menu

Mourinho przyjedzie po Lewandowskiego?

19 czerwca 2013, 08:42 | Tomasz Dębek / Polska The Times

Robert Lewandowski nie ma ostatnio chwili wytchnienia. Bardzo udane występy w klubie przeplatane fatalnymi w reprezentacji zapewniały mu miejsce na pierwszych stronach gazet. Media żyły jego przenosinami do Bayernu, jednak pewny, jak się wydawało, transfer zablokował prezes Borussii.

- Robert na pewno nie przejdzie do Bayernu w tym roku. To ostateczna decyzja, poinformowaliśmy o niej zawodnika oraz jego doradców. Sprawa jest zamknięta, bo nie dostaliśmy z Monachium żadnej pisemnej oferty - poinformował w rozmowie z "Bildem" Hans-Joachim Watzke.

- Prezes powiedział, że nie puści mnie do Bayernu? Nie wiedziałem. Ale nie sądzę, żeby to była ostateczna decyzja. Myślę, że jeszcze się to zmieni. W klubie wiedzą, jakie są moje plany na przyszłość - zadeklarował z kolei "Lewy".

Wydaje się, że wypowiedzi Watzkego mogą być grą nastawioną na podbicie ceny za Polaka. Według przecieków, jakie pojawiły się w niemieckiej prasie, Borussia jest skłonna sprzedać go za 30 mln euro, Bayern proponuje 25 mln. Choć może być to zawyżona kwota. Kontrakt Polaka wygasa za rok, a wtedy będzie do wzięcia za darmo.

Lewandowski jest bardzo zdeterminowany, by przejść do Bayernu, sprawę transferu zostawił jednak swoim agentom. Sam ma na głowie ślub i wesele, które odbędzie się w sobotę w Trębkach Nowych koło Zakroczymia (ok. 50 kilometrów od Warszawy).

- Sprawę mojego odejścia uzgodniliśmy z władzami jakiś czas temu. Poinformowałem o tym odpowiednie osoby. Dla mnie wszystko jest jasne, chciałbym opuścić klub tego lata. To najlepsze rozwiązanie dla obu stron - wyznał napastnik w zeszłym tygodniu na łamach "Bilda".

Wobec weta Borussii, która nie chce oddać Bayernowi kolejnej gwiazdy (kibiców rozwścieczyło już przejście do Bawarii Mario Götzego), w grę wchodzi transfer do innej ligi. Angielskie media widzą Lewandowskiego w Manchesterze United (miałby tam zastąpić Wayne'a Rooneya) lub w poszukujących klasowych napastników Manchesterze City lub Chelsea Londyn.

Bardzo zainteresowany polskim napastnikiem ma być José Mourinho. Po tym, jak nie wypaliły pomysły ze sprowadzeniem na Stamford Bridge Radamela Falcao lub Edinsona Cavaniego, The Special One widziałby w ataku Chelsea właśnie Lewandowskiego. Według angielskich mediów Portugalczyk planuje już wizytę w Dortmundzie, by namówić wicekróla strzelców Bundesligi na transfer. Z kolei hiszpańscy dziennikarze twierdzą, że o Lewandowskiego powalczą Real i... Barcelona.

Katalończycy po zakupieniu Neymara napastnika nie potrzebują, ale napsucie krwi odwiecznym rywalom zawsze jest w cenie.

Przez to, że Królewscy podbijali cenę za Brazylijczyka, Barca zapłaciła za niego kilka, a może nawet kilkanaście milionów więcej, niż pierwotnie zakładano. Teraz Katalończycy chcą się odwdzięczyć Realowi pięknym za nadobne.

Ciekawie jest też w ekstraklasie. Zbroi się Legia, która podkupiła Lechowi Estończyka Henrika Ojamę. 22-letni piłkarz występujący na pozycji ofensywnego pomocnika lub napastnika był już po testach medycznych w klubie z Poznania, ostatecznie wybrał jednak stolicę. Drogą Bartosza Bereszyńskiego poszedł 18-letni bramkarz Aleksander Wandzel, który Poznań zamienił na Warszawę. Dziś dwuletni kontrakt z Legią podpisać ma też Hiszpan Ínigo López. 30-letni stoper ostatnio grał w barwach Granady (23 mecze w Primera Division w poprzednim sezonie), przyjdzie do Legii w ramach wolnego transferu. Klub z Warszawy jest zainteresowany kupnem jeszcze jednego obrońcy oraz ofensywnego pomocnika.

Drużyna Jana Urbana w nadchodzącym sezonie będzie musiała sobie radzić bez Artura Jędrzejczyka (FK Krasnodar), Danijela Ljuboi, Dicksona Choto (obaj koniec kontraktu) oraz Michała Żewłakowa (koniec kariery, został dyrektorem ds. sportowych). Legia chętnie pozbyłaby się też Marijana Antolovicia. Chorwacki bramkarz był w poprzednim sezonie wypożyczony do bośniackiego Żelejnicara Sarajewo, z którym zdobył mistrzostwo kraju. Za rozwiązanie kontraktu zawodnik żąda jednak wypłaty całej pensji, jaką mu on zagwarantował, na co Legia nie chce się zgodzić.

Lech sprzedał Aleksandyra Tonewa do Aston Villi za około 3,3 mln euro. W jego miejsce sprowadzono (po trzech latach podchodów) Szymona Pawłowskiego. Skrzydłowemu skończył się jednak kontrakt z Zagłębiem Lubin, więc klub z Poznania nie musiał za niego płacić ani grosza. Wcześniej, również bez odstępnego, do Kolejorza ściągnięto Szkota Barry'ego Douglasa, 23-letniego lewego obrońcę. Trener Mariusz Rumak chętnie widziałby w swoim zespole Pawła Wszołka, który kiedyś był już blisko Lecha. Włoskie media informują jednak, że 21-letni pomocnik jest blisko podpisania kontraktu z 14. drużyną Serie A, Sampdorią Genua.

Nowych klubów szukają też jego koledzy z Polonii, którzy rozwiązali kontrakty z powodów zaległości finansowych klubu wobec nich. Daniel Gołębiewski wrócił do Korony Kielce, a Piotr Grzelczak do Lechii Gdańsk. Miłosz Przybecki jest blisko podpisania kontraktu z Zagłębiem Lubin, na brak ofert nie narzeka też Łukasz Piątek, którym zainteresowany jest m.in. Śląsk Wrocław.
Drużyna Stanislava Levy'ego na razie więcej sprzedaje, niż kupuje. Klub opuścili Piotr Ćwielong (VFL Bochum), Marcin Kowalczyk (Wołga Niżnyj Nowogród), Cristián Díaz oraz Johan Voskamp (obaj rozwiązali kontrakty za porozumieniem stron).

Trzyletnią umowę ze Śląskiem podpisał za to 28-letni napastnik Sebino Plaku, który zdobył 10 goli w 25 meczach dla mistrza Albanii, Skënderbeu Korçë. Z czasów pracy w tym klubie doskonale zna go trener Levy. Do tej pory największym wzmocnieniem wrocławian jest jednak przedłużenie kontraktu z Sebastianem Milą. Nowa umowa będzie obowiązywać do końca sezonu 2015/16.

Inne warte uwagi transfery to przejście Łukasza Madeja z GKS Bełchatów do Górnika Zabrze oraz Aleksandra Kwieka z Górnika do Zagłębia Lubin.

Hitem transferowym w Europie było oczywiście przejście Neymara z Santosu do Barcelony (za 57 mln euro). Włodarze Manchesteru City nie żałowali z kolei grosza na innego Brazylijczyjka - Fernandinho z Szachtara (40 mln euro) - oraz Hiszpana Jesusa Navasa z Sevilli (17,5 mln). Pozostałe kluby Premier League na razie pozbywają się niechcianych zawodników, czekając z większymi zakupami. W ten sposób z Manchesteru City do Liverpoolu trafił Kolo Touré.

Trwa batalia o byłego piłkarza ŁKS Paulinho. Łodzianie zrezygnowali z możliwości wykupienia Brazylijczyka po sezonie 2007/08, dziś walczą o niego czołowe kluby Europy. Według najnowszych doniesień najbliżej transferu jest CSKA Moskwa, które oferuje 20 mln euro.

Polska The Times

Czytaj piłkarskie newsy w każdej chwili w aplikacji Ekstraklasa.net na iPhone'a lub Androida


Polecamy