Kolejarz - Sandecja LIVE! Biało-czarni walczą o pierwszoligowy byt
Po wyjazdowym meczu z Piastem Gliwice, Kolejarza czeka derbowe spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Będą to dwunaste w historii derby ziemi Sądeckiej. Relacja NA ŻYWO od 17 w Ekstraklasa.net!
fot. Mateusz Bobola
Kolejarz Stróże - Sandecja Nowy Sącz LIVE! - relacja NA ŻYWO od 17 w Ekstraklasa.net!
Dotychczas oba zespoły mierzyły się ze sobą aż 11 razy. Bilans tych spotkań to 3 zwycięstwa Kolejarza, 6 wygranych Sandecji i 2 remisy. Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami zostało rozegrane 16 października 2011 roku i zakończyło się remisem 1:1. Spotkanie było toczone w szybkim tempie, które narzucała Sandecja. To nowosądeczanie objęli prowadzenie, ale wyrzucenie z boiska Marcina Makucha i podyktowanie problematycznego rzutu karnego przez sędziego Tomasza Radkiewicza spowodowało, że Kolejarz odrobił straty i dowiózł korzystny dla siebie wynik do końca.
O ostatniej kolejce oba zespoły chcą jak najszybciej zapomnieć. Kolejarz przegrał w Gliwicach z tamtejszym Piastem 0:2. Podopieczni trenera Cecherza przegrali w pełni zasłużenie. Ich gra polegała na murowaniu własnej bramki i wyprowadzaniu groźnych kontrataków. Taktyka ta zdała egzamin tylko w pierwszej połowie, po której na tablicy świetlnej widniał bezbramkowy remis. Wszystko poszło na marne w 59. minucie, gdy Piast objął prowadzanie. Kolejarz musiał się otworzyć co spowodowało, że najpierw, w wyniku czerwonej kartki stracił jednego zawodnika, a chwilę potem drugą bramkę.
W podobnych nastrojach są piłkarze z Nowego Sącza, bowiem podopieczni trenera Moskala ulegli Dolcanowi Ząbki 1:2. Honorową bramkę dla sądeczan zdobył Bartosz Wiśniewski. W przeciwieństwie do rywala zza miedzy, Sandecja przegrała niezasłużenie. Przez cały mecz to biało-czarni przeważali, ale w najważniejszych momentach, albo brakowało im szczęścia i skuteczności, albo świetnymi interwencjami popisywał się Rafał Leszczyński. Po meczu trener Moskal zwołał swoich podopiecznych do szatni, gdzi padło mnóstwo gorzkich i męskich słów. Podobnie było na pomeczowej konferencji. Szkoleniowiec nazwał zawodników „wsiowymi piłkarzami”, a także zarzucił brak dyscypliny taktycznej oraz wnioskował o ukaranie finansowe siebie i piłkarzy.
Aktualnie zawodnicy spod grybowskiej miejscowości z dorobkiem 50 punktów zajmują 5. lokatę w tabeli. Ta lokata i ilość punktów zapewnia im pewne utrzymanie oraz nie pozwala realnie myśleć o włączeniu się do walki o ekstraklasę. Natomiast Sandecja z 39 punktami na koncie plasuje się na dziesiątym miejscu. Jeżeli biało-czarni pokonają rywala zza miedzy, a reszta wyników ułoży się po ich myśli, to na dwie kolejki przed końcem zapewnią sobie utrzymanie w 1. lidze.
Ciężko wskazać zdecydowanego faworyta tego spotkania, ponieważ oba zespoły będą chciały zmazać plamę, jaką dały w ostatnich meczach. Ambicji, sportowej złości oraz chęci piłkarskiego panowania na ziemi Sądeckiej, na pewno im nie zabraknie. Atutem Kolejarza będzie własne boisko, a także długa lista zawodników, którzy mają za sobą występy w nowosądeckim klubie (będą chcieli pokazać, że za wcześnie ich skreślono). Z kolei za Sandecją przemawia mniejsza ilość pauzujących zawodników, wspaniali kibice, którzy liczne stawią się na stadionie w Stróżach, dłuższy odpoczynek po ostatniej kolejce, a także liczniejsza kadra zespołu.
Gospodarze przystąpią do meczu bez pauzujących za kartki Witolda Cichego i Dariusza Walęciaka, a także kontuzjowanego od dłuższego czasu Dariusza Zawadzkiego. Natomiast szkoleniowiec Sandecji w kolejnym meczu nie będzie mógł skorzystać z usług Piotra Kosiorowskiego (efekt 10 żółtej kartki w sezonie, co skutkuje zawieszeniem na dwa spotkania). Pod znakiem zapytania stoi występ Martina Zlatohlavego, którzy narzeka na ból pleców.
Mecz rozpocznie się, w środę 16 maja o godzinie 17, a poprowadzi go sędzia Erwin Paterek z Lublina.
Przedmeczowe wypowiedzi:
Przemysław Cecherz, trener Kolejarza: Piast był lepszy i w zwycięstwie sędziowie nie musieli mu pomagać, Ale to już historia. Przed nami mecz z Sandecją. Zawodnicy są mocno nabuzowani, staram się więc ich uspokajać. Mówię im, że i tak są w tym sezonie górą na Sądecczyźnie i nic już tego nie zmieni. Oczywiście ze wszystkich sił dążyć będziemy do zwycięstwa, ale chciałbym uniknąć nadpobudliwości i gry faul. To wypacza sens sportowej rywalizacji
Robert Moskal, trener Sandecji: To zrozumiałe, że do Stróż pojedziemy po zwycięstwo, ale także remis nie będzie dla nas złym rozstrzygnięciem. Powracając w ubiegłym roku do Nowego Sącza obiecałem działaczom, że unikniemy degradacji. I o to jestem spokojny. Nasza gra nijak nie przekłada się na wyniki. Brakuje skuteczności i szczęścia. Ponadto czasem piłkarzy zawodziła psychika. Wierzę, że jutro w Stróżach wzbogacimy się o kolejne punkty.
Przewidywane wyjściowe składy:
Kolejarz: Sobański – Gryźlak, Szufryn, Markowski, Basta – Gajtkowski, Stefanik, Niane, Chrapek, Nitkiewicz – Kowalczyk
Sandecja: Różalski – Makuch, Midzierski, Frohlich, Woźniak – Majkowski, Gawęcki, Trochim, Szeliga – Aleksander, Wiśniewski