menu

Efekty błędów, kłótni i zdrady. Najgłośniejsze zimowe transfery ostatnich lat

2 stycznia, 16:10 | red

Dla polskiej piłki zima to czas wyjątkowo nudny. O ulubionych drużynach dostajemy mało informacji, a transfery również są wielką niewiadomą. Zupełnie inaczej jest na Zachodzie, gdzie zimowe okienko jest kluczowe, by klub był przygotowany na kluczową część sezonu, w której gra się o najwyższe cele. Oto 10 najgłośniejszych transferów ostatnich lat.

Dla polskiej piłki zima to czas wyjątkowo nudny. O ulubionych drużynach dostajemy mało informacji, a transfery również są wielką niewiadomą. Zupełnie inaczej jest na Zachodzie, gdzie zimowe okienko jest kluczowe, by klub był przygotowany na kluczową część sezonu, w której gra się o najwyższe cele. Oto 10 najgłośniejszych transferów ostatnich lat.
fot.
Młody Niemiec okazał się dużym talentem i tylko kwestią czasu był transfer do czołowego zespołu w Europie. Draxler chciał odejść już latem, lecz klub zamierzał wycisnąć z tego osłabienia jak najwięcej pieniędzy, stąd odrzucił ofertę Manchesteru United, by po pół roku zaakceptować propozycję PSG. Skrzydłowy miał we Francji sporą konkurencję, jednak uporał się z nią bezproblemowo. Regularnie gra w pierwszym składzie obok najlepszych zawodników świata.
fot. Bartek Syta / Polska Press
Urodzony w Sarajewie napastnik musiał przejśc długą drogę, by znaleźć się w Manchesterze City, klubie, w którym o sukcesach dopiero zaczynano marzyć. Po dwóch kapitalnych sezonach w Bundeslidze (32 gole w 50 meczach) przyszedł czas, by zmierzyć się z Premier League. Był to o tyle głośny transfer, że Roberto Mancini - po zakupie Dżeko - miał do swojej dyspozycji napastników wartych łącznie 140 mln euro, a to był dopiero początek poważnej przebudowy składu po tym, jak "The Citizens" nie potrafili nawet zmieścić się w pierwszej czwórce ligi angielskiej. Skutek transferu Bośniaka był dwojaki. Napastnik miał na początku problemu z aklimatyzacją, jednak przez następne trzy lata strzelał jak na zawołanie.
fot. EAST NEWS
Zima w Londynie miała przebiegać bardzo spokojnie, jednak w ostatnich dniach okienka zawrzało na Stamford Bridge. Z Fiorentiny miał do ekipy "The Blues" dołączyć Juan Cuadrado - kolumbijski skrzydłowy, który dobrze radził sobie we Włoszech. Jose Mourinho bardzo nalegał na ten transfer, do tego stopnia, że zrezygnował z Kevina de Bruyne, Mohameda Salaha i Andre Schurrle! Wszyscy trzej są obecnie w świetnej formie i strzelają dużo goli, z tym że dla rywali Chelsea. A Cuadrado? Po siedmiu miesiącach został wypożyczony do Juventusu, gdzie znalazł drugi dom.
fot. EAST NEWS
Hałas wokół tego transferu obiegł cały świat. Oto lider zespołu Chelsea, który przez dwa lata z rzędu zgarniał nagrodę dla najlepszego piłkarza roku w Anglii, ten który asystował przy golu Didiera Drogby w finale Ligi Mistrzów, ten, którego pokochały miliony niebieskich serc...ubrał koszulkę Manchesteru United. Powód był jeden: Mata nie pasował Jose Mourinho. Portugalczyk podjął więc decyzję, aby zrobić na nim interes i oddać do jednego z największych rywali londyńskiego klubu.
fot. Tomasz Bolt/Polskapresse
Hiszpański snajper był ulubieńcem kibiców "The Reds", jednak wciąż brakowało mu trofeów. Z reprezentacją Hiszpanii wygrał wszystko, co tylko było do wygrania, ale w piłce klubowej - zupełnie odwrotnie. I choć plotki o wymuszeniu na władzach klubu krążyły wokół Anfield, piłkarz wciąż zarzekał się, że nigdy nie dołączy do innej angielskiej drużyny. Po dwóch tygodniach był już zawodnikiem Chelsea. W tym samym czasie, gdy Torres przechodził rutynowe badania medyczne w Londynie, pod siedzibą "The Reds" doszło niemal do zamieszek. Angielskie media prześcigały się w pokazywaniu podartych zdjęć Torresa leżących na chodniku przed stadionem, a nawet palonych przez rozśpiewanych fanów koszulek z jego nazwiskiem. Hiszpan postawił jednak na swoim i wygrał z "The Blues" Ligę Mistrzów, a także zdobył mistrzostwo Anglii.
fot. EAST NEWS
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pieniądze ze sprzedaży Fernando Torresa dały Liverpoolowi dwa wzmocnienia. Jednym z nich był Andy Carroll, o którym szybko zapomiano (a może i właśnie nie), natomiast drugi snajper to Luis Suarez. Kontrowersyjny reprezentant Urugwaju na długo zagrzał sobie miejsce w Anglii. W ostatnim sezonie wykręcił niesamowity wynik 31 goli i 21 asyst w zaledwie 33 meczach!
fot. Tomasz Bolt/Polskapresse
Carlo Ancelotti, chcąc zbudować najlepszą drużynę w Anglii, postawił zimą na duże transfery. Obok Fernando Torresa do ekipy "The Blues" dołączył również David Luiz. Brazylijski obrońca zachwycał w Benfice, tak również było i w Chelsea. Angielski klub miał z niego pożytek przez ponad trzy lata.
fot. EAST NEWS
Mistrz świata z 2002 roku był niesamowitym piłkarzem, ale życiową formę miał już dawno za sobą. Choć wciąż potrafił oczarować kibiców niekonwencjonalnymi zagraniami, przez życie prywatne i brak sukcesów szybko spadł z piedestału. W Milanie grał 2,5 roku, choć tak naprawdę tylko pierwszą część pobytu grał w pierwszym składzie. Ronaldinho pożegnał się z Europą, by w ojczyźnie pokazać się selekcjonerowi i udowodnić mu, że był w błędzie, nie zabierając gwiazdora na Mundial do RPA. Piłkarz liczył także na występ cztery lata później, kiedy to "Canarinhos" byli gospodarzami turnieju.
fot. EAST NEWS
Transfer Holendra był o tyle głośny, że był kompletnie niepotrzebny. Huntelaar miał za sobą świetne trzy sezony w Ajaksie. Kiedy zgłosił się po niego jeden z najlepszych klubów na świecie, nie wahał się z decyzją. Problem w tym, że był szóstym napastnikiem w składzie. Po roku okazało się, że potrzebna jest czystka w składzie, więc niechybnie stał się jej ofiarą.
fot. EAST NEWS
To były najgłośniejsze transfery ostatnich lat. Kogo, oprócz Van Dijka i Diego Costy z tego roku będziemy wymieniać za rok?
fot. EAST NEWS
1 / 11