menu

Liga słowacka. Gorzki debiut Tomasza Kucza. Cztery wpuszczone gole Polaka

12 maja 2019, 11:17 | AIP

Wypożyczony z Bayeru Leverkusen Tomasz Kucz wreszcie doczekał się debiutu. Bramkarz zagrał pełne 90 minut w ligowym starciu słowackiego DAC Dunajska Steeda, lecz zadowolony być nie może: wpuścił aż cztery gole, a jego zespół przegrał 3:4.

Tomasz Kucz znalazł się poza listą zawodników, którzy w maju będą reprezentować Polskę podczas mundialu.
Tomasz Kucz znalazł się poza listą zawodników, którzy w maju będą reprezentować Polskę podczas mundialu.
fot. Marian Zubrzycki/400mm.Pl

Już mniej niż dwa miesiące do mistrzostw świata U-20. W przyszły czwartek - 23 maja - najlepsi zawodnicy rocznika 1999 i młodsi rozpoczną walkę o najważniejsze trofeum w swojej kategorii wiekowej. Tego dnia w oficjalnym meczu otwarcia Polska podejmie swoich rówieśników z Kolumbii. Stadion Widzewa Łódź, na którym odbędą się wszystkie najważniejsze spotkania tych zawodów, będzie zapełniony do ostatniego miejsca. Choć kadra zarówno na to spotkanie, jak i cały mundial, zostanie podana dopiero w poniedziałek, wiadomo, że wśród wybrańców Jacka Magiery nie znajdzie się Tomasz Kucz. Golkiper znalazł się poza listą pięćdziesięciu nazwisk podanych na początku kwietnia do FIFA.

Magiera wolał postawić na Cezarego Misztę, Karola Niemczyckiego, Miłosza Mleczkę, Marcina Bułkę oraz Radosława Majeckiego. Na turniej najpewniej pojedzie ostatnia trójka, ich rówieśnik - Tomasz Kucz - będzie oglądał go w telewizji. Większego zaskoczenia tutaj być nie może, bowiem golkiper w swoim klubie dotąd po prostu nie grał. Nie zmienił tego zimowy transfer. Podczas ostatniego okienka transferowego młody piłkarz opuścił bowiem Bayer Leverkusen, w którego juniorskich drużynach dotąd występował i udał się na półroczne wypożyczenie na Słowację. Podpisał półroczny kontrakt z DAC Dunajska Streda.

Choć tym ruchem nie zapewnił sobie regularnej gry czy wyjazdu na mistrzostwa, będzie mógł się pochwalić wicemistrzostwem Słowacji. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu jego zespół ma siedem punktów przewagi nad trzecim Rozumberokiem. Do mistrza kraju - Slovena Bratysława traci szesnaście oczek.

W tym momencie nie gra już właściwie o nic i dlatego trener zdecydował się na zmiany w składzie. Swoją szansę dostali rzadziej widywani do tej pory na boiskach zawodnicy, w tym Tomasz Kucz. Choć dotąd pełnił rolę jedynie zmiennika, w sobotę zagrał przeciwko ŠKF Sereď. Polski bramkarz znalazł się w wyjściowym składzie i rozegrał całe spotkanie.

Nie może wspominać tego najlepiej, bowiem aż czterokrotnie wyciągał piłkę z siatki. Nawet wysoka skuteczność ofensywnych zawodników DAC nie uratowała drużyny przed porażką i mecz zakończył się wynikiem 3:4. Pozostaje więc pytanie, czy niespełna 20-letni golkiper otrzyma kolejną szansę. Jeżeli nie, byłoby to jego jedyne spotkanie podczas wypożyczenia na Słowację.