menu

Jagiellonia Białystok. Najwięksi pechowcy w Jadze. Kontuzje nie pozwoliły im rozwinąć skrzydeł. Pechowa trzynastka [GALERIA]

11 lutego, 12:01 | td

Mille Savkovic, to serbski pomocnik, który w inaugurującym wiosnę spotkaniu w Legnicy nabawił się kontuzji kostki, która wyłączy go z gry do końca sezonu. Niestety, nie on pierwszy, bo w historii Jagi takich pechowców było więcej. Zobaczcie największych z nich - przedstawiamy wam jagiellońską "pechową trzynastkę".

Mille Savkovic, to serbski pomocnik, który w inaugurującym wiosnę spotkaniu w Legnicy nabawił się kontuzji kostki, która wyłączy go z gry do końca sezonu. Niestety, nie on pierwszy, bo w historii Jagi takich pechowców było więcej. Zobaczcie największych z nich - przedstawiamy wam jagiellońską "pechową trzynastkę".
fot. jagiellonia.pl
Marek Wasiluk - chyba największy pechowiec w historii występów w Jagiellonii. Rosły obrońca trzy lata temu także w pierwszym meczu wiosny zerwał więzadła w kolanie, a później gdy po długiej przerwie wrócił na boisko, to podobny uraz zdarzył mu się w kwietniu 2017 roku. To w zasadzie zakończyło jego karierę w białostockim klubie
fot. jagiellonia.pl
Wojciech Kobeszko - legenda Jagi. Pierwszą poważną kontuzję odniósł w 2006 roku, kiedy zerwał więzadła. Gdy wrócił, złamał rękę. Przez urazy stracił prawie trzy lata. A wydawało się, że może zrobić nawet reprezentacyjną karierę
fot. Jan Malec/archiwum
Karol Mackiewicz - bardzo obiecujący skrzydłowy, którego karierę także wyhamowały kontuzje, szczególnie ta z 2016 roku. Obecnie występuje w pierwszej lidze - w Wigrach Suwałki
fot. Anatol Chomicz
Jan Pawłowski - napastnik, który z powodu kontuzji zmuszony był zakończyć swoją karierę w wieku 25 lat. Szkoda, bo miał zadatki na naprawdę świetnego piłkarza. Kibice zapamiętają szczególnie gola, strzelonego przewrotką Wiśle Kraków
fot. Wojciech Wojtkielewicz
Jakub Słowik - bramkarz, który poprzez grę w Jagiellonii trafił nawet do reprezentacji Polski. Niestety, fatalna kontuzja - zerwania mięśnia uda, skutkowała półrocznym leczeniem. Bramkarz trafił na wypożyczenia do innych klubów, potem definitywnie się z Jagą rozstał. Obecnie występuje w Śląsku Wrocław.
fot. Andrzej Zgiet
Krzysztof Hus - wielki talent, ściągnięty do Białegostoku ze Stali Rzeszów. Niestety, sześć operacji w dwa lata nie mogły pozostać bez śladu. Nigdy nie wspiął się na poziom ekstraklasy
fot. Wojciech Oksztol
Dejan Lazarevic - Słoweniec z przeszłością w Serie A. Wydawało się, że musi odpalić. Niestety, tak nie było. Ciągle coś go bolało i ostatecznie po pół roku opuścił Białystok
fot. jagiellonia.pl
Bartłomiej Grzelak - rozsypał się, zanim rozpoczęła się runda. Miał zastąpić w Jadze Kamila Grosickiego, w zimowych sparingach strzelał gole, ale na jednym z ostatnich treningów nabawił się paskudnej kontuzji - zerwanie ścięgna Achillesa. Ostatecznie rozwiązał kontrakt, zanim zagrał choćby jeden mecz
fot. Archiwum
Przemysław Trytko - mocno doświadczony kontuzjami napastnik trafił do Jagi po zerwaniu więzadeł. Może dlatego nigdy nie pokazał pełni swoich możliwości
fot. Maciej Gilewski/Archiwum
Michał Ozga - 18-latek, który mimo swojego wieku już pojechał z dorosłym zespołem na obóz do Turcji. Szybko z niego jednak wrócił z kontuzją. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
fot. jagiellonia.pl
Mile Savkovic - Serb, to ostatni przypadek. Wybitnie pechowa postać, bo z powodu kontuzji stracił dużą część rundy jesiennej, a teraz w Legnicy nabawił się kontuzji, która wyłączy go z gry do końca sezonu. Może czas zmienić numer na koszulce, bo jak widać, ta "13" jest w jego przypadku wybitnie pechowa
fot. Anatol Chomicz
Jesus Imaz - hiszpański gracz ofensywny, ściągnięty zimą z Wisły Kraków. Niestety, na razie bez występu i taki stan rzeczy będzie przynajmniej przez najbliższy miesiąc. Oby uraz nie oznaczał, że Imaz trafi do tego zestawienia na stałe. Kibicujemy mu w szybkim dojściu do zdrowia i mamy nadzieję szybko go wykreślić z tej listy
fot. jagiellonia.pl
Andrej Kadlec - do Jagi trafił z niewyleczoną do końca kontuzją i przez to stracił okres przygotowawczy. Oby szybko nadrobił czas i podobnie jak w przypadku Imaza mamy nadzieję, że jego kariery nie będziemy oceniać przez pryzmat kontuzji i jest tu tylko przez chwilę
fot. jagiellonia.pl
1 / 14