menu

Bydgoskie korzenie Porto-wca. Kiedy w reprezentacji Polski?

9 marca 2019, 14:47 | Marcin Karpiński

Urodził się w Porto, grał w kilku klubach portugalskich, od ubiegłego roku broni barw Pogoni Szczecin. Czy defensywny pomocnik z bydgoskimi korzeniami zagra w seniorskiej kadrze Polski?

Defensywny pomocnik Pogoni Szczecin Tomas Podstawski (nr 28) w akcji.
Defensywny pomocnik Pogoni Szczecin Tomas Podstawski (nr 28) w akcji.
fot. Andrzej Banaś

O najstarszym z rodzeństwa Podstawskich pisaliśmy na łamach „Expressu Bydgoskiego” już pięć lat temu. Dziś możemy stwierdzić, że z upływem sezonów kariera Tomasa Podstawskiego zaczyna nabierać tempa.

[podobne]

Nie dość, że jest czołową postacią ósmej w tabeli ekstraklasy Pogoni Szczecin, to według ekspertów może liczyć na powołanie od Jerzego Brzęczka do reprezentacji Polski.

- Jeśli selekcjoner zadzwoniłby do mnie, to nie odrzuciłbym powołania - powiedział niedawno 24-letni Tomas Podstawski w trakcie programu „Liga Plus Extra” w Canal plus .

Dla defensywnego pomocnika to nie była łatwa decyzja. Rozegrał ponad 80 meczów w młodzieżowych reprezentacjach Portugalii (był kapitanem), z kadrą U-19 brał udział w mistrzostwach Europy oraz w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Marzył, by grać w dorosłej reprezentacji...

Piłkarskiego abecadła uczył się w Boaviście Porto, potem trafił do FC Porto i Vitorii Setubal. W pewnym momencie karierę przerwała kontuzja. Wrócił jednak do formy, przyjechał do Polski i dał się poznać z jak najlepszej strony. Teraz jest gotów, by grać w koszulce z orzełkiem na piersi.

- Niech pan zobaczy jak on wygląda. Wcale nie gorzej niż Ronaldo, czy Lewandowski. A na boisku wyróżnia się inteligencją, widoczny zarówno w obronie jak i w ataku. Zawsze wierzyłem, że daleko zajdzie - mówi dziadek Tomasa, Krzysztof Podstawski, znany bydgoski adwokat.

Z dumą opowiada także o pozostałych wnukach, uprawiających sport.

Bracia Tomasa również grają w piłkę: 20-letni Antonio (wychowanek Boavisty) jest lewym obrońcą i związał się ze Świtem Skolwin Szczecin, o dwa lata młodszy Filipe (defensywny pomocnik) pozostał w swoim kraju.

- Kiedyś, jak byli mali, przyjeżdżali do mnie na wakacje i zdarzało się, że zgłaszali się do turniejów piłkarskich w regionie. Grali w Victorii Koronowo na turnieju w Serocku, gdzie wiedli prym w zespole. Ich trenerem był wtedy Andrzej Kolmajer. Jaka czeka ich przyszłość? Wszyscy mogą pokazać dużo więcej. Wszystkim wróżę dużą karierę - mówi Krzysztof Podstawski.

I zaznacza, że piłkę kopie również syn córki, 8-letni Ziemowit Siech, trenujący w Juventusie Bydgoszcz.

A młodszy kuzyn Tomasa trenuje w Gwieździe Bydgoszcz/

Smykałka do sportu nie wzięła się u wnuków z niczego. Dziadek Krzysztof Podstawski w młodości uprawiał boks i lekką atletykę. Wujek jego żony Wisławy - Tadeusz Krasoń - grał w okresie międzywojnia we Lwowie, później był trenerem i prowadził Junaka Drohobycz, a w czasie wojny organizował turnieje piłkarskie polskich reprezentacji wojskowych.

Drugi dziadek (od strony mamy), Antonio Martin , grał w piłkę nożną w ekstraklasie portugalskiej. Tata Włodzimierz grał w piłkę ręczną w Warszawie i amatorsko w koszykówkę w Astorii Bydgoszcz, zaś mama Margarita, to była mistrzyni Portugalii w gimnastyce.

Bracia Podstawscy kontynuują więc rodzinne tradycje.

A Tomas? Kto wie, może będzie tym zawodnikiem, którego podania będą otwierać Robertowi Lewandowskiemu i Krzysztofowi Piątkowi drogę do bramki.

Najbliższe powołania Jerzego Brzęczka już w połowie marca...

POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU


Polecamy