menu

Piotr Nowak łączony z CSKA Sofia. Były trener Lechii Gdańsk poprowadzi wicemistrzów Bułgarii?

2 czerwca 2018, 09:51 | Rafał Rusiecki

Zespół CSKA Sofia na finiszu rozgrywek w Bułgarii nie zdołał dogonić Łudogorca Razgrad i musiał zadowolić się wicemistrzostwem kraju. Włodarze klubu starają się zmienić kilka rzeczy przed nowym sezonem. Pomóc ma m.in. nowy trener. A jak donosi bułgarski Sportal.bg w tym wyścigu spore szanse mają Piotr Nowak, czyli były szkoleniowiec Lechii Gdańsk, oraz Maciej Skorża.

Piotr Nowak poprowadził Lechię w ekstraklasie w 63 meczach. Bilans to 30 wygranych, 16 zremisowanych i 17 przegranych
Piotr Nowak poprowadził Lechię w ekstraklasie w 63 meczach. Bilans to 30 wygranych, 16 zremisowanych i 17 przegranych
fot. Piotr Hukało

Według informacji bułgarskiego portalu największą kartą przetargową Piotra Nowaka jest... znajomość z legendą bułgarskiej piłki, czyli Christo Stoiczkowem. Obydwaj grali ze sobą przed laty w Chicago Fire. Teraz były napastnik m.in. FC Barcelony proponuje Nowaka na trenera CSKA Sofia - 31-krotnego mistrza Bułgarii.

Piotr Nowak w Lechii Gdańsk pracował w roli trenera od stycznia 2016 roku do 27 września 2017 roku. Początek pracy w Gdańsku miał bardzo owocny. Stracił jednak zaufanie wśród kibiców po słabym otwarciu sezonu 2017/2018. A przez to stracił także stanowisko na rzecz swojego asystenta Adama Owena i został... dyrektorem sportowym. Na początku 2018 roku klub poinformował jednak, że strony rozwiązały umowę za porozumieniem (kontrakt obowiązywał byłego reprezentanta Polski do 30 czerwca 2019 roku), tłumacząc się "sprawami natury osobistej". Od stycznia 53-letni Nowak pozostaje więc bez pracy.

Co ciekawe, bułgarskie media podają również, że o trenerskie stanowisko w CSKA stara się także Maciej Skorża. Portal Sportal.bg przedstawia go jako trzykrotnego mistrza Polski, który ostatnio zbierał doświadczenie także za granicą. 46-letni Skorża jest już podobno w Sofii, gdzie czekają go rozmowy z zarządem klubu. Konkretne decyzje w sprawie obsady stanowiska trenera CSKA mogą zapaść już w poniedziałek, 4 czerwca.

Arkadiusz Milik: Najgorsze już za mną