menu

Derby Mediolanu i starcie Barcelony z Atletico piłkarskimi hitami weekendu. Mistrz Francji poszuka rewanżu na PSG [ZAPOWIEDŹ]

4 lutego 2022, 12:03 | Jakub Niechciał

Rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie, ale nie oznacza to, że nic ciekawego nie dzieje się w dyscyplinach sportu przypisanych do innych pór roku. Przeciwnie - hitem weekendu - chyba nie tylko we włoskiej Serie A - będzie sobotnie spotkanie Interu Mediolan z AC Milan. Ciekawie zapowiada się również niedzielny szlagier hiszpańskiej La Liga, pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt. Ciekawie będzie również na boiskach francuskiej Ligue 1.

W derbach Mediolanu nigdy nie brakuje emocji
W derbach Mediolanu nigdy nie brakuje emocji
fot. fot. Alberto Lingria/Xinhua News/East News

Nie będzie to może aż taki szlagier, jak na przełomie XX i XXI wieku, gdy w obu klubach z Mediolanu grali piłkarze z absolutnego światowego topu. Nie znaczy to jednak, że nie będzie czego oglądać, bo na Stadio Giuseppe Meazza (początek o godz. 17.55, transmisja w Eleven Sports 1) zagra aktualny mistrz Włoch (Inter), który w dodatku w tym sezonie również prowadzi w ligowej tabeli i pozostaje niepokonany od 15 spotkań. Z kolei Milan zajmuje trzecią pozycję, mają tylko cztery punkty straty do lidera, a co więcej - w tym sezonie występując w roli gości przegrał do tej pory tylko raz. Oba zespoły są w dodatku najskuteczniejsze w bieżących rozgrywkach Serie A, mając w sumie na koncie aż 100 zdobytych bramek.

Ozdobą derbów będzie pojedynek doświadczonych, ale znajdujących się w fantastycznej formie napastników - Edina Dzeko po stronie Interu z Olivierem Giroudem w szeregach Rossonerich (wątpliwy jest za to występ kontuzjowanego Zlatana Ibrahimovicia). Pod bramką rywali groźne będą z pewnością również młode gwiazdy zespołów z Mediolanu jak choćby Lautaro Martínez czy Rafael Leao.

Interesujące widowisko zapowiada się także w Turynie, gdzie Juventus FC podejmie Hellas Verona. Stara Dama ostatnio nabrała wiatru w żagle i na nowo włączyła się do walki o Scudetto. Spora w tym zasługa Wojciecha Szczęsnego, który zachował w obecnej kampanii dziewięć razy czyste konto i obronił dwa z trzech rzutów karnych wykonywanych przez rywali. Tym razem będzie musiał powstrzymać m.in. Giovanniego Simeone, jednego z głównych kandydatów do tytułu króla strzelców Serie A.

Z kolei w hiszpańskiej La Liga gonić prowadzący Real Madryt (i znajdujące się tuż za nim oba kluby z Sewilli) planują FC Barcelona i aktualny mistrz Hiszpanii Atletico Madryt. W tej sytuacji ich starcie (godz. 16.10, Eleven Sports 1) zapowiada się ekscytująco, a w niedzielę na słynnym Camp Nou Duma Katalonii spróbuje przełamać niekorzystną serię pięciu spotkań bez wygranej z Los Colchoneros. Z kolei goście z Madrytu liczą na powtórkę z jesieni, kiedy pokonali u siebie Barçę 2:0.

Będzie to również starcie obecnych i wschodzących gwiazdy futbolu, takich jak Ferran Torres, Luis Suarez, Joao Felix, Gerard Pique czy Angel Correa. Dziennik "AS" sugeruje, że kadrze meczowej Barcelony może znaleźć się Ousmane Dembele, którego ostatecznie nie udało się sprzedać zimą do innego klubu, a po odmowie przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu zanosiło się na to, że Francuz spędzi rundę wiosenną na trybunach. Na jak najszybszy debiut w nowych barwach z pewnością liczy również ściągnięty przez Katalończyków z Arsenalu Pierre-Emerick Aubameyang.

Ciekawie powinno być również na Estadio Benito Villamarín, gdzie trzeci w tabeli Real Betis podejmie siódmy Villarreal CF. Gospodarze są jedną z rewelacji aktualnych rozgrywek, ale muszą mieć się na baczności, bo w jesiennym starciu z Villarrealem przegrali 0:2. Po ich stronie wiele będzie zależało od Juanmiego, który od początku sezonu zdobył aż 14 bramek.

[polecany]22470681[/polecany]

Szlagierem weekendu na boiskach Ligue 1 będzie za to niedzielna konfrontacja mistrza Francji, LOSC Lille, z prowadzącym w tabeli Paris Saint-Germain (godz. 20.40, Eleven Sports 2). Drużyna z Lille tytułu w tym sezonie nie obroni, bo jej strata do lidera jest zbyt duża, ale wciąż ma spore szanse na awans do kolejnej edycji europejskich pucharów.

Piłkarze trenera Jocelyna Gourvenneka mają więc o co walczyć i liczą na rewanż za jesienne spotkanie z PSG, kiedy długo prowadzili 1:0, ale gole stracone w końcówce sprawiły, że ostatecznie przegrali 1:2. Z kolei goście z Paryża postarają się w tym starciu o siódmy z rzędu wyjazdowy występ bez porażki. W styczniu ich przewaga nad drugim w ligowej stawce OGC Nice zmalała, tak więc nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów.

Kibice Paris Saint-Germain największe nadzieje wiążą z Kylianem Mbappe, który pomimo tego, że ma obok siebie takie gwiazdy jak Lionel Messi czy Neymar, jest najjaśniejszą postacią swojego zespołu w tym sezonie.


Polecamy