menu

Rewolucja w Wiśle Puławy. Odszedł trener i dwóch zawodników

19 stycznia 2012, 15:48 | Tomasz Biaduń / Kurier Lubelski

Rewolucja w Wiśle Puławy. We wtorek późnym wieczorem z zespołem niespodziewanie pożegnał się trener Mariusz Sawa, a także dwaj zawodnicy tego klubu, Łukasz Giza i Kamil Beszczyński. Oficjalnie rozwiązania kontraktów nastąpiły za porozumieniem stron, w pełnej zgodzie, w kuluarach jednak jest kilka alternatywnych wersji...

Mariusz Sawa już w trakcie rundy jesiennej był bliski odejścia z klubu
Mariusz Sawa już w trakcie rundy jesiennej był bliski odejścia z klubu
fot. Wojtek Antosz

Najczęściej mówi się o zaostrzającym się konflikcie na linii trener - piłkarze. - Nie mogę się ustosunkować do tych plotek, bo nic mi nie wiadomo na temat jakiegokolwiek konfliktu. Taki temat w ogóle nie istnieje - mówi Michał Świderski, rzecznik prasowy Wisły. Sami zainteresowani nie chcą zbyt wylewnie komentować wydarzeń. - Tyle już zostało powiedziane i napisane, że nie mam nic do dodania. Rozstaliśmy się za porozumieniem stron - dodaje Sawa.

Wiadomo, że po tym jak szkoleniowiec porozumiał się z Wisłą w sprawie rozwiązania umowy, później taką prośbę wystosował Giza. - Te sprawy nie są ze sobą powiązane. Trener przyszedł do nas w czwartek, a Łukasz dopiero w poniedziałek - informuje Świderski.

To zaskakujące, bowiem nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Co prawda Sawa powiedział w pewnym momencie rundy jesiennej, że stawia na "Gizmana", bo nie ma wyboru, jednak trudno wnioskować, że skomentowanie słabej formy swojego podopiecznego może być zarzewiem większego konfliktu. Jeszcze niedawno natomiast Sawa przyznał na naszych łamach, że wie, kto miałby opuścić zespół, jednak nie chce zdradzać na razie żadnych personaliów. Czy miał na myśli właśnie Gizę, tego się już nie dowiemy.

Jeszcze większą tajemnicą owiane jest odejście Beszczyńskiego. - On opuścił zespół ze względów dyscyplinarnych. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów - informuje Świderski. Od plotek huczy, a kolejne godziny przynoszą coraz to nowsze spekulacje. Jedną z ostatnich są te o odejściu także Adama Mroza, czy teoria o wyrzuceniu Sawy przez zarząd. - Konsekwentnie dementujemy te doniesienia, bo one są po prostu bez sensu. Trener sam podjął decyzję o rezygnacji, co nas bardzo zaskoczyło - zaznacza Świderski. - Co do kwestii Adama, to nie ma tematu. Wszyscy zawodnicy normalnie trenują, a w przyszłym tygodniu wykrystalizuje się sytuacja, jeśli chodzi o skład. Będziemy po rozmowach z piłkarzami, także tymi, którzy mają nas wzmocnić. Jeśli ktoś od nas odejdzie, to tylko na wypożyczenie - dodaje rzecznik.

Opuszczenie zespołu przez Sawę i Gizę zaskoczyło większość piłkarzy Wisły. - Ciężko mi skomentować tę sytuację, bo nie znam wielu szczegółów. Z tego co wiem, to były ich samodzielne decyzje. Nam jest szkoda straty i Łukasza, i trenera. Ale taka jest ta praca - mówi doświadczony obrońca Mikołaj Skórnicki, który jest graczem puławskiego drugoligowca od pół roku.

W rundzie wiosennej szkoleniowcem Wisły na pewno będzie dotychczasowy drugi trener Jacek Magnuszewski. Rolę jego asystenta będzie pełnił z kolei Marek Nowak. - Magnuszewski ma kontrakt do 30 czerwca - wyjawia Świderski.

Klub szybko poczynił ruchy w kierunku uzupełnienia składu. Już wcześniej na testy zaproszono golkipera Stali Stalowa Wola Sebastiana Ciołka, a wczoraj na treningu miał się zjawić inny bramkarz, Jakub Studziński. 24-latek grał ostatnio w jednej z niższych lig okręgu radomskiego.