menu

3 liga. Drugi wyjazd, drugi remis lidera. Legionovia dwukrotnie wyrównała i utrzymała stratę do Sokoła

30 marca 2019, 22:14 | Kaja Krasnodębska

Sokół dwukrotnie wychodził w Legionowie na prowadzenie, by później je stracić. Ostatecznie mecz pomiędzy pierwszym, a trzecim zespołem III ligi grupy I zakończył się remisem 2:2. Dla ekipy z Aleksandrowa Łódzkiego to dopiero drugi punkt w 2019 roku. Peleton coraz bliżej.


fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska

fot. Kaja Krasnodębska
1 / 30

Remis z Ursusem Warszawa i porażka z Unią Skierniewice - nienajlepiej rozpoczął się dla Sokoła Aleksandrów Łódzki ten piłkarski 2019 rok. Lider III ligi grupy I po zimowej przerwie jeszcze nie zwyciężył, więc z takim celem udał się w ostatni weekend marca do Legionowa. Zadanie nie mogło być jednak proste: Legionovia, która jeszcze rok temu występowała na poziomie centralnym, jak najszybciej chce tam powrócić. Niedawno stery przejął w niej Marcin Sasal i tydzień wcześniej wysokim zwycięstwem nad ŁKS-em Łomżą udowodnił, że zamierza bić się o awans.

Przed startem tego spotkania jego podopieczni tracili do Sokoła sześć oczek, sytuacja nie zmieniła się również po jego zakończeniu. Chociaż to gospodarze z początku byli stroną przeważającą i bardzo szybko zdołali stworzyć sobie optymalne okazje, to goście w 13. minucie otworzyli wynik. Młodego Jakuba Stefaniaka strzałem z lewej strony pokonał Dominik Głowiński. Długo swojego trafienia nie mógł świętować, gdyż już chwilę później do wyrównania doprowadził kapitan Novii Konrad Zaklika.

Choć do przerwy więcej bramek nie padło, emocji nie brakowało. Boiskową przewagę nadal mieli gospodarze, którzy znacznie częściej niż rywal przebywali na przeciwnej połowie. Na nic się to jednak nie zdało i kolejne próby Piotra Krawczyka czy Eryka Więdłochy nie przyniosły efektu. Jak się później okazało, tej soboty dla legionowian strzelali tylko obrońcy. Autorem bramki na 2:2 Sebastian Weremko. Wcześniej długo prowadzili piłkarze Sokoła, bo już pierwszą akcję drugiej połowy na trafienie zamienił Artur Gieraga.

Mimo że Legionovia goniła wynik, z niego bardziej cieszyć się powinni goście. Gospodarze, zwłaszcza po przerwie, mieli kilka praktycznie stuprocentowych sytuacji, Jakuba Lemanowicza po jednym ze strzałów uratowała poprzeczka.

Legionovia Legionowo – Sokół Konsport Aleksandrów Łódzki 2:2 (1:1)

1:0 Dominik Głowiński (13 min.)
1:1 Konrad Zaklika (18 min.)
2:1 Artur Gieraga (46 min.)
2:2 Sebastian Weremko (79 min.)