menu

Kamil Kiereś (trener Górnika Łęczna): Trzy punkty dają motywację do dalszej pracy

28 lipca 2019, 00:07 | KK

Górnik Łęczna rozpoczął nowy drugoligowy sezon od zwycięstwa 1:0 na wyjeździe z Garbarnią Kraków po bramce Pawła Wojciechowskiego. Zadowolenia z udanego debiutu na ławce trenerskiej nie krył po tym spotkaniu opiekun zielono-czarnych, Kamil Kiereś, który objął łęczyński zespół na początku czerwca.


fot. fot. K. Kurzępa

– Pierwsze spotkanie w nowym sezonie zawsze wzbudza niepewność - przyznał Kiereś. - Wiedzieliśmy, że zagramy z Garbarnią, ale te pierwsze mecze mają to do siebie, że ciężko ocenić skale, potencjał rywala oraz jak to będzie silna drużyna w trakcie sezonu. Kolejne spotkania sezonu pokażą wartość tego zwycięstwa. Wartość tego zwycięstwa to trzy punkty i z tego bardzo się cieszymy. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Z naszej perspektywy wiedzieliśmy, że Garbarnia w pierwszej fazie gry się cofnie i będzie chciała szukać kontry. Nam przede wszystkim zależało, abyśmy jako pierwsi zdobyli bramkę. Łatwo się mówi, ale w konsekwencji udało się to osiągnąć. Później w trakcie spotkania szukaliśmy drugiego gola. Myślę, że nie można powiedzieć do końca, że w każdym fragmencie gry mecz nam się układał, tak jakbyśmy chcieli. Oczywiście stworzyliśmy kilka płynnych akcji, zakończonych sytuacjami podbramkowymi. One są na plus, ale było także wiele fragmentów spotkania, gdzie było naprawdę ciężko pracować na boisku i było dużo walki. Momentami mecz przeistaczał się w pojedynek walki o piłkę i tutaj też musieliśmy stanąć na wysokości zadania. Cieszy nas otwarcie, trzy punkty. To daje motywacje do dalszej pracy i już myślimy o kolejnym spotkaniu z rezerwami Lecha Poznań – dodał szkoleniowiec.

Wspomniany przez trenera mecz z Lechem II Poznań odbędzie się w sobotę, 3 sierpnia. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20:09. "Górnicy" będą w pierwszej fazie sezonu rozpoczynać domowe spotkania o tej porze ze względu na fakt, że klub świętuje swoje 40-lecie istnienia, a powstał 20 września 1979 roku.


Polecamy