menu

Piast Gliwice: Pięć powodów zadyszki mistrza Polski ANALIZA Piast przegrał trzy mecze z rzędu i nie strzelił ani jednej bramki, tracąc aż 7

9 grudnia 2019, 21:06 | Tomasz Kuczyński

Po 18. kolejkach PKO Ekstraklasy Piast Gliwice ma 28 punktów i traci do liderującej Pogoni 7 pkt. W poprzednim, mistrzowskim sezonie, gliwiczanie po 18. kolejkach mieli 30 punktów i 8 pkt straty do prowadzącej Lechii. Teraz jednak zaliczyli trzy porażki z rzędu i są coraz bliżej dolnej ósemki.

Trener Piasta Waldemar Fornalik.
Trener Piasta Waldemar Fornalik.
fot. Andrzej Szkocki / Polska Press

Powyższe porównanie po 18. kolejkach dwóch sezonów pokazuje, że z mistrzem obecnie nie jest tak źle, choć trzy przegrane mecze z rzędu i bilans bramkowy 0:7 muszą niepokoić. Piast jest na 7. miejscu i ma tylko dwa punkty przewagi nad dolną ósemką. Jakie są powody takiej sytuacji?

Powód 1: Brak skuteczności
Ostatnie przegrane trzy mecze były zupełnie różne, ale dwa, z Lechem i Śląskiem Wrocław, łączy brak skuteczności piłkarzy z Gliwic. Gdyby w Poznaniu Piotr Parzyszek wykorzystał świetną okazję przy stanie 0:0, Piast miał wielką szansę na punktową zdobycz. Ze Śląskiem u siebie drużyna Waldemara Fornalika powinna prowadzić trzema bramkami, co przyznawali sami piłkarze i trener gości. W Szczecinie było już gorzej, bo zupełnie brakowało sytuacji, ale z trzech ostatnich meczów powinny być co najmniej 4 punkty.

O zmianie nastrojów między porażką ze Śląskiem 0:3 a z Pogonią 0:1, świadczą wypowiedzi trenera Fornalika.

- To był nieprawdopodobny mecz. Jeżeli chodzi o pierwszą połowę to powinniśmy prowadzić nawet trzy do zera. Nie mogę do końca zganić swoich zawodników za postawę w tym spotkaniu, ponieważ starali się, ale Śląsk był do bólu skuteczny - mówił szkoleniowiec.
W Szczecinie ocena była już surowa: - Pogoń wygrała zasłużenie. Rywale dobrze bronili, a my nie mogliśmy dojść do sytuacji strzeleckich.

Powód 2: Zmiany w składzie
Trzymając się słów Fornalika, to trener sam wskazuje przyczyny wahnięć formy swojej ekipy: - Cały czas powtarzam, że drużyna się zmienia. To nie jest już zespół, który zdobywał mistrzostwo Polski. Zawodnicy cały czas idą jednak do przodu poprzez swoją pracę.
W porównaniu do mistrzowskiego składu, przy Okrzei nie grają już Joel Valencia (najlepszy piłkarz PKO Ekstraklasy), Aleksandar Sedlar, Patryk Dziczek, czy Michal Papadopulos. Trudno jest szybko uzupełnić takie braki. Obowiązek gry młodzieżowca, powoduje, że za Dziczka „robi” Sebastian Milewski, który jeszcze wiele musi się uczyć.

Powód 3: Kontuzje
Martin Konczkowski w roli skrzydłowego był kołem zamachowym mistrzowskiego Piasta. W tym sezonie nabawił się kontuzji i czekał na powrót do składu od 4. do 15. kolejki. „Konczi” powoli wchodzi na wysokie obroty, ale widać, że potrzebuje jeszcze czasu.

Drugi wielki nieobecny, to „minister obrony narodowej”, czyli Jakub Czerwiński. Nie gra od 4. kolejki, przeszedł zabieg kolana i przechodzi rehabilitację. Gdyby grał w niedzielę z Pogonią linia obrony z pewnością nie byłaby tak zagubiona, jak na początku meczu. Zresztą trener Fornalik chyba ciągle szuka optymalnego zestawienia środkowych obrońców. Na razie nie widać pary, która zastąpiłaby mistrzowski zestaw Czerwiński-Sedlar.

Kontuzje nie omijają też nowych graczy - Daniego Aquino i Tiago Alvesa, z którymi można było wiązać duże nadzieje. Póki co, nie ma z nich pożytku.

Powód 4: Zmęczenie materiału

Kibice nie lubią takich tłumaczeń, ale liczba i początkowa intensywność rozgrywanych meczów, musiała odbić się na drużynie Piasta. Uwzględniając Ekstraklasę, europejskie puchary, Super Puchar i Totolotek Puchar Polski gliwiczanie mają w nogach już 26 spotkań, w tym jedno z dogrywką (w PP z Unią w Skierniewicach). Owszem, mamy do czynienia z profesjonalistami, ale to też ludzie, o czym świadczy powód nr 3.

Powód 5: Rywale znają już Piasta
Wygląda na to, że rywale już rozpracowali Piasta, który nie zmienił swych schematów, opartych na skrzydłowych szukających dośrodkowaniami głównie Parzyszka. Gliwiczanie nie zdobywają bramek po strzałach zza pola karnego. Dobrze, że jest jeszcze Jorge Felix, który może złamać każdy schemat.

[polecane]19466499,19466087,19462845,5735826;1;Zobaczcie koniecznie[/polecane]

[polecane]16662561,16674629,19161369,16816629;1;Nie przegapcie[/polecane]


Polecamy