menu

Wiemy, ile kibiców przyszło na prezentację Lewandowskiego! Dorównał legendom

5 sierpnia 2022, 13:44 | Michał Perzanowski

FC Barcelona sprzedała na prezentację Roberta Lewandowskiego aż 57 300 wejściówek. Polak pobił tym samym wynik takich gwiazd, jak Ronaldinho i Neymar. Porównaliśmy frekwencję z piątkowego powitania Lewandowskiego przez kibiców na Camp Nou z innymi. To czwarty (lub piąty, jeśli wierzyć innym źródłom) wynik w historii!

57 300 osób było świadkami prezentacji Roberta Lewandowskiego. Jeśli wierzyć oficjalnym źródłom, to piąty wynik w historii.
57 300 osób było świadkami prezentacji Roberta Lewandowskiego. Jeśli wierzyć oficjalnym źródłom, to piąty wynik w historii.
fot. EASTNEWS

Bilety jak świeże bułeczki


Należy podkreślić, że bilety na prezentację Roberta Lewandowskiego były dostępne za darmo. Należało podać swoje dane i następnie odebrać wejściówkę. Klub przewidział, że Polak nie zapełni ogromnego Camp Nou, ale zainteresowanie przebiło jego oczekiwania. Z dnia na dzień otwierano kolejne sektory, aż w końcu licznik zatrzymał się na ponad 57 tysiącach widzów.

Taka frekwencja pobiła m.in. prezentację Neymara, na którą przyszło wówczas o kilkaset widzów mniej. Przypomnijmy, że w 2013 roku Neymar był jednym z najlepiej zapowiadających się piłkarzy świata. Barcelona obserwowała go latami. Sam zawodnik błyszczał w lidze brazylijskiej, był porównywany do najlepszych ze swojego kraju.

Więcej kibiców od prezentacji Lewandowskiego oglądano tylko w trzech przypadkach w historii, z czego jeden z nich jest dość niepewny.

Carlos Tevez w barwach Boca Juniors wypłynął na szerokie wody światowego futbolu. Reprezentując już barwy Manchesteru United, Manchesteru City, czy Juventusu, postanowił w sile wieku wrócić do macierzystego klubu. Stadion "La Bombonera" pękała w szwach, a oficjalne statystyki mówią o 60 tysiącach widzów. Należy brać pod uwagę, że niektóre źródła mówią o 45 tys. frekwencji.

Na Camp Nou najwięcej kibiców pojawiło się podczas prezentacji Zlatana Ibrahimovicia. Szwed był wówczas hitem transferowym Pepa Guardioli, przechodząc z Interu Mediolan. Wyjście Zlatana na murawę wprawiło fanów w euforię. Prezentacja nie różniła się od tej, którą oglądaliśmy w piątek z udziałem Lewandowskiego.

Maradona i Ronaldo


W 1984 roku piłkarski świat przystanął w miejscu. Był to rok, kiedy legendarny Diego Maradona opuścił Barcelonę na rzecz Napoli. W klubie spod Wezuwiusza sami kibice zostali doprowadzeni do stanu białej gorączki. Entuzjazm w całym regionie był niesamowity. Maradona przechodził do Włoch w swoich najlepszych latach. Na "Stadion San Paolo" witało go 65 tysięcy osób. Dziś stadion Napoli nosi imię Argentyńczyka.

Rekordzistą pod względem frekwencji jest niedościgniony Cristiano Ronaldo, który na Santiago Bernabeu przyciągnął 75 tys. widzów. Portugalczyk był najgłośniejszym transferem pierwszej dekady XXI wieku i jednocześnie najdroższym. Jego kariera była wówczas bogata w piękne gole i trofea, lecz to w barwach Realu Madryt Portugalczyk wykręcił niesamowite liczby, zdobywał i bronił puchary Ligi Mistrzów.

LIGA HISZPAŃSKA w GOL24


Więcej o LIDZE HISZPAŃSKIEJ - newsy, wyniki, terminarz, tabela


Polecamy