menu

Zagłębie przed meczem z GKS Bełchatów: Optymistycznie, ale z ostrożnością

14 listopada 2012, 11:25 | Paweł Kucharski / Gazeta Wrocławska

Chcielibyśmy się jeszcze nacieszyć ważnym zwycięstwem 2:0 z Górnikiem Zabrze, ale trzeba myśleć o kolejnym ligowym meczu. A ten już w piątek. Nasi piłkarze podejmą GKS Bełchatów. Wydaje się, że czeka ich łatwa przeprawa. Wydaje...

Zagłębie nie chce powtórzyć wpadki z Podbeskidziem
Zagłębie nie chce powtórzyć wpadki z Podbeskidziem
fot. Alex Dryk

Tak samo miało być z Podbeskidziem Bielsko-Biała tuż po wygranej ze Śląskiem Wrocław. Jak się skończyło? Lepiej nie przypominać, bo po co sobie podnosić ciśnienie? Podopiecznym Pavla Hapala trudno odnaleźć dobrą formę, a co dopiero mówić o jej ustabilizowaniu. Mimo to czeski szkoleniowiec z optymizmem oczekuje na cztery pozostałe do rozegrania w tym roku mecze.

- Ta drużyna idzie w górę. Myślę, że od spotkania ze Śląskiem obraliśmy dobry kierunek. Nawet z Podbeskidziem nasza gra wyglądała dobrze, chociaż nie zdobyliśmy punktu - stwierdził. - Każdy ocenia Zagłębie przez pryzmat zdobytych punktów. Rzeczywiście mamy ich mało, nie strzelamy wielu bramek. Ale gramy fajną piłkę, musimy poprawić skuteczność - dodał.

Do niedawna podobne opinie można było usłyszeć na temat piłkarzy GKS-u Bełchatów. Ci zgromadzili dopiero cztery punkty i zamykają ligową tabelę, ale po wielu meczach, nawet tych przegranych, byli chwaleni.

O lekceważeniu rywali mowy być nie może. I nie zmienia tego fakt, że trzy ostatnie spotkania były dla GKS-u całkowicie nieudane. Podopieczni Jana Złomańczuka (25 września zastąpił Kamila Kieresia) musieli uznać wyższość Polonii Warszawa (0:5), Górnika Zabrze (0:2) i Pogoni Szczecin (0:1).

To będzie mecz z kategorii tych "za sześć punktów", więc goście przyjadą do Lubina bardzo zmotywowani. Ale to nie wszystko. GKS naprawdę ma kim straszyć. Łukasz Madej, Tomasz Wróbel, Grzegorz Baran czy Miroslav Bozok to nie są gracze z łapanki. A jakby tego było mało, to dodajmy, że w poniedziałek do gry po kontuzji powrócił Dominik Nowak.

Co by jednak nie mówić, Zagłębie musi zagrać o pełną pulę. - Mam nadzieję, że uda się powtórzyć wynik z Zabrza i odskoczyć od dołu tabeli. Musimy już myśleć o złapaniu kontaktu ze środkiem stawki - zapowiedział pomocnik Łukasz Hanzel.

Gazeta Wrocawska


Polecamy