menu

3. liga piłkarska. Ruch Radzionków - Agroplon Głuszyna 1-2

4 maja 2019, 19:08 | Łukasz Baliński

Znowu odżyły nadzieje na utrzymanie beniaminka z Opolszczyzny. Udziałem naszego zespołu stało się właśnie zwycięstwo za "przysłowiowe sześć punktów", wszak Agropolon wygrał na terenie Ruchu, którego teraz goni w tabeli.

Agroplon Głuszyna dzielnie walczy do końca o utrzymanie!
Agroplon Głuszyna dzielnie walczy do końca o utrzymanie!
fot. Mirosław Szozda

O ten triumf rzecz jasna łatwo nie było. Najpierw swoich sił próbowali miejscowi. Na samym początku w dobrej sytuacji Michał Szromek nie trafił w bramkę, a niebawem wolej Szymona Małeckiego został zablokowany.

W odpowiedzi świetne po kontrze uderzał Kamil Lewandowski, ale jeszcze lepiej spisał się Dawid Stambuła. Golkiper rywala wykazał się także chwilę po tym. Rzucił się bowiem pod nogi jednego z naszych zawodników i wygarnął mu piłkę gdy ten już był bliski spuentowania akcji. Później gra na dłuższy czas się uspokoiła, choć raz czy dwa z dobrej strony pokazać musiał się Damian Rozmus.

Aż nadeszła 25. minuta kiedy to nasz bramkarz obronił mocny strzał z dystansu Daniela Skalskiego, po czym uruchomił kontrę, która zakończyła się golem Kamila Lewandowskiego, choć nie bez udziału gracza miejscowych Marcina Trzcionki!

Taki obrót rzeczy sprawił, że gospodarze zwarli szeregi i próbowali coraz częściej przedostawać się pod pole karne naszego zespołu, jednak jego defensywa spisywała się bez zarzutu lub napastnikom Cidrów brakowało precyzji.

Po zmianie stron Joshua Balogun szybko dał do zrozumienia, że team spod Namysłowa nie tylko będzie się bronił. Rzut wolny wykonywany przez Nigeryjczyka o mały włos zakończyłby się golem, jednak ostatecznie piłka tylko obiła słupek. Niespełna kwadrans później Ruch miał najlepszą okazję w przeciągu całej godziny dotychczasowej gry, jednak Kamil Łabojko trafił w Szromka gdy ten stał na drodze do pustej bramki Agroplonu.

Nie minęło 100 sekund i to się zemściło na miejscowych, gdyż team z Głuszyny otrzymał rzut karny, a pewnie wykorzystał go Balogun!
Po tym wydarzeniu gracze z Radzionkowa nie mieli już nic do stracenia i ruszyli do ataku. Najpierw Rozmus świetnie zatrzymał Roberta Wojsyka, a niebawem jego koledzy z pola zablokowali strzał Trzcionii.

Z kolei gdy Mikulski praktycznie mógł zamknąć wynik to niebawem sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie gdyż w następnej akcji kontaktowego gola z bliska głową zdobył Kamil Banaś i zaczęła się wojna nerwów. Tym bardziej, że niebawem defensywa z Głuszyny rozpaczliwie zablokowała strzał Kamila Kopcia, a Krzemień głową spudłował w stuprocentowej sytuacji... Na szczęście podopieczni Andrzeja Moskala przetrzymali ten napór i zwyciężyli!

- Szkoda dwóch dobrych okazji przy prowadzeniu 2-0 bo wtedy byśmy zamknęli wynik i rywal już by się nie podniósł, a tak to była nerwówka jak w końcówce meczu z Wartą Gorzów Wielkopolski - obrazował sytuacją Moskal. - Na szczęście udało się utrzymać prowadzenie do końca i obyśmy wciąż wygrywali.

Ruch Radzionków - Agroplon Głuszyna 1-2 (0-1)
Bramki:
0-1 Lewandowski - 25., 0-2 Balogun - 65 (karny)., 1-2 Banaś - 82.
Agroplon: Rozmus - Sobczyński (48. Mikulski), Czech, Łuczak, Tistek - Lewandowski, Sobczak, Zuzel - Kamiński, Balogun, Pałach (90. Słupianek).
Żółte kartki: Kamiński, Sobczyński.


Polecamy