menu

Krzysztof Sobieraj ocenia Koronę. Chwali Lettieriego

10 grudnia 2017, 21:10 | dor

Mecz Korony Kielce z Arką Gdynia w Lotto Ekstraklasie z trybun Kolporter Areny obejrzeli między innymi Andrzej Juskowiak i Krzysztof Sobieraj.

Krzysztof Sobieraj  spotkanie obejrzał ze swoim synem Danielem
Krzysztof Sobieraj spotkanie obejrzał ze swoim synem Danielem
fot. Sławomir Stachura

Andrzej Juskowiak to były reprezentant Polski, wicemistrz olimpijski z Barcelony z 1992 roku i król strzelców. W sobotę obserwował grę piłkarzy Korony i Arki.

Na tym spotkaniu nie mogło też zabraknąć pochodzącego z Kielc Krzysztofa Sobieraja, który obecnie reprezentuje barwy gdyńskiego klubu. W tym spotkaniu nie mógł zagrać, ponieważ jest po operacji. - Do końca roku jestem wyłączony z treningów, ale mam nadzieję, że normalnie zaczną z drużyną okres przygotowawczy do rundy wiosennej - powiedział Krzysztof Sobieraj. Mecz obejrzał z synem Danielem i grupą znajomych.
- Byłem pełen obaw przed tym spotkaniem, bo korona do tej pory spisywała się bardzo dobrze - mówił nam Krzysztof Sobieraj. - Myślałem, że będzie ciężko, ale uważam, że w tym spotkaniu w każdym elemencie gry byliśmy lepsi. Nie chcę nic ujmować moim kolegom z drużyny, ale Korona niczego nie pokazała. To nie był ten zespół, co w poprzednich spotkaniach. Żaden zawodnik nie zagrał na swoim wysokim poziomie. Ale myślę, że wynikało to też z tego, że Arka zagrała bardzo dobre zawody. Właściwie nie ma się do kogo przyczepić, bo wszyscy zagrali na wysokim poziomie - dodał Krzysztof Sobieraj.

Zawodnik pochodzący z Kielc podkreślił jednak, że Korona za tę rundę i tak zasługuje na duże słowa pochwały. - Były wątpliwości przed sezonem. Co niektórzy podśmiewali się z działaczy, z pewnych decyzji kadrowych. Moim zdaniem klubowi należą się wielkie słowa uznania. Przede wszystkim dla trenera i zawodników, bo w większości spotkań prezentowali bardzo dobry futbol. Z przyjemnością patrzyło się na grę Korony. Widać, że trener Gino Lettieri wie, czego chce. Ma pomysł na ten zespół. Myślę, że on nie czeka na to, co się wydarzy. Narzucił drużynie swój styl, piłkarze to zaakceptowali. Wydaje mi się, że to jest idealny trener dla tego zespołu. Charakterologicznie pasuje do Kielc i tych piłkarzy - powiedział Krzysztof Sobieraj.

Odniósł się też do transferów kieleckiej Korony. - Życzyłbym wszystkim zespołom w ekstraklasie, żeby z takim wyczuciem ściągały zawodników. Większość to trafione transfery. Te posiłki, które przyszły z zagranicy, sprawdzają się, zawodnicy zdają egzamin. Kilku piłkarza gra naprawdę na wysokim poziomie. Dlatego podkreślam, że uszczypliwości przed sezonem były nie na miejscu - powiedział Krzysztof Sobieraj, 36-letni piłkarz Arki Gdynia.

Dodał, że mimo że mieszka już w Gdyni, w dalszym ciągu czuje ogromny sentyment do rodzinnych Kielc. - Tutaj cały czas mieszkają moi rodzice i dlatego zawsze z sentymentem i z radością odwiedzam Kielce - mówił z uśmiechem Krzysztof Sobieraj, były piłkarz między innymi Korony i Błękitnych Kielce i kilku innych świętokrzyskich klubów.

ZOBACZ TAKŻE: Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Karolina Kudłacz-Gloc

(Źódło: kurierlubelski.pl)
[reklama]