menu

Efektowna inauguracja sezonu w Olsztynie. Stomil wysoko pokonał Chrobrego

30 lipca 2016, 19:58 | Bartosz Urban

W inauguracyjnej kolejce 1. ligi Stomil Olsztyn wygrał u siebie z Chrobrym Głogów 3:0. Bramki dla gospodarzy zdobyli: Tsubasa Nishi, Wiktor Biedrzycki i Rafał Kujawa

Stomil zaczął sezon od wysokiej wygranej
Stomil zaczął sezon od wysokiej wygranej
fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa

Początek spotkania w wykonaniu obu zespołów był nieco mozolny. Była to typowa gra na rozpoznanie rywala. Z czasem inicjatywę przejął zespół gospodarzy. Pierwszą okazję na objęcie prowadzenia w 5. minucie miał Arkadiusz Czarnecki. Stoper olsztynian uderzył z dystansu, lecz futbolówka minimalnie minęła prawy słupek bramki Sławomira Janickiego. Cztery minuty później bramkę pięknej urody mógł zdobyć debiutant Marcel Ziemann. Przy próbie dośrodkowania z prawego skrzydła obrońca prawie... trafił gola lobując Janickiego. Piłka ostatecznie wylądowała na górnej siatce bramki.

W 22. minucie Stomil objął prowadzenie. Niefrasobliwość obrońców i błąd bramkarza wykorzystał Tsubasa Nishi, który jako pierwszy wpisał się na listę strzelców. Kolejne minuty to wyłącznie okres dominacji Dumy Warmii, gdzie zaczynała sięzarysowywać jej przewaga. Po zdobytym golu gospodarze atakowali częściej i groźniej bramkę przeciwnika. Swoje szanse mieli Grzegorz Lech, Tsubasa Nishi oraz Patryk Kun. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i prowadzenie Stomilu przed przerwą po uderzeniu futbolówki głową podwyższył debiutujący Wiktor Biedrzycki.

Tuż przed przerwą Stomil miał jeszcze dwie szansę na zdobycie trzeciej bramki, lecz po uderzeniach Lecha i Trzeciakiewicza kapitalnymi interwencjami w bramce gości popisał się Sławomir Janicki.

W drugiej odsłonie poziom obu zespołów wyrównał się. Goście kilkakrotnie potrafili przedrzeć się przed szesnastkę gości, jednakże bez efektu bramkowego. W 57. minucie po próbie przelobowania golkipera w wykonaniu Rafała Kujawy piłka wylądowała na poprzeczce bramki głogowian. Chwilę później swoją szansę miał także Patryk Kun. Po efektownym rajdzie były zawodnik Rozwoju Katowice zdecydował się na strzał, który w ekwilibrystyczny obronił Janicki.

Na nieco ponad kwadrans przed zakończeniem spotkania doszło do historycznego wydarzenia. Po 10 latach nieobecności w Olsztynie Tomasz Zahorski pojawił się na placu gry w biało-niebieskim trykocie Stomilu. Były reprezentant kraju został powitany przez miejscową publikę gromkimi brawami.

Trzy minuty później Rafał Kujawa zdobył gola pieczętującego zwycięstwo Dumy Warmii. Dzięki wygranej Stomil wyzerował licznik punktowy po nałożonej karze przez Polski Związek Piłki Nożnej w postaci ujemnych trzech punktów.

W końcowej fazie meczu dominację przejął zespół gości, jednak podopieczni Ireneusza Mamrota nie znaleźli recepty na pokonanie świetnie dysponowanego dzisiaj Piotra Skibę.


Polecamy