menu

Motor Lublin szuka nowego trenera. Hermes Neves Soares przejmie zespół po Mariuszu Sawie?

21 września 2018, 11:34 | Marcin Puka

Kto zostanie następcą Mariusza Sawy w Motorze Lublin? Na razie z zespołem pracuje jego asystent Robert Chmura, ale w klubie rozglądają się za nowym szkoleniowcem. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w kręgu zainteresowań lubelskiego klubu jest Hermes Neves Soares. I to on ma właśnie największe szanse na objęcie posady.


fot. Piotr Hukalo/Polska Press

fot. Jaroslaw Pruss/Polska Press

fot. Jaroslaw Pruss/Polska Press

fot. Jaroslaw Pruss/Polska Press

fot. Piotr Hukalo/Polska Press

fot. Jaroslaw Pruss/Polska Press
1 / 6

[przycisk_galeria]

44-letni Brazylijczyk, posiadający także polskie obywatelstwo, ma bogatą karierę piłkarską. W Ekstraklasie grał w Widzewie Łódź, Koronie Kielce, Jagiellonii Białystok i Zawiszy Bydgoszcz. W sumie w krajowej elicie wystąpił w 206 spotkaniach, strzelając sześć goli. Pomocnik ma na swoim koncie dwa Puchary Polski i jeden Superpuchar.

ZOBACZ:
Mariusz Sawa odsunięty od prowadzenia pierwszej drużyny Motoru Lublin;nf

Jako trener nie ma zbyt dużego doświadczenia. W latach 2014-16 był asystentem w Zawiszy Bydgoszcz. W kwietniu 2016 roku objął taką funkcję w pierwszoligowej Chojniczance Chojnice, w której od maja 2016 roku dyrektorem zarządzającym był Leszek Bartnicki - obecny prezes Motoru.

W listopadzie 2016 roku Brazylijczyk został tymczasowym pierwszym trenerem, zastępując Macieja Bartoszka.

Pierwszy trening Hermesa w nowej roli. Powodzenia! pic.twitter.com/y6VYzOk6z8— Leszek Bartnicki (@lbartnicki) 9 listopada 2016


Później Hermes znów piastował w tym klubie funkcję asystenta, a przez osiem spotkań był trenerem trzecioligowej Unii Solec Kujawski.

Brazylijczyk ostatnio znalazł zatrudnienie w Jagiellonii. Był asystentem Tomasza Kulawika w zespole rywalizującym w Centralnej Lidze Juniorów Starszych. Poza tym samodzielnie prowadził drużynę z rocznika 2009, a także trenował indywidualnie najzdolniejszych piłkarzy szkółki Jagiellonii i koordynował pracę treningów w kilku rocznikach.

Jednak pojawiły się nieoficjalne informacje, że klub z Białegostoku nie chce "puścić" Hermesa do Motoru.

Gdyby jednak nie udało się zatrudnić Hermesa, działacze Motoru podobno mają przygotowane inne kandydatury. W tym gronie są m.in. wspominany wyżej Bartoszek i znany w naszym regionie z pracy w Górniku Łęczna, Jurij Szatałow. Bartoszek trenował także m.in. GKS Bełchatów, Zawiszę Bydgoszcz, Koronę Kielce, a ostatnio Termalikę Bruk Bet Nieciecza. Z kolei Szatałow pracował także m.in. w Jagiellonii, Polonii Bytom, Cracovii czy GKS Tychy.

Część kibiców żółto-biało-niebieskich chętnie widziałaby na tym stanowisku Ryszarda Kuźmę, w przeszłości pracującego już w lubelskim klubie. – Nikt z Motoru się ze mną nie kontaktował w tej sprawie. Ale gdyby pojawiła się taka oferta to oczywiście bym ją rozważył – mówi Kuźma, ostatnio pracujący w słowackim Partizanie Bardejov.

W sezonie 2006/07, pod przewodnictwem Ryszarda Kuźmy Motor cieszył się z promocji do wyższej ligi. W czerwcu 2009 roku, po spadku do drugiej ligi, 56 latek pożegnał się z ekipą z Koziego Grodu. Następnie Kuźma był asystentem Jacka Zielińskiego w Lechu Poznań. W tym klubie pracował również z Jose Mario Bakero. Następnie były trener Motoru prowadził Siarkę Tarnobrzeg, Miedź Legnica i Stal Stalową Wolę.

Część fanów popiera również Jacka Zielińskiego, w przeszłości trenera także ekipy z Łęcznej. Ostatnio pracował on w Termalice Bruk-Bet Nieciecza, z którą spadł z Lotto Ekstraklasy. W tym tygodniu został zwolniony z pierwszoligowca, zajmującego siedemnaste, przedostatnie miejsce w tabeli. Zieliński raczej nie zdecydowałby się jednak na pracę w trzeciej lidze, a poza tym wciąż ma ważny kontrakt z zespołem z Małopolski. Wydaje się, że także Bartoszyk i Szatałow są poza zasięgiem finansowym żółto-biało-niebieskich, chociaż możliwe, że zdołają się porozumieć z Bartnickim.

Podobno jest też opcja powrotu na ławkę trenerską Piotra Zasady.

Wydaje się, że dobrym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie byłego piłkarza m.in. Motoru, Artura Bożyka. Wiemy, że obecny trener Chełmianki wyrażał gotowość objęcia lubelskiego zespołu, ale nikt się z nim nie skontaktował. 42-latek jest chwalony przez kibiców i trenerów za pracę z ekipą z Chełma. Mimo sporych osłabień kadrowych, obecnie Chełmianka zajmuje trzecią pozycję w trzecioligowej tabeli. W poprzednim sezonie biało-zieloni byli jedną z rewelacji rozgrywek. Ostatecznie uplasowali się tuż poza podium.


Polecamy