menu

Mirosław Hajdo (trener Motoru Lublin): Liczę na dobre spotkanie w Tarnobrzegu

9 października 2019, 14:33 | KK

Rozmawiamy z trenerem trzecioligowego Motoru Lublin, Mirosławem Hajdą. We wtorek jego podopieczni pokonali 5:0 Powiślaka Końskowola w 1/4 finału Totolotek Regionalnego Pucharu Polski.


fot. fot. Łukasz Kaczanowski

Jak można podsumować mecz w Końskowoli?
Potraktowaliśmy tę konfrontację pucharową bardzo poważnie. Wiedzieliśmy, że w przeszłości nie zawsze Motor wygrywał na tym terenie i przeciwnik bardzo mobilizuje się na takie mecze. Podeszliśmy naprawdę serio i dlatego osiągnęliśmy korzystny wynik. Przechodzimy do kolejnej rundy, a to było naszym celem.

Celem było także dać pokazać się młodszym zawodnikom i oni pokazali się z dobrej strony, jak chociażby 16-letni strzelec jednej z bramek, Arkadiusz Bednarczyk?
Myślę, że każdy z młodzieżowców pokazał się z niezłej strony, ale przed nimi jeszcze dużo pracy. Mecze jak ten z Powiślakiem są właśnie po to, żeby tacy gracze dostawali szanse i trochę okrzepli w seniorskiej piłce. Ci chłopcy mają określony - jak na swój wiek - nienajgorszy potencjał piłkarski i stanowią przyszłość. Dlatego z nami trenują i otrzymują możliwość gry.

Awans do półfinału oznacza kolejny pucharowy mecz już w następną środę z Wisłą Puławy. Tymczasem w sobotę gracie w Tarnobrzegu z Siarką, a tydzień później u siebie z Koroną II Kielce. Potyczka w Końskowoli pokazała, że macie szeroką kadrę i najbliższe natężenie spotkań nie powinno stanowić problemu?
Część zawodników odpoczęła w meczu z Powiślakiem. Mogliśmy dać wolne jeszcze komuś, ale jak już mówiłem, traktowaliśmy to pucharowe spotkanie bardzo poważnie. Dlatego też w składzie znaleźli się ważni dla nas gracze, tacy jak Tomek Brzyski, Rafał Grodzicki czy Grzesiek Bonin. Zamiast treningu mieli mecz, a zawsze każdy bardziej woli grać niż trenować.

Wspomniany Bonin pokazał, że po jego kontuzji nie zostało ani śladu, grając w pełnym wymiarze czasowym i strzelając hat-tricka...
Myślę, że tak. To jest na tyle dobry zawodnik, że tego chyba nie trzeba mówić. Wiadomo, że każdy ze składu chce grać i dostaje swoje szanse. Staramy się rotować, na tyle, na ile możemy.

Przed wami mecz z Siarką w Tarnobrzegu. Szykuje się ciekawe spotkanie z mocnym rywalem, który spędził ostatnie sezony w II lidze. Po ostatnich zwycięstwach 4:1 oraz 5:0 trudno będzie wyłonić wyjściową jedenastkę na ten mecz?
Mamy przed sobą jeszcze kilka treningów i mam nadzieję, że uda nam się wybrać najlepszy możliwy skład na ten mecz. Liczę na dobre spotkanie w Tarnobrzegu i oby zakończyło się dla nas happy-endem.

ZOBACZ TAKŻE: