menu

Chłopiec z Opola wyszedł razem z reprezentacją Polski na historyczny mecz

12 października, 16:03 | Marcin Sagan

Uczeń z Opola wyszedł z kadrą Polski na mecz z Czarnogórą.

Piotr Rokosa (pierwszy z prawej w dolnym rzędzie), a za nim Mi­chał Pazdan, z którym to wyszedł na murawę Stadionu Narodowego.
Piotr Rokosa (pierwszy z prawej w dolnym rzędzie), a za nim Mi­chał Pazdan, z którym to wyszedł na murawę Stadionu Narodowego.
fot. Bartosz Syta

Kilkanaście dni temu Grupa LOTOS, która jest głównym sponsorem reprezentacji Polski, przygotowała rewelacyjną niespodziankę dla dzieci. Zorganizowała konkurs wraz z portalem www.sportowy24.pl oraz kilkunastoma innymi redakcjami gazet i portali regionalnych (w tym Nową Trybuną Opolską i www.nto.pl), w którym nagrodą było możliwość uczestniczenia w wyprowadzaniu zawodników na murawę przed meczem Polska - Czarnogóra. Trójka dzieci dostąpiła tego zaszczytu, a wśród nich był 7-letni Piotr Rokosa z Opola, uczeń pierwszej klasy szkoły podstawowej „Nasza Szkoła” mieszczącej się na osiedlu Chabrów.

- Zobaczyliśmy w „Trybunie”, że jest taki konkurs i postanowiłem zgłosić Piotrka - mówi Michał Rokosa, ojciec chłopca. - Jest on wielkim fanem piłki nożnej. Sam zresztą trenuje od czterech lat i dla niego było to wielkie przeżycie. Byliśmy już w Londynie na stadionach Chelsea i Arsenalu. Byliśmy także w Hiszpanii na obiektach Realu Madryt i Barcelony. Na meczu naszej reprezentacji jeszcze wcześniej natomiast nie byliśmy.

Piotrek ćwiczy na co dzień w drużynie TOR-u Dobrzeń Wielki, pod okiem trenera Mariusza Sierpińskiego. Na murawę Stadionu Narodowego w starciu z Czarno­górą, który dał naszej kadrze awans na mistrzostwa świata w Rosji wyszedł on za rękę ze środkowym obrońcą Michałem Pazdanem. W czasie odgrywania hymnów stał przed obrońcą reprezentacji Polski, a za chwilę z całą grupą dzieci zszedł z murawy. Było to dla niego ogromne przeżycie.

- Syn bardzo interesuje się piłką nożną i widziałem, jaki był szczęśliwy - mówi pan Michał. - Jego marzeniem było wyjście na murawę albo właśnie z Pazdanem albo z Jakubem Błaszczykowskim. Ładnie zaśpiewał hymn, a zapewne z Kubą będzie miał okazję szybciej się spotkać przy jakiejś okazji w Opolu.

Co ciekawe pan Michał pochodzi z tej samej miejscowości, co Błaszczykow­ski - Trusko­lasów, leżących niedaleko granicy naszego województwa. Trenowali nawet w tym samym klubie - miejscowej Olimpii, ale nie razem, bo piłkarz naszej kadry jest siedem lat młodszy.

Teraz wypada wierzyć, że 7-letni Piotrek będzie trenował z takim zapałem, że za kilkanaście lat to on będzie wychodził z orzełkiem na piersi na mecze, a za rękę będzie trzymał młodego piłkarza.

Top Sportowy24

[wideo_iframe]http://get.x-link.pl/c49fce2b-0b82-8da3-2832-254a600d5683,2b917156-fd0a-47f7-057a-549aea6de252,embed.html[/wideo_iframe]


Polecamy