny, a [prawy obrońca] Paul Parker był chory na grypę. Leeds dogoniło nas i skończyło się na 5 meczach w 10 dni. Wygraliśmy tylko pierwszy (dzięki bramce Kanchelskisa przeciwko Southampton - przy. red.) i pojechaliśmy na przedostatnią kolejkę w Liverpoolu, jakbyśmy jechali na pogrzeb.

Drugie miejsce w 1992 roku w Premier League było postrzegane jako katastrofa

Manchester United przegrał i zajął drugie miejsce. To był pierwszy pełny sezon z Fergusonem. Ale w 1992 roku wicemistrzostwo nie było już odbierane tak radośnie jak w 1988 roku (po 11 miejscu w poprzednim sezonie).

– Kibice, którzy od ćwierć wieku czekali na mistrzostwo, zareagowali na drugie miejsce jak na katastrofę – przyznał Ferguson. – W prasie dużo mówiło się, że przez moje błędy straciliśmy tytuł z Leeds. To naprawdę moja wina, że ​​nie przeforsowałem transferu 32-letniego napastnika Luton, Micka Harforda. Wydawał się zbyt bezpośredni dla Manchesteru United, ale teraz jestem przekonany, że jego umiejętności grania głową nie wystarczyły do ​​rozwiązania jednego z naszych trzech problemów w sezonie 1991/92. Przeszkodził nam szalony kalendarz, kontuzje i fatalne boisko, które nie pozwalało nam panować nad piłką. Ofensywnie wymagany był plan B, z dośrodkowaniami do wysokiego napastnika, a Harford dałby nam przewagę na drugim piętrze. Rozmawiałem o nim z menadżerem Luton Davidem Pleatem, ale nie naciskałem na niego właściwie.

– A Leeds, w meczu pucharowym z nami (0:1), straciło napastnika Lee Chapmana z powodu złamania nadgarstka, ale miało Erica Cantona, który pomógł im wyprzedzić nas na mecie. Przegrywaliśmy z West Hamem w jednej z ostatnich kolejek, a pod koniec meczu dobrze ubrany mężczyzna w eleganckim kapeluszu zawołał do mnie z trybun: „Alex, Alex!” Odwróciłem się, a on pokazał środkowy palec i dodał: „Pieprz się!”. Kiedy opuściliśmy stadion, zauważyłem kibica Manchesteru United. Usiadł na poboczu i płakał. Potem podniósł głowę i rozłożył ręce w rozpaczy, jakby pytając: „Co się stało?”. Potem zobaczyłem, że to słynny gracz rugby Andy Gregory. Sam bym się rozpłakał, ale nie mogłem pokazać, że jestem przygnębiony. napisał:

Latem 1992 Ferguson zadzwonił do Shearera, ale Alan wybrał Blackburn

Latem 1992 roku Ferguson przekazał, że potrzebuje nowego napastnika. Już nie Harforda, ale Davida Hursta z Sheffield Wednesday, który w zeszłym sezonie strzelił 18 goli i już strzelił gola dla reprezentacji. Ale jego menedżer Trevor Francis odrzucił negocjacje, a Ferguson przeszedł na Alana Shearera z Southampton.

Strzelił 5 goli mniej, ale był 3 lata młodszy, a co najważniejsze, trener Southampton Ian Branfoot obiecał Fergusonowi w styczniu, że zadzwoni, jeśli Alan dostroi się do odejścia.

Po przeczytaniu, że Shearer był w kontakcie z Blackburn Rovers, Ferguson był zaskoczony i nie otrzymawszy jasnego wyjaśnienia od Branfoota, zadzwonił do Alana.

Zapytał: „Dlaczego wcześniej się mną nie interesowałeś?”. „Skontaktowałem się z twoim klubem zimą i myślałem, że pozostajemy w kontakcie”. „Nie powiedzieli mi o tym. [Trener Blackburn] Kenny Dalglish dzwonił do mnie regularnie”.

Ferguson wyczuł po głosie Shearera, że ​​tęsknił za nim.

– Byłem zaskoczony decyzją Alana – powiedział kapitan Manchesteru United z początku lat 90. Bryan Robson. – Do połowy 2000 roku, kiedy Shearer przeszedł na emeryturę, Manchester United Fergusona zdobył 18 trofeów, a Alan, po mistrzostwie 1995 z Blackburn, był tylko rozczarowany. Alan mógł i powinien był stać się częścią złotego Manchesteru United lat 90-tych. Ferguson wygrałby z nim więcej. Ze swoim silnym charakterem Alan idealnie pasowałby do zespołu, więc nie rozumiałem jego odmowy. Gdyby Blackburn zaoferował mi 100 000 funtów więcej, gdybym był Shearerem, i tak poszedłbym do Manchesteru United.

Szef klubu Edwards: „Pierwszy sezon Premier League był dla nas złym początkiem”



Po przeprowadzce Shearera do Blackburn, menedżer Cambridge John Beck zasugerował, aby Ferguson kupił jego najlepszego strzelca, Diona Dublina. A nawet wysłał filmik ze jego grą w drugiej lidze.

Ferguson był zachwycony tym, jak różnorodny był Dublin i kupił go za milion funtów. Zdecydowałem tak: napastnik nie jest szybki, ale poza tym fajny, wystarczy dostosować go do Premier League.

W pierwszych trzech rundach Dion wszedł jako rezerwowy i nie miał czasu niczego zmienić. Manchester United przegrał z Sheffield United (1:2) i Evertonem (0:3), a po remisie z Ipswich (1:1) spadł na ostatnie miejsce.

– Z zewnątrz wyglądało, jakbyśmy byli w kryzysie – wspomina bramkarz Peter Schmeichel. – Ale nie wpadłem w panikę. Wiedziałem, że wyniki nie odpowiadają naszej grze i byłem przekonany o sile zespołu. Zwłaszcza z kapitanami takimi jak Bryan Robson i Steve Bruce, którzy po wygraniu przez Danię Euro 1992, zorganizowali dla mnie specjalną imprezę. Widok facetów dumnych z mojego osiągnięcia był niesamowity. A co najważniejsze, Ferguson znakomicie odciążył nas od presji. Manchester United miał ugruntowany skład i styl, dzięki czemu przygotowując się do meczu trener do ostatniej chwili nawet nie wspomniał o przeciwniku. A po meczach nie faszerował nas analizami, ale mówił coś w stylu: „Bla bla bla. Weź kąpiel, do zobaczenia w poniedziałek”. napisał:

Tylko w jednym przypadku zrobił wyjątek od swojego: „Bla, bla, bla. Następny mecz jest przeciwko Liverpoolowi. Weź kąpiel i do zobaczenia w poniedziałek. Bądź gotów". Mało kto nie lubił Liverpoolu bardziej niż Ferguson.

– Ci, którzy nienawidzili Manchesteru United, cieszyli się naszym słabym startem w sezonie 1992/93 – powiedział Steve Bruce. – Tak, a nasi fani byli zaskoczeni naszą pasywnością transferową: jeśli nie byliśmy wystarczająco dobrzy wiosną 1992 roku, to co mogłoby zmienić sprzedaż Robinsa do Norwich i zakup Dublina w Cambridge?. Ale Ferguson to przebiegły lis. Wiedział, co robi”.

Kolejny mecz – z Southampton – Dublin rozpoczął w wyjściowym składzie i strzelił zwycięskiego gola w przedostatniej minucie – po zgłoszeniu zmiany syna Fergusona Darrena i Briana McClaira.

– Dion dobrze radził sobie w ataku z Markiem Hughesem – wspomina Alex. – Koledzy z klubu podziwiali jego determinację, a ja stałem się moim zdaniem silniejszy: nie zmarnowaliśmy miliona funtów. Ponadto w piątej kolejce Dublin pomógł pokonać Nottingham Forest (2:0). napisał:

A w szóstej obrońca Crystal Palace Eric Young złamał nogę Dionowi.

Dublin był nieobecny przez ponad sześć miesięcy. Jego kariera w Manchesterze dobiegła końca. Szef klubu Martin Edwards przyznał, że pierwszy sezon w hisotrii Premier League zaczął się dla Manchesteru United gorzej niż kiedykolwiek.

Kanchelskis odmówił gry w rezerwach i usłyszał od Fergusona: „W takim razie możesz zgnić na ławce”

– Zwycięski gol Dublina przeciwko Southampton ożywił zespół – dodał Bruce. - Po porażkach na mecie 1991/92 i na starcie 1992/93 w końcu uwierzyliśmy w siebie i zaliczyliśmy serię pięciu zwycięstw. Już bez Diona rozprawiliśmy się z panującym mistrzem u siebie 2:0. Szczerze mówiąc, zawsze wiedzieliśmy, że jesteśmy silniejsi niż Leeds, a zwycięstwo udowodniło, że mamy rację.

Właśnie Bruce strzelił Leeds drugiego gola, a wynik otworzył Kanchelskis. Po jego podaniu Denisa Irwina strzelił drugiego gola dla Manchesteru United w sezonie 1992/93 w trzeciej kolejce.

– Po Ipswich, kiedy spadliśmy na dwudzieste miejsce, zostałem usunięty z drużyny – wspomniał Kanchelskis. – Byłem wściekły, ale Fergusonowi groziła dymisja i musiał coś zmienić. Polegał na bardziej defensywnym futbolu. Na jego miejscu też usunąłbym Kanchelskisa. Co prawda jesienią 1992 desperacko chciałem zagrać z Torpedo w Pucharze UEFA, ale, co dziwne, tylko ja miałem problem z wizą w Manchesterze United. Miałem wizę, ale wymagane było pozwolenie na wyjazd. Ten problem został rozwiązany, a w Moskwie zwiedziliśmy Plac Czerwony. Giggs kupił uszankę, a Ferguson został sfotografowany w czapce generała.

– Taktyka Alexa na mecz mnie rozczarowała. Moi byli trenerzy - Byszowiec i Jaremczenko - przyjechali na stadion Torpedo, aby zobaczyć mnie w akcji, ale mecz przesiedziałem na ławce. Na mojej pozycji zagrał Danny Wallace, którego przed przerwą zastąpił Bryan Robson. Po bezbramkowym remisie przegraliśmy w rzutach karnych. Zabawne jest to, że pracownik klubu Ken Merrett, który wybił wszystkim wizy, zapomniał gdzieś paszportu i przez kilka dni przebywał w Moskwie. W samolocie szef klubu Martin Edwards wzniósł kieliszek „za nieobecnych przyjaciół”, a pracownicy Manchesteru United żartobliwie przywiązali żałobne wstążki do drzwi biura Merretta.

Ale to był koniec września i początek końca Kanchelskisa, który strzelił gola Leeds, również asystował Bruce'owi w meczu ósmej kolejki z Evertonem (ze względu na dziwactwa kalendarza Manchester United dwukrotnie grał z tym zespołem w pierwszym miesiącu mistrzostw), a potem - 5 remisów bez skutecznych akcji Kanchelskisa i u siebie 0:1 z Wimbledonem.

– Co to było do cholery? – zapytał Ferguson. – W ogóle nie grałeś.

– Być może po pierwszym sezonie w Manchesterze United myślałem, że udowodniłem swoje umiejętności i zrelaksowałem się – przyznał Rosjanin. – Wypadłem z kadry na długo i pomyślałem, że Ferguson już o mnie zdecydował i nie ma sensu dawać z siebie wszystkiego na treningach. A potem wziął mnie na bok i powiedział, że zagram w rezerwach. Bruce spojrzał na mnie jednym ze swoich charakterystycznych spojrzeń, jakby doradzał: „Bądź ostrożny z wyrazem twarzy”. Ale nie mogłem się powstrzymać: „Żadnych meczów w rezerwach. Nie po to przyjechałem z Doniecka”. Ferguson zabrał mnie do swojego biura: „Żartujesz?”. „Nie. Dobrze, sprzedaj, ześlij na Syberię, ale nigdy nie zagram w rezerwach Manchesteru United”. „W takim razie możesz zgnić na ławce”. Następnego dnia trenowałem z młodzieżową drużyną, a potem z rezerwami. Z kolei Ferguson kontynuował budowę mistrza Manchesteru United i kupił Erica Cantonę.

Leeds chciał kupić Irwina z Manchesteru United, a ostatecznie sprzedał Cantonę

W deszczowy listopadowy dzień Ferguson siedział w gabinecie Edwardsa i zastanawiał się, co zrobić z atakiem: po 0:2 z Evertonem - 4 zobyte bramki i 0 zwycięstw w 7 rundach. Po raz kolejny Sheffield Wednesday nie sprzedał Hursta (lub, w wersji Robsona, zażądał za dużo - 3,5 miliona funtów), a teraz dyskutowano o Peterze Beardsleyu z Evertonu.

Wtedy dyrektor Leeds Bill Fotherby zadzwonił i zapytał Edwardsa, czy może sprzedać lewego obrońcę Irvine'a.

"– napisał:
Gerardem Houllierem – on również jest zachwycony Ericem. Houllier powiedział, że Eric nie był tak przerażający, jak pisały o nim gazety, więc byłem gotowy na niego postawić. Edwards wykonał fantastyczną robotę, obniżając cenę z 1,3 mln GBP do 1 mln GBP. "]

Edwards przedstawił inną wersję w swojej autobiografii: dowiedział się o Ericu od szefa Tottenhamu Irvinga Scolara, który mieszkał w Monako i dobrze znał francuski futbol, ​​a potem sam wspomniał o Cantonie w rozmowie z Fotherbym, który naprawdę dzwonił w sprawie Irwina i podał cenę od 1,6 mln do jednego.

Na pierwszym treningu w Manchesterze United Cantona zahipnotyzował wszystkich.

– Piłkarze nie byli pewni, czy to dobry transfer – powiedział Bryan Robson. – Eric miał reputację faceta, który błąkał się po klubach i wszędzie wpadał w skandale – nawet podczas oglądania w Sheffield Wednesday. Teraz Leeds się go pozbyło. Zespół tworzył przyjazną firmę i nie chcieliśmy, żeby ktoś wszystko zepsuł. Ale baliśmy się go na darmo. Stał się jednym z nas – chodził, pił, żartował. A co najważniejsze – jak grał! Mieliśmy silną obronę, szybkie flanki, komplementarnych Hughesa i McClaira z przodu, ale w niektórych meczach wydawało się, że bijemy głową w mur. A Eric rozwiązał ten problem swoim intelektem.

– Silny jak byk, Cantona biegł z dwoma obrońcami na plecach, kontrolował piłkę nawet klatką piersiową i wślizgiwał się w dziury, o których nikt nie wiedział – podziwiał Schmeichel.

– Nie mieliśmy czasu, aby zgłosić Erica na mecz z Arsenalem, ale mimo to pojechał z nami do Londynu – powiedział Ferguson. – W dniu meczu, około wpół do dziesiątej rano, mój asystent Brian Kidd powiedział, że Eric chce trenować. Zawahałem się, ale nadal pozwalałem, a kiedy zespół zebrał się w południe na lunch, Cantona i Kidd jeszcze nie wrócili ze szkolenia. Kilka dni później, gdy pierwsza lekcja zakończyła się po wygranej 1:0 z Arsenalem i zawodnicy rozeszli się, Eric poprosił kilku facetów do pracy nad jego wolejem. To mnie zaskoczyło – wcześniej ograniczaliśmy się do treningu ogólnego. Oczywiście, spełniłem prośbę Erica, a następnego dnia zostali z nim pozostali gracze. To stało się naszą tradycją. Wielu słusznie twierdzi, że miał decydujący wpływ na nasz sukces. Ale wszystko, co robił w meczach, znaczy dla mnie tyle samo, to jak zmienił nasze podejście do treningu. napisał:

Schmeichel przypomniał, że pierwszego dnia w bazie Manchesteru United Cantona był tak nieśmiały, że nie spojrzał nikomu w oczy i szybko przebierając się, wyszedł z szatni: – Nikt nigdy nie wchodził na boisko pół godziny przed treningiem. Kopął piłkę o ścianę i przyjmował ją na klatkę piersiową, na głowę, na prawą nogę, na lewą. Boom, boom, boom – doskonała kontrola nad piłką. Okna jadalni i sali treningowej wychodziły na boisko i wszyscy się na niego gapili. Zahipnotyzował nas.

Wpatrywali się w niego także chłopaki z drużyny młodzieżowej – Beckham, Butt, Scholes, Nevilles. A następnego dnia, jak kocięta, powoli podkradały się i powtarzały za kotem.

Eric pokazał Anglikom, jak piłkarz może się rozwijać bez pomocy trenera. Wkrótce po treningu Gary Neville ćwiczył rzuty i dośrodkowania, a „Becks” ćwiczył rzuty rożne i rzuty wolne.

Po stracie dziecka Kanchelskis pogrążył się w pracy – i ponownie strzelił gola w Premier League

W trzecim meczu w Manchesterze United Cantona strzelił po raz pierwszy (Chelsea), a w kolejnych trzech meczach strzelił 3+3 i wyprowadził drużynę na pierwsze miejsce.

Martin Edwards powiedział, że takiego showmana nie było w Manchesterze United od czasów George'a Besta, a Kanchelskis, porównując Erica z innym francuskim artystą Davidem Ginolą, dodał: – Cantona jest bardziej graczem zespołowym. Ginola często grał pod siebie.

W połowie grudnia 1992 roku Ferguson ułaskawił Andrieja. Po czterech występach jako rezerwowy pojawił się od początku przeciwko QPR (3:1) i strzelił trzeciego gola Manchesteru United z podania Sharpe'a, ale potem nie było czasu na futbol.

– Inna i ja spodziewaliśmy się chłopca, ale po powrocie z meczu w Londynie dowiedziałem się, że muszę jechać do szpitala – wspominał Kanchelskis. – Okazało się, że dziecko zmarło w łonie matki i potrzebna była operacja usunięcia płodu. Spędziłem noc z Inną na oddziale, było to dla niej bardzo trudne. Dano nam trzymać dziecko w ramionach i wszystko, co robiliśmy, to płakaliśmy. Ferguson natychmiast zadzwonił i zaoferował jakąkolwiek pomoc, a Robson i Bruce powiedzieli, że cały zespół chciałby wziąć udział w pogrzebie. Zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie po prostu być z McClairem, moim współlokatorem, oraz Fergusonem i Kiddem. Nie mieliśmy czasu wymyślić imienia dla dziecka, więc po prostu napisali na nagrobku: „Dziecko”. Straciłem zainteresowanie piłką nożną, ale wróciłem do treningów i pogrążyłem się w pracy.

Dwa miesiące później Kanchelskis strzelił zwycięskiego gola przeciwko Norwich. Z podania McClaira.

Ferguson: „Manchester United już przeszedł przez wojnę nerwów i zahartowania, a Aston Villa miała to przed sobą”



Wcześniej Manchester United nie wygrał w czterech kolejach i wyprzedzał Norwich tylko o punkt. Porażka u siebie (1:3) odsunęła drużynę Mike'a Walkera od pierwszego miejsca, a Aston Villa Rona Atkinsona została głównym ścigającym Manchester United.

– Doświadczenie z poprzedniego sezonu dało nam przewagę nad Villą – powiedział Ferguson. – Wielu pisało, że mają większe doświadczenie w lidze: Houghton i Staunton wygrali z Liverpoolem, a Richardson z Arsenalem i Evertonem. Ale to tylko trzech graczy. Reszta, w tym trener Atkinson, przeżywała te same emocje i lęki, co my wiosną 1992 roku, kiedy walczyliśmy z Leeds. Manchester United już przeszedł przez tę wojnę nerwów i zahartowania, a oni właśnie mieli to zrobić. Pomyślałem więc, że jesteśmy lepiej przygotowani do walki o tytuł. napisał:

Mistrzowski charakter Manchesteru United został wyraźnie zamanifestowany tydzień po Norwich. Doszła druga minuta, a Sheffield Wednesday prowadziło 1:0.

– Zdobyli gola z rzutu karnego, który sędzia liniowy podyktował minutę po tym, jak zastąpił sędziego Mike'a Pecka, który naciągnął mięsień łydki – wspomina Bruce. – W doliczonym czasie wyszedłem do cornera i wyrównałem wynik, a cztery minuty później strzeliłem na 2:1. W sumie strzeliłem ponad sto goli, ale to one sprawiły mi najwięcej przyjemności.

W kwietniu Manchester United wygrał jeszcze trzy mecze z łącznym wynikiem 6:0 i wyprzedził Aston Villę o 4 punkty przed przedostatnią kolejką. Drużyna Atkinsona grała dzień wcześniej, a Ferguson, po lekkim treningu i lunchu, zabronił graczom oglądania meczu VIlli z osatnim w tabeli Oldhamem.

Alex poszedł pograć w golfa ze swoim synem Markiem, a zawodnicy siedli przed telewizorem.

Piłkarze Manchesteru United świętowali do rana, a po południu pokonali Blackburn 3:1

– Kiedy wróciłem do domu, zdrzemnąłem się, włączyłem teletekst i zobaczyłem, że Aston Villa przegrywa 0:1 – przypomniał Schmeichel. – Zostało 5 minut – najdłuższe w moim życiu! Wyłączyłem telewizor, włączyłem radio, wyłączyłem radio, grałem na pianinie, włączyłem telewizor, ponownie włączyłem radio, a potem położyłem się na podłodze z twarzą w dłoniach. I wtedy zabrzmiał ostatni gwizdek. Wyskoczyłem na ulicę i od razu zobaczyłem mojego sąsiada Steve'a Bruce'a, który w ciągu godziny miał już całą drużynę. Wypiliśmy 50 butelek szampana, 30 butelek wina, kilkaset butelek piwa i dużo więcej trunków. Impreza trwała do rana, choć wygląda na to, że Ferguson zadzwonił, aby przypomnieć nam o jutrzejszym meczu z Blackburn. napisał:

– Goście wyszli o wpół do trzeciej, a Bryan Robson i jego żona Denise zostali na noc – dodał Bruce. – O siódmej rano obudził mnie brzęk naczyń. Brian i jego żona czyścili szklankii i wycierali podłogę.

– Uderzyło mnie opanowanie Fergusona – przyznał Kanchelskis. – W szatni przed meczem z Blackburn prawie nie wspominał o mistrzostwie. Powiedział to samo, co przed innymi meczami. Po prostu wziął mnie na bok i dodał: „Nie miałeś najlepszego sezonu, ale wyjdziesz w drugiej połowie, aby cieszyć się wakacjami”.

– Naprawdę martwiłem się, że impreza Bruce'a źle na nas wpłynie – wspomina Robson. – Kiedy chybiliśmy w ósmej minucie, pomyślałem: „No cóż, zaczęło się”. Ale na szczęście Giggs wyrównał, Ince objął prowadzenie, a Pallister strzelił swojego pierwszego gola z rzutu wolnego w sezonie. Dopiero po zwycięstwie opowiedzieliśmy trenerowi, jak spędziliśmy noc.

Robson wyszedł dopiero na drugą połowę, więc kapitanem – jak w większości meczów sezonu – był jego zastępca Bruce.

– Z powodu kontuzji Robson przegapił większość sezonu, a my graliśmy z powodzeniem w formacji 4-4-2 – powiedział Bruce. – Kiedy Brian wrócił, Ferguson chciał „przesiąść się” na 4-3-3, aby wykorzystać kapitana, ale Brian powiedział, że jest gotów pozostać na ławce, o ile skuteczna formacja się nie przełamie. Niewielu ludzi jest zdolnych do tak bezinteresownego czynu. Brian zrobił tak wiele dla klubu, że zasługuje na tytuł solo, ale powiedział, że powinienem to zrobić. I wtedy Ferguson zdecydował: obaj wywalczą puchar.

– W tym momencie poczułem ogromną ulgę – powiedział Robson. – Cały nas ciągłe przypominanie, jak długo Manchester United nie był mistrzem. A teraz, po 26 latach, trofeum wróciło na Old Trafford. Byłem z Manchesterem United, kiedy zdobyliśmy tytuł w 1967 roku, więc czułem te wszystkie 26 lat oczekiwania. napisał:

Martin Edwards podkreślił: – Jestem pewien, że dużą rolę odegrała stabilność. Kieruję klubem od 1980 roku, a Ferguson kieruje zespołem od 1986 roku. Wspieraliśmy Alexa w bardzo trudnych czasach, a mistrzostwo w 1993 roku usprawiedliwiało naszą cierpliwość.


Polecamy