menu

Stal postara się zmazać plamę z Suwałk. Liczy na kibiców

12 października, 18:20 | bell - inf.pras

W piątek 13 października Stal Mielec podejmie Chojniczankę Chojnice, wicelidera Nice 1 ligi piłkarskiej. Pierwszy gwizdek o 20.45. - Bardzo liczymy na kibiców. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Po serii trzech meczów z tylko jednym punktem musimy zagrać o pełną pulę, bez wsparcia kibiców będzie to bardzo trudne – mówi Zbigniew Smółka, szkoleniowiec Stali.

Piłkarzom Stali życzymy zwycięstwa
Piłkarzom Stali życzymy zwycięstwa
fot. Krzysztof Kapica

Mielczanie plasują się obecnie na 5. miejscu w tabeli, ale w ostatnich trzech meczach stalowcy wywalczyli zaledwie 1 punkt. Bolesna była porażka 0:2 w miniony weekend w Suwałkach z Wigrami. - Wszystko trzeba poprawić, zagraliśmy bardzo słaby mecz. Wiemy jakie błędy popełnialiśmy, było ich bardzo dużo. Nie ma co dłużej dyskutować o tym spotkaniu, trzeba się skoncentrować na najbliższym i zmazać plamę z Suwałk. Najbliższe dwa tygodnie to dwa mecze w domu, nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż komplet 6 punktów – komentuje zawodnik biało-niebieskich Krystian Getinger.

- Do poprawy jest wiele rzeczy. Zależy nam by była optymalna dyspozycja zawodników, by dopisywało nam zdrowie, tego w ostatnim czasie bardzo brakuje – dodaje trener Zbigniew Smółka.

- Po meczu w Suwałkach mamy trzech zawodników mocno poobijanych. Raczej sobie poradzimy z tym i nie będzie większych problemów. Kłopoty nasze zaczęły się w meczu z Puszczą Niepołomice. Waldemar Gancarczyk nie wróci do nas szybko, miał operację kolana. Wówczas także Mateusz Cholewiak doznał poważnej kontuzji, on jest jednak bliski powrotu. W kolejnych meczach pojawiły się kontuzje związane z walką: urazy kostek i stłuczenia mięśni. Ciężko pracujemy i raczej z tym sobie też poradzimy. To są urazy związane z walką i obecnymi boiskami, gdzie jest grząska murawa – raportuje klubowy fizjoterapeuta Piotr Obara.

W Mielcu w tym tygodniu nie brakowało rozmów o tym co stało się w Suwałkach. - Była bardzo długa analiza, rozmowy grupowe i indywidualne, by podnieść zespół mentalnie, by była walka. Determinacja w ostatnim meczu była dużo mniejsza niż u gospodarzy w Suwałkach. Szybciutko trzeba zapominać o tym co było. Czekają nas teraz dwa ciężkie domowe mecze z faworytami tej ligi, którzy grają bardzo dobrą piłkę. Musimy zrobić wszystko by się przeciwstawić temu. W piątek mecz z zespołem, który posiada wielu doświadczonych zawodników, ogranych w ekstraklasie, z charyzmą, walczących – ocenia rywala Zbigniew Smółka.

STADION. Na PGE Narodowym była fiesta