menu

PKO Ekstraklasa – opinie po meczu Korona – Pogoń 1:2

4 września 2022, 18:38 | Janusz Majewski

Pomimo zwycięstwa, Portowcy po raz kolejny zagrali dwie nierówne połowy - pierwsza część spotkania to dominacja ekipy ze Szczecina, natomiast druga toczyła się pod dyktando gospodarzy. Niewiele brakowało żeby podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wyrównali wynik spotkania


fot. Andrzej Szkocki/Polska Press

Po meczu Korona Kielce – Pogoń Szczecin (1:2) powiedzieli:

Jens Gustafsson (trener Pogoni Szczecin): "Przede wszystkim jesteśmy szczęśliwi, że właściwie zareagowaliśmy po porażce z Rakowem. W pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze, w zasadzie w każdym elemencie gry. W drugiej też, ale tylko do momentu zdobycia bramki, która później została anulowana przez VAR.

Korona była cały czas groźna, zwłaszcza kiedy strzeliła gola. My w tym czasie nie wyglądaliśmy na takich, którzy chcieliby podwyższyć prowadzenie. Wszyscy cierpieliśmy, ale daliśmy z siebie wszystko, aby te trzy punkty zawieść do Szczecina”.

Leszek Ojrzyński (trener Korony Kielce): "Gratulacje dla Pogoni za zwycięstwo, chociaż pod koniec meczu było gorąco pod ich bramką. Mieliśmy swoje sytuacje, kiedy bramkarz Pogoni obronił strzał nogą. Wykonywaliśmy dużo stałych fragmentów gry, ale nie udało się nam dogonić przeciwnika.

Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to była katastrofa. Od pierwszego gwizdka byliśmy przestraszeni i przerażeni. W piątej minucie sprowokowaliśmy rzut wolny i straciliśmy bramkę. Trzeba było gonić wynik, ale gra kompletnie się nam nie układała. W naszej grze było bardzo dużo niedociągnięć, wszędzie byliśmy spóźnieni. Nasz pressing to była kpina, a nie pressing. Potem dostaliśmy drugą bramkę i w przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać odważniej.

Mega bodźcem dla nas była nieuznana bramka dla Pogoni na 3:0. To dla nas też lekcja poglądowa, że czasami jeden moment może odwrócić losy spotkania. Zaczęliśmy grać odważnie i mieliśmy swoje sytuacje. Szkoda, że żadnej z nich nie wykorzystaliśmy. Nie zdobyliśmy dzisiaj ani jednego punktu. Musimy wziąć się do pracy i w kolejnych meczach pokazywać swój charakter". (PAP)

Autor: Janusz Majewski

maj/ co/


Polecamy