menu

W Wielki Piątek ŁKS Łódź może sprawić śmigus dyngus Sandecji

15 kwietnia, 16:57 | Dariusz Piekarczyk

ŁKS Łódź jest już prawie w piłkarskiej elicie. Prawie robi jednak wielką różnicę i na sześć kolejek przed końcem pierwszoligowego sezonu łodzian

ŁKS gra  z Sandecją Nowy Sącz
ŁKS gra z Sandecją Nowy Sącz
fot. Fot. Krzysztof Szymczak

Już w najbliższy piątek, czyli Wielki Piątek podopiecznych trenera Kazimierza Moskala czeka niezwykle ważne spotkanie w drodze do Lotto Ekstraklasy. Na stadion przy alei Unii 2 zawita Sandecja Nowy Sącz, która plasuje się w tabeli tuż za łodzianami, mając tak jak i Stal Mielec siedem punktów mniej. Dla spadkowicza z Lotto Ekstraklasy wynik piątkowego meczu ma więc ogromne znaczenie. To dla „Górali” praktycznie spotkanie ostatniej szansy. Jedynie trzy punkty przedłużają szanse Sandecji na powrót do elity. Tyle tylko, że ŁKS także nie urządza inny wynik, niż wygrana. Kibice „Rycerzy Wiosny” liczą jednak na swoich ulubieńców i na to, że ci sprawią gościom piłkarski śmigus dyngus. Są zresztą złaknieni goli strzelanych przez ełkaesiaków na stadionie przy alei Unii 2. Poprzedni mecz z Puszczą Niepołomice przegrali przecież 0:1 (0:1).
Gospodarze przystąpią do tego meczu już Maksymilianem Rozwandowiczem, który odcierpiał już karę jednego meczu za czerwoną kartkę. Nadal uraz leczy natomiast Artur Bogusz.
Bilety na piątkowe spotkanie można kupować już od wtorku. od godziny 12. Tego dnia oraz w środę i czwartek kasy będą czynne do 18. W piątek, czyli w dniu meczu od 14 do końca pierwszej połowy spotkania, czyli do 21.45. ą

I LIGA
CZWARTEK (18 KWIETNIA): Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wigry Suwałki (godz. 18, wynik z rundy jesiennej 5:0), Bytovia Bytów - Raków Częstochowa (18, 1:2), Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów (19.45, 0:2). PIĄTEK (19 KWIETNIA): ŁKS Łódź - Sandecja Nowy Sącz (20.30, 0:0). SOBOTA (20 KWIETNIA): GKSTychy - Puszcza Niepołomice (18, 0:1), Warta Poznań - GKS Jastrzębie (16, 0:0), Stal Mielec - Chojniczanka (17.30, 2:2), Garbarnia Kraków - Odra Opole (13, 0:3), Bruk-Bet Termalika Nieciecza - GKS Katowice (16.30, 2:1).


Polecamy