menu

Po meczu w Sosnowcu. Jagiellonia była o klasę lepsza od Zagłębia

6 listopada 2018, 17:28 | (kw)

Jagiellonia zebrała bardzo dobre recenzje po zwycięstwie 4:1 w Sosnowcu z Zagłębiem. Sami piłkarze podkreślają, że zagrali dobry mecz, ale stać ich na jeszcze więcej.

Żółto-Czerwoni zebrali za występ w Sosnowcu wiele zasłużonych pochwał
Żółto-Czerwoni zebrali za występ w Sosnowcu wiele zasłużonych pochwał
fot. Marzena Bugała-Azarko

„Wyjazdowi killer” – pod takim tytułem reportaż z meczu w Sosnowcu przedstawiła stacja Canal + Sport. Także inne media podkreślały, że postawa Żółto-Czerwonych w delegacjach jest imponująca.

– Wyższość „Jagi” nie podlegała dyskusji, goście byli zdecydowanie lepszym zespołem, bardziej uporządkowanym i lepiej grającym piłką – czytamy w relacji ukazującego się m. in. w Sosnowcu „Dziennika Zachodniego”. – Jagiellonia potwierdziła też, że jej specjalnością są wyjazdy. W tym sezonie na obcym boisku jeszcze nie przegrała, a ostatni raz jako gość została pokonana siedem miesięcy temu przez Zagłębie Lubin – dodaje autor relacji.

Zwycięzców chwalili też piłkarze z Sosnowca.

– Zespół Jagiellonii jest jednym z kandydatów do mistrzostwa Polski. Jest bardzo dobrze poukładany taktycznie, jego piłkarze fizycznie też bardzo dobrze wyglądali. Byli o klasę lepsi od nas – przyznał wywiadzie dla klubowego portalu Zagłębia Konrad Wrzesiński.

 Jagiellończycy byli zadowoleni ze swojej postawy przez większą część potyczki.

– Do 70. minuty nasza gra była naprawdę super, bo m. in. dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce – uważa strzelec czwartego gola Łukasz Burliga, cytowany przez oficjalny serwis Jagiellonii. – Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Cały czas pracujemy nad atakiem pozycyjnym oraz nad tym, żeby dobrze wyglądać pod względem fizycznym – dodaje.

Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej i piłkarze Jagi podkreślają, że powinni lepiej spisać się w końcówce spotkania z Zagłębiem.

– Nie przystoi nam tak grać. Nie chodzi nawet o straconą bramkę i sytuacje rywali, ale możemy grać prostą piłkę, a zaczynamy się kiwać, notować głupie straty. Musi być koncentracja do końca, bo jesteśmy poważną drużyną, graliśmy w Europie i nie możemy prowadząc 3:0 grać jak na podwórku – zaznacza Burliga.

Podobnego zdania jest autor dwóch trafień dla białostockiego zespołu – Karol Świderski.

– Zwycięstwo cieszy, ale nie możemy zadowolić się tym, co mamy, tylko trzeba ciężko dalej pracować – mówi „Świder”, który w ostatnich występach gra na bardzo wysokim poziomie i wywalczył sobie pozycję numer jeden w ataku białostockiej drużyny.

Teraz najważniejsze jest, by wyjazdowi killerzy byli też postrachem rywali u siebie. Dlatego warto w niedzielę pójść na mecz z Lechem Poznań i wesprzeć dopingiem nasz zespół.


Marian Kelemen po meczu Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok: Bardzo dobrze się prezentowaliśmy, więc wygraliśmy
[xlink]b26166b7-68e7-bc54-b7b1-edc4ae54e3da,0d7ae26d-05f5-9947-b763-e6cbe1463f55[/xlink]


Polecamy