menu

,,Z woleja": ''Drugie połowy'' piłkarzy i moneta w Strasburgu

3 września 2023, 12:53 | Ryszard Czarnecki

Wiele można pisać o roli kobiet w dziejach świata, w tym w dziejach futbolu. Cristiano Ronaldo wszedł kiedyś do magazynu z luksusowymi ubraniami w Madrycie i ku swojemu osłupieniu, usłyszał jak ekspedientka zwraca się do niego po portugalsku. „Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic: zwyczajne pa pa pa”. Partnerka, a potem żona największej ikony – po Eusebio i Luisie Figo – portugalskiego futbolu spowodowała, że CR ustatkował się i skupił na futbolu ze świetnymi tego rezultatami dla jego kariery. Dla nas oczywiście byłoby lepiej, gdyby dalej był szaławiłą, bo przecież najsilniejsza polska reprezentacja w XXI wieku czyli ta, która weszła do ćwierćfinału ME w 2016 we Francji, w ćwierćfinale uległa właśnie Portugalczykom po rzutach karnych...

Fot. Mecz Napoli - Lazio Rzym
Fot. Mecz Napoli - Lazio Rzym
fot. PAP/EPA/CESARE ABBATE

Na Roberta Lewandowskiego pozytywny wpływ ma też małżonka – to rzecz znana. Ostatnio natomiast ważną dla polskiej, włoskiej i europejskiej piłki decyzję podjęła żona naszego reprezentacyjnego pomocnika i gracza SSC Napoli Piotra Zielińskiego, która kategorycznie nie zgodziła się na jego (i rodziny) wyjazd na Półwysep Arabski, gdzie naftowi szejkowie skusili już wspomnianego Cristiano Ronaldo, a także Francuza Benzemę. W przypadku Polski wiadomo: facet jest głową, a kobieta szyją i to ono decyduje. Casus: Zieliński, który w ten sposób na pewno zarobi mniej kasy, ale będzie z niego na pewno więcej pożytku na Starym Kontynencie niż w Zatoce Perskiej. ,,Zielu” już zresztą przywitał się golem dla Napoli w niespodziewanie przegranym meczu pierwszej kolejki serie A z Lazio.

Ów przeciwnik neapolitańczyków to klub z Rzymu, a jego derbowe mecze z Romą doprowadzają „Wieczne Miasto” do stanu wrzenia. Mówi się, że AS Roma kibicują w większym stopniu rzymianie, a jego rywalowi z włoskiej stolicy mieszkańcy okolic Rzymu. AS Roma kochana jest przez mainstream, establishment i jej byłego gracza Zbigniewa Bońka, a Lazio przez lud. Ten drugi klub ma kibiców o jednoznacznie prawicowych poglądach. Transparenty przez nich wywieszane nieraz budziły zgrozę w obozie „politycznej poprawności”.

AS Roma wpisała się do historii polskiego futbolu dzięki dwumeczowi w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharu w sezonie 1970/71. Dwa mecze nie przyniosły rezultatu, a wtedy nie było jeszcze rzutów karnych, strzelanych do skutku i doszło do trzeciego meczu na neutralnym boisku. Tamte boje zabrzan w jednym z europucharów (teraz są trzy, a klubów w nich jest w sumie parę razy więcej niż przed pięcioma dekadami i ten przesyt, prawdę mówiąc, nuży) zapamiętałem jako ośmiolatek. Nie wiedziałem wtedy, że losy (i wyborcy) zdecydują, że po 33 latach od tej rywalizacji będę reprezentował Polskę w Strasburgu, w którym doszło do decydującego starcia Górnika z Romą. I znów był remis, zdecydował rzut monetą. Upadła, jak trzeba…

[polecany]25273983[/polecany]


Polecamy