menu

Robert Lewandowski dla ESPN o Barcelonie, tytułach w LaLidze, Lidze Mistrzów i rywalizacji z Karimem Benzemą

30 lipca 2022, 21:05 | JacK

Robert Lewandowski udzielił wywiadu amerykańskiej sportowej stacji telewizyjnej ESPN, w którym opowiedział swoim transferze z Bayernu Monachium, wyborze Barcelony, o walce o tytuł w La Liga i Lidze Mistrzów oraz rywalizacji z murowanym faworytem do Złotej Piłki 2022, napastnikiem Realu Madryt, Karimą Benzemą.


fot. Marcin Cholewiński/PAP

Jak się czułeś w Barcelonie przez te kilka pierwszych dni?
Cóż, muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że jestem tutaj, będąc częścią Barcelony… Minęło 10 lub 12 dni, tutaj w USA, więc wszystko było odbywało się bardzo szybko, ale z moim doświadczeniem trochę łatwiej jest dostosować się do zespołu i każdego dnia staram się dostosować i być częścią zespołu.

W jaki sposób Xavi pomógł ci się przystosować?
Tak, bardzo mi pomógł. Rozmowa między mną a nim jest naprawdę dobra. Nie mamy problemu z komunikacją. I nawet z moimi kolegami z drużyny widzę, że chcą mi pomóc; bardzo chcą mnie wspierać. Dla mnie to bardzo ważne, bo widzę, że są otwarci i gotowi mi pomóc.

Dlaczego LaLiga?
Zawsze marzyłem o grze w LaLiga. Wiem, że mój czas w Bayern Monachium był niesamowity i zawsze będę wdzięczny chłopakom, klubowi za to, co dla mnie zrobili, bo wygrałem wszystko z Bayernem Monachium, a po 12 latach gry w Bundeslidze, grając w Niemczech, wiedziałem, że nadszedł czas, aby spróbować czegoś nowego, podjąć się nowego wyzwania. Nie mogę powiedzieć złych słów o moich kolegach z drużyny, ani o klubie – nawet jeśli wcześniej była taka polityka – ale czas, w którym spędziłem w klubie przez te osiem lat, w Bayernie Monachium był niesamowity. Dorastam z każdym sezonem i wiedziałem, że decyzja o przeprowadzce w inne miejsce będzie z roku na rok coraz trudniejsza. Nawet teraz bardzo trudno było zdecydować się na wyjazd do Barcelony, ponieważ wiem, że wypracowałem strefę komfortu, którą miałem już w Bayernie Monachium, ale ja zawsze byłem otwarty na coś nowego. Słyszałem, że Barcelona chciała podpisać ze mną kontrakt i to był znak, że może teraz jest idealny moment, aby pojechać do Barcelony, przejść do LaLiga. Wiem, że jeszcze kilka lat mogę grać na najwyższym poziomie i dlatego zdecydowałem się pojechać do Barcelony. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tego zespołu.

Czego oczekujesz na początku po tak wielu transferach, które widzieliśmy tego lata w Barcelonie?
Mamy bardzo silną drużynę i jesteśmy gotowi myśleć o tytułach. Zawsze jestem facetem, który myśli o wygraniu meczu, oczywiście strzelaniu goli, a z trenerem Xavim możemy to zrobić, ponieważ widzę, co robimy podczas sesji treningowych i jak ciężko pracujemy teraz w okresie przygotowawczym. Tak więc dla mnie wszystkie transfery oznaczają, że jesteśmy w dobrym formie i jestem bardzo podekscytowany rozpoczęciem sezonu.

Mówiłeś o zdobywaniu bramek i o tym, co chcesz zrobić dla Barcelony i wspomniałeś o tym rekordzie Gerda Muellera w Bundeslidze. Jak Robert Lewandowski odbiera te bramki i przeniesie je do LaLigi, do Barcelony?
Graliśmy wiele razy w Lidze Mistrzów przeciwko hiszpańskim drużynom, więc nie jest to dla mnie takie nowe... W międzynarodowym futbolu, jeśli jesteś na szczycie, musisz być gotowy na każde wyzwanie, nie nieważne z kim grasz i jak będzie to trudne. Musisz pokazać się z jak najlepszej strony, a ja jestem doświadczony, jestem na to gotowy i potrzebuję tego wyzwania, aby pokazać, jak wygląda moja gra w LaLiga. Także w LaLidze [38] jest więcej meczów niż w Bundeslidze [34], więc może będę miał jeszcze większe szanse na zdobywanie bramek.

Czego oczekujesz od rywalizacji nie tylko z Realem Madryt, ale osobiście między tobą a Karimem Benzemą?
Benzema to niesamowity zawodnik, pokazał to w ostatnim sezonie Ligi Mistrzów; co robił podczas meczów z PSG, Chelsea czy Man City. Jest już, nie wiem ile lat, 10 czy nawet 12 lat w LaLiga. Zna tę ligę bardzo dużo. Nawet w Lidze Mistrzów pokazał, że jest jednym z najlepszych graczy i myślę, że bardzo miło jest widzieć tak wielu dobrych napastników w LaLiga. Na pewno będzie to ciekawsze dla fanów. Ja nie chcę się z nim porównywać, bo dla mnie to będzie coś nowego i akceptuję to, ale on już tu [w LaLidze] jest wiele lat i już w zeszłym roku pokazał, jak dobry jest. Dla mnie ważniejsze będzie to, co zamierzvmy zrobić z zespołem. Jak będziemy grać? Jak możemy przejść od wygranej do wygranej? To jest mój cel.

Wiemy, że jest to drużyna, która zmieniła się dramatycznie nawet w ostatnim roku, oczywiście po stracie Lionela Messiego. Jak to wprowadza cię w świat przywództwa? Czy to daje ci możliwość bycia nowym liderem w zespole?
Oczywiście, jest to duża szansa, aby być osobą, która potrafi dowodzić na boisku mową ciała, pokazać chłopakom, że nie ma znaczenia, ile goli już strzeliliśmy, możemy strzelić jeszcze więcej. Zawsze myśleć pozytywnie, zawsze grać do przodu, starać się robić coś więcej, aby naciskać i pracować jeszcze ciężej niż wcześniej. Już w Barcelonie zauważyłem, że są zawodnicy, którzy myślą o tym, jak zrobić jeszcze więcej. Czasami to nie są dokładnie słowa. To, co mówisz, jest ważne, ale ważniejsze jest to, jak pokazujesz język ciała. Co zamierzasz zrobić, czego oczekujesz od siebie i dlatego jestem gotowy, aby być tutaj, aby pokazać siebie. Wiem też, że moi koledzy z drużyny są gotowi do naśladowania, nie tylko podążają za mną, ale podążają drogą, którą zamierzamy osiągnąć pod koniec tego sezonu.

Jak odbierasz ten tytuł od Realu Madryt w LaLiga?
Na pewno postaramy się jak najlepiej. Sezonu jeszcze nie rozpoczęliśmy, ale może za miesiąc-dwa, bo wyścig tutaj przed mistrzostwami świata [w listopadzie] jest bardzo krótki – może po tym okresie będziemy mogli powiedzieć więcej o oczekiwaniach na koniec sezonu. Ale na pewno Real Madryt nadal będzie bardzo silny; zagra bardzo dobrze, a to dla nas ogromne wyzwanie. Musimy być gotowi i musimy być w grze, jeśli chcemy rywalizować z Realem Madryt.

Robercie, chcę wrócić do tego, o czym wspomniałeś o Bayernie Monachium i tych ostatnich kilku miesięcach. Tak więc, zanim odszedłeś, działo się trochę, no wiesz, politycznych spraw. Doniesienia z Niemiec sugerowały, że być może czułeś się trochę niekomfortowo z faktem, że Bayern chciał podpisać kontrakt z Erlingiem Haalandem; czy to miało coś wspólnego z wyjazdem, czy wpłynęło to na twoją decyzję?
Nie, to nie miało nic wspólnego z Erlingiem. Jestem facetem, który – nawet jeśli coś nie jest dla mnie dobre – prawda jest ważniejsza. Nie chcę mówić o tym, co się dokładnie stało. Ale jeśli pytanie brzmi, czy decyzja o przeprowadzce była z jego winy, to nie, nie widziałem problemu, gdyby dołączył do Bayernu Monachium. Ale niektórzy ludzie nie mówili mi prawdy, mówili coś innego. A dla mnie zawsze ważne było, aby być szczerym, pozostać wiernym i może dla kilku osób to był problem. I w końcu wiem, że działo się coś niedobrego z moją osobą i wiedziałem, że nie jest OK, widziałem i czułem, że może to dobry czas, aby wyprowadzić się z Bayernu Monachium i dołączyć do Barcelony. Miałem bardzo dobre relacje z kolegami z drużyny, ze sztabem, z trenerem, i to wszystko, za czym będę tęsknił, bo spędziłem tam piękny czas. I byliśmy nie tylko przyjaciółmi z boiska, ale także czymś więcej. Ale w końcu ten rozdział się skończył i otwieram nowy rozdział w moim życiu i nowy rozdział w mojej karierze. Więc czuję, że jestem we właściwej pozycji, we właściwym miejscu. Tak więc wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku tygodni przed moim wyjazdem z Bayernu Monachium, to było oczywiście także dużo polityki. Klub próbował znaleźć argument, dlaczego mogą sprzedać mnie do innego klubu, ponieważ wcześniej trudno było to wytłumaczyć kibicom. I musiałem się z tym pogodzić, mimo że wiele g**** powiedzino na mój temat. To była nieprawda. Ale ostatecznie wiedziałem, że fani, nawet w tym okresie, wciąż bardzo mnie wspierają.


Polecamy