menu

Krzysztof Warzycha: Chętnie poprowadziłbym Ruch. Może pokopię dołki pod Waldkiem [WYWIAD]

29 stycznia 2016, 18:48 | Jacek Sroka/Dziennik Zachodni

Krzysztof Warzycha właśnie zaczął pracę na Cyprze, gdzie trenuje 15 obcokrajowców, ale cały czas śledzi to, co dzieje się w polskiej piłce i zachwyca się talentem Mariusza Stępińskiego.

Krzysztof Warzycha jest obecnie asystentem trenera w Omonii Nikozja
Krzysztof Warzycha jest obecnie asystentem trenera w Omonii Nikozja
fot. Wojciech Matusik/Polska Press

Czytaj również: Polska – Szwecja 26:24. Wygrana na koniec Euro 2016

Jak to się stało, że legendarny piłkarz Ruchu i Panathinaikosu zaczął pracować na Cyprze?
Jestem tu dopiero od listopada. W Omonii Nikozja pełnię rolę asystenta trenera Vladana Milojevicia. Kiedyś przez trzy lata graliśmy razem w Panathinaikosie, później byliśmy razem na kursach trenerskich na licencję UEFA Pro. Znamy się bardzo dobrze. Omonia jest klubem, który się bardzo liczy w cypryjskiej ekstraklasie. Wiadomo, że APOEL w ostatnich latach robi furorę, bo dwa czy trzy razy awansował do Ligi Mistrzów. Jeśli jednak chodzi o kibiców i historię, to Omonia jest takim Panathinaikosem na Cyprze. Zresztą ma takie same biało-zielone barwy jak klub z Aten i zieloną koniczynkę w herbie.

W Atenach kibice nosili pana na rękach. Na Cyprze jeden z taksówkarzy opowiadał, że choć jest fanem APOEL-u, to bardzo pana szanuje. W Nikozji Gucio Warzycha też jest rozpoznawalny?
To bardzo miłe, gdy słyszy się takie słowa od kibica przeciwnej drużyny. Omonia i APOEL są jak Ruch i Górnik na Śląsku czy Panathinaikos i Olympiakos w Grecji. Zdarza się, że jestem rozpoznawany na ulicy, ale nie ma takiej „Warzychomanii”, jak to było w Grecji. Wtedy się jeszcze grało w piłkę, natomiast teraz jestem na drugim planie.

Nie doskwiera panu rola asystenta? W końcu na boisku zawsze był pan na pierwszym planie.
Zdecydowałem się na to, bo bardzo dobrze znam Vladana. Gdyby chodziło o innego szkoleniowca, to pewnie nie byłbym zainteresowany. Prawda jest też jednak taka, że ja jako trener, mimo pięćdziesiątki na karku, niewiele jeszcze osiągnąłem. Samodzielnie prowadziłem trzy greckie kluby drugoligowe i byłem asystentem w Panathinaikosie. Wszyscy patrzą na CV, tymczasem ja od lutego byłem bez pracy. Każdy chciałby być pierwszym trenerem, podejmować decyzje, ale czasem lepiej być asystentem w dobrym klubie niż trenerem w słabszym zespole walczącym o utrzymanie, bo jak z nim spadniesz z ligi to może być koniec twojej trenerskiej kariery.

A w Polsce Krzysztof Warzycha nie chciałby sprawdzić się w roli szkoleniowca?
Są kluby w Polsce, do których po prostu nie pasuję. Warzycha nie może być przecież trenerem Legii czy Lecha, o Górniku Zabrze już nie wspominając. Ale jest wiele innych klubów nad Wisłą, gdzie mógłbym pracować. Mógłbym przyjść na przykład na Cichą. Może pokopię dołki pod Waldkiem (śmiech). Oczywiście żartuję. Na razie jestem na Cyprze, a kontrakt z Omonią podpisaliśmy do maja. Później zapadnie decyzja, czy zostaniemy na dłużej. Wiadomo, że wszystko zależy od wyników. W tej chwili mamy dziewięć punktów straty do lidera. Gramy też w ćwierćfinale Pucharu Cypru. Chcemy zdobyć to trofeum, a także zająć przynajmniej trzecie miejsce, żeby się dostać do Ligi Europejskiej.

Jest różnica między pracą w Grecji i na Cyprze?
Panathinaikos w Grecji i Omonia na Cyprze to zespoły z wyższej półki. To legendarne kluby z wielką historią, więc wielkiej różnicy nie widzę. 4-5 najlepszych klubów z ligi cypryjskiej takie jak APOEL, Omonia, Anor-thosis Famagusta, AEK Larnaka czy Apollon spokojnie poradziły by sobie w lidze greckiej. W Omonii prezes jest właścicielem klubu, ale dużo pomagają nam kibice. Klub jest w kryzysie finansowym, a kibice chcieli, żeby klub pozyskał jednego z zawodników z niższej ligi i sami zrzucili się na jego transfer. Na fanów zresztą nie możemy narzekać. Średnio na naszych spotkaniach jest po 5 tysięcy widzów. Kibice Omonii zwykle stanowią też większość na trybunach gdy gramy na wyjazdach. Jeżeli w weekend wygramy w Pafos, to za tydzień na derbach Nikozji z APOEL-em powinien na widowni być komplet, czyli ponad 20 tys. kibiców.

Jak wyglądają zarobki graczy w lidze cypryjskiej?
Mogę mówić tylko o Omonii. U nas obecnie kontrakt może wynosić maksymalnie 10 tys. euro miesięcznie. Kluby ekstraklasy cyp-ryjskiej mogą zatrudniać po 15 obcokrajowców, w tym pięciu spoza Unii Europejskiej. Na boisku musi być cały czas przynajmniej dwóch Cypryjczyków. Za brak każdego z nich płaci się karę po 1500 euro. Na mecze z teoretycznie słabszymi rywalami Cypryjczycy zawsze są w składzie, ale czasem lepiej zapłacić te 3 tysiące i mieć lepszy skład. Mając w kadrze komplet obcokrajowców, można zimą wymienić maksymalnie czterech z nich.

Z Cypryjczykami dogaduje się pan po grecku?
Po grecku można się dogadać, ale jak taki prawdziwy Cypryjczyk powie coś w miejscowej gwarze, to jest problem ze zrozumieniem. Tak samo mają ludzie z Polski, gdy Ślązak powie coś po naszymu. Ale generalnie nie mam tutaj problemu z porozumiewaniem się, choć w drużynie, ze względu na 15 obcokrajowców, potrzebny jest też angielski. Cypryjczycy nie różnią się za bardzo od Greków, no może są trochę spokojniejsi, mniej wybuchowi. Plusem jest to, że tutaj wszędzie jest blisko. Mieszka tu tylko 800 tys. ludzi, a godzinę po meczu wyjazdowym jesteśmy już z powrotem w Nikozji.

W Chorzowie wszyscy zachwycają się Mariuszem Stępińskim, który jest najskuteczniejszym Polakiem w ekstraklasie. A jak go oceni napastnik, który dla Panathinaikosu strzelił 245 goli?
Śledzę w telewizji rozgrywki polskiej ekstraklasy i uważam, że jest to zawodnik pokroju młodego Roberta Lewandowskiego. Tylko od niego zależy jak poukłada swoją przyszłość, ale moim zdaniem może osiągnąć wiele. Ile chcą teraz za niego zapłacić? 1-1,5 miliona euro? Jeśli wiosną dołoży jeszcze parę goli, to trener Nawałka chyba, chcąc nie chcąc, będzie go musiał zabrać na Euro, a jego cena zdecydowanie wzrośnie. Sprowadzenie Mariusza do Ruchu było bardzo dobrym posunięciem. Generalnie Waldek Fornalik umie stawiać na młodych graczy. Na Cichej wyróżniają się przecież jeszcze Kamil Mazek czy Patryk Lipski. Pamiętajmy też o Michale Heliku, który leczył kontuzję.

Wspomniał pan o Euro 2016. Jaką rolę może odegrać we Francji reprezentacja Polski?
Myślę, że mamy teraz naprawdę dobrą drużynę. Udane eliminacje narobiły kibicom apetytu i myślę, że wyjście w grupy powinno być dla biało-czerwonych celem minimum, a później gra się już systemem pucharowym i wszystko może się zdarzyć.

Z Nikozji Jacek Sroka / Dziennik Zachodni

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/9343082,ruch-tom-10-sparing-pilkarze-niebieskich-strzelili-pierwszego-gola-na-cyprze-korespondencja,id,t.html


Polecamy