menu

To już dziś! Pojedynek dwóch rannych, czyli El Clasico Barcelony z Realem Madryt

24 października 2020, 12:04 | Bolesław Groszek

Czy to będzie ostatnie El Clasico Zinedine’a Zidane’a za sterami Realu Madryt? Barcelona z problemami podejmie cierpiących Królewskich, ale emocji raczej nie zabraknie. Start w sobotę o godzinie 16.


fot.

Zwykle na ten mecz czeka cały piłkarski świat, ale czy w obliczu kryzysu obu drużyn widowisko nie straci na jakości? A może najważniejszy mecz w sezonie i starcie z odwiecznym rywalem to szansa, by zapomnieć o kryzysie i możliwość podbudowania się przy ewentualnej wygranej? W sobotę o godzinie 16. Barcelona zagra z Realem Madryt, a na szali jest dobre imię Katalończyków i posada trenera Królewskich.

Na Camp Nou nastroje nie są dobre, choć o wiele lepsze niż było to niedawno, gdy Blaugrana przegrała wyścig o mistrzostwo kraju, straciła 8 bramek w meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium i walczyła o pozostanie Leo Messiego w drużynie. Zespół rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw, po czym zremisował z Sevillą i przegrał z Getafe, co nie nastraja dobrze. Ronald Kouman nie wypracował jeszcze odpowiedniego stylu, ale cieszyć może chęć do gry Leo Messiego i dobra forma Ansu Fatiego. Wydaje się, że to młody Hiszpan może być najgroźniejszą bronią Katalończyków, a trafienie w Klasyku jeszcze mocniej napędziłoby jeg karierę na Camp Nou.

O ile Barcelona była traktowana jako drużyna w kryzysie i oczekiwania wobec niej były niższe, to postawa Realu Madryt w tym sezonie jest sporym zawodem i Królewscy podejdą do El Classico będąc pod ścianą. Kolejna porażka z rzędu, po kłopotliwych przegranych z Cadiz i Szachtarem może kosztować nawet posadę trenera Zinedine Zidane’a. - Gdy nie widzisz drużyny, jakiej chcesz, to winę ponosisz ty. Ja jestem odpowiedzialny za to wszystko i to ja muszę szukać rozwiązań, by nie dochodziło do czegoś takiego - komentował ostatnie mecze Francuz, któremu media już szukają następców. Zdaniem dziennikarzy mógłby zastąpić go Mauricio Pochettino, lub była legenda klubu Raul.

Zidane wciąż jednak jest na ławce Los Blancos i co ważne w Klasyku będzie mógł skorzystać z usług Sergio Ramosa, który wyleczył kontuzję. Mimo to bukmacherzy wciąż większe szansę dają Barcelonie, za zwycięstwo której płacą ponad 2 złote za każdą postawioną złotówkę, przy prawie 3,5 zł przy ewentualnym zwycięstwie Realu. Jaki będzie ostateczny rezultat? Kibice przekonają się w sobotę o godzinie 16 – transmisja na kanałach Eleven Sports 1 i Canal+.