menu

Mirosław Smyła: Życzę Siedlcom utrzymania, a nam wiary

16 maja 2016, 09:37 | Sebastian Chmielak

Rozwój Katowice uległ w spotkaniu 31. kolejki 1. ligi w Siedlcach miejscowej Pogoni 0:2 i mocno skomplikował sobie ligową sytuację. Podopieczni Mirosława Smyły zamykają ligowa tabelę. Sprawdźmy, co na pomeczowej konferencji miał do powiedzenia opiekun katowiczan.

Mirosław Smyła
Mirosław Smyła
fot. Polskapresse

Mirosław Smyła (Rozwój Katowice): Po pierwsze, gratuluję trenerowi zwycięstwa. Myślę, że Pogoń Siedlce na pewno zasługuje, aby utrzymać się w tej lidze. Patrząc gdzie jesteśmy, jak to wszystko razem wokół wygląda. Cztery piękne boiska treningowe, niezła płyta, kibice itd. Nie ma o czym mówić. Natomiast my musimy lizać rany, bo gramy w sobotę z Miedzią Legnica. Ja mam taką naturę, że do końca się nie poddaję. Mimo, iż są iluzoryczne szanse, ale ciągle są.

Będziemy walczyć do upadłego. Wierzę, że los troszeczkę się odwróci. Mecze, które ostatnio przegrywamy: tak jak dzisiaj otwieramy wynik dla przeciwnika, albo dostajemy karnego w 92. minucie spotkania, mając w poprzednich momentach wiele sytuacji bramkowych. Gdzieś te nasze umiejętności i doświadczenie piłkarskie są na takim poziomie, że brakuje cwaniactwa, zimnej krwi, wykańczania akcji. I tak naprawdę cierpimy na to wszystko.

Natomiast myślę, że mecz w wielu momentach był naprawdę ciekawy, bo Pogoń ma swoją jakość i udowodniła to strzelając dwie bramki i tworząc kilka sytuacji podbramkowych. Myślę, że my też nie przynieśliśmy wstydu grając również otwartą piłkę, chcąc strzelać bramki, chcąc tworzyć, kreować. Na tyle jednak można uszyć garnitur, ile jest materiału. Mamy go taką, a nie inną ilość. Tyle z mojej strony. Jeszcze raz gratulacje dla trenera i życzę Siedlcom utrzymania, a nam żeby nie zabrakło wiary do ostatniego spotkania.


Polecamy