menu

Nice 1 liga. Spadkowicze z Nice 1 ligi (prawe) wyłonieni

3 czerwca 2018, 20:05 | Piotr Janas

Na zakończenie sezonu Nice 1 ligi pewna awansu Miedź Legnica zremisowała na wyjeździe z Puszczą Niepołomice 1:1. Poznaliśmy także drużyny, które żegnają się z rozgrywkami. Do drugiej ligi spadają: Ruch Chorzów, Olimpia Grudziądz, Górnik Łęczna i najprawdopodobniej... 13. w tabeli Drutex-Bytovia Bytów.


fot. FOT. www.chrobry-glogow.pl

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w Niepołomicach pewna utrzymania Puszcza pokazała dużą klasę. Piłkarze wychodząc na murawę zrobili szpaler dla pewnej mistrzostwa Miedzi, pogratulowali jej awansu i wręczyli puchar na ręce kapitana.

Mistrz @_1liga_ „koronowany” w Niepołomicach [unicode_pictographs]%F0%9F%8F%86[/unicode_pictographs] Jeszcze raz brawa dla @MiedzLegnica, czekamy na nową jakość w ekstraklasie. pic.twitter.com/x2M4SLIbIK— Adam Delimat (@a_delimat) 3 czerwca 2018


Tę zaszczytną funkcję pełnił w Małopolsce Grzegorz Bartczak, ponieważ trener Dominik Nowak dał odpocząć kilku innym doświadczonym zawodnikom. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in. kapitan Wojciech Łobodziński, Łukasz Sapela, a poza kadrą meczową znaleźli się Jonathan de Amo, Marquitos, Omar Santana i Petteri Forsell.

Mimo to „Miedzianka” była zdecydowanym faworytem, bo w ataku znów grała jedna z najskuteczniejszych par napastników na zapleczu LOTTO Ekstraklasy: Mateusz Piątkowski i Fabian Piasecki.

Nieco ponad tysięczna publiczność na gole musiała poczekać aż do 80 min. Wtedy to prowadzenie gościom dał Paweł Zieliński. Obrońca MKS-u precyzyjnym strzałem zaskoczył rezerwowego golkipera Puszczy Miłosza Mleczkę. Mleczko na placu gry po jawił się w 23 min, zmieniając kontuzjowanego Marcina Staniszewskiego.

Kiedy wydawało się, że Miedź dowiezie skromne zwycięstwo do końcowego gwizdka, gospodarzom udało się wyrównać. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry wynik na 1:1 ustalił obrońca Rafał Mikulec.

Piłkarze „Miedzianki” mogą udać się na zasłużone urlopy, ale ich szkoleniowiec już musi myśleć o tym jak wzmocnić drużynę, by skutecznie walczyć o punkty w najwyższej klasie rozgrywko-wej. Pomóc mu ma w tym dyrektor sportowy - Marek Ubych.

Ubych kilka lat temu pracował jako kierownik drużyny w Miedzi. Później obrał inną drogę i wybrał pracę w roli menadżera piłkarskiego. To on pomagał swojemu byłemu pracodawcy w finalizacji transferów choćby Valerijsa Sabali, Marquitosa czy Petteriego Forsella, a w kończącym się sezonie współpracował z Dominikiem Nowakiem, mając niemały udział przy ruchach kadrowych. Teraz jako dyrektor sportowy będzie robił to oficjalnie.

- Cieszę się, że za ten ważny obszar w klubie odpowiadać będzie młoda osoba z Legnicy, która ma swój duży udział w sukcesie, jakim było zbudowanie drużyny na awans do Ekstraklasy - tłumaczy Andrzej Dadełło, właściciel nowego beniaminka Ekstraklasy.

Spadkowicze (prawie) wyłonieni

Choć o tym kto i z którego miejsca awansuje po tym sezonie do Ekstraklasy wiadomo było już od ponad tygodnia, to jednak walka o utrzymanie trwała do ostatniej kolejki. Wszystko w swoich rękach miał Stomil Olsztyn, który by zachować ligowy byt bez oglądania się na rywali, musiał pokonać w Głogowie Chrobrego, walczącego już co najwyżej o to, czy sezon zakończy na ósmym, dziewiątym czy dziesiątym miejscu.

Goście z Olsztyna swój cel osiągnęli. Po bramce strzelonej przez Marcina Stromeckiego w 76 min wygrali 1:0. Z ligą żegna się zatem Ruch Chorzów, Olimpia Grudziądz, Górnik Łęczna i - najprawdopodobniej - 13. w tabeli Drutex-Bytovia Bytów. Sponsor tytularny, firma Drutex, zapowiedziała wycofanie się ze sponsorowania klubu, przez co niemal przesądzonym jest fakt, że byto-wianie nie dostaną licencji na grę w Nice 1 lidze w przyszłym sezonie. Najbardziej z takiego rozwiązania cieszą się w Siedlcach, bo miejscowa Pogoń utrzyma się w lidze bez rozgrywania barażu oraz Garbarnia Kraków, która jako czwarty zespół II ligi uzyska bezpośredni awans.


Polecamy