menu

Widzew. Ciąży nad nimi klątwa z meczu z Finishparkietem!

20 marca 2018, 09:35 | pas

Piłkarze Widzewa doznali sensacyjnej porażki ze Świtem w Nowym Dworze (1:2) i żadne mydlenie oczu, że warunki były trudne, a po przerwie więcej z gry mieli łodzianie, nie powinno zaciemniać obrazu.


fot.

Lider tabeli III ligi przegrał spotkanie jak najbardziej zasłużenie, a czego mu najbardziej zabrakło? Ducha walki!
Wielkie zaanagażowanie, walka o każdą piłkę, każde źdźbło trwały, nie odpuszczanie nikomu to były znaki firmowe, wartości starego dobrego Widzewa, do których mieli aspirować czy też nawiązywać następcy. Nic z tego. Negatywnym przełomem był chyba pamiętny mecz z Finishparkietem z zeszłego sezonu, przegrany w Łodzi 0:1 (złotego gola strzelił wtedy Michał Miller!), oddany na chodzonego, bez walki. Zespół przeprowadził w nim... strajk włoski, robiąc wszystko dwa razy wolniej do rywali. I dopadła go klątwa braku zaangażowania, z którą muszą się mierzyć do dziś. Jak widać nawet tak twardy facet jak Franciszek Smuda, nie potrafił z nią się skutecznie zmierzyć. Miejmy nadzieję, że do czasu.
Pojedynek ze Świtem pokazał, że środek drugiej linii Widzewa złożony z dwóch technicznie grających, ale wolnych i słabych w odbiorze piłki zawodników Dario Kristo i Aleksander Kwiek staje się misją niemożliwą, gdy dochodzi do starcia z wybieganym, zdeterminowanym i nie mającym nic do stracenia rywalem.
Piłkarzem, którego było mi najbardziej żal, gdy oglądałem w internecie mecz w Nowym Dworze był grający na lewej obronie młodzieżowiec Marcin Pigiel. Osamotniony dwoił się i troił, żeby zatrzymać atakujących dwójką czy nawet trójką rywali. Dlaczego do przerwy nikt nie starał się mu pomóc i naprawić błędy w ustawieniu, trudno mi zrozumieć. Lidera powinno stać na więcej taktycznego rozsądku.

Dla piłkarzy Warty Sieradz sobotni mecz z Widzewem (godz. 15) to prawdziwy hit sportowy i frekwencyjny. Mecz na modernizowanym stadionie MOSiR, obejrzy ponad 900 widzów. Wszystkie bilety zostały wyprzedane. 200 otrzymali fani Widzewa. Organizatorzy meczu dostawią specjalną trybunę na to spotkanie. Jesienią mecz wygrali łodzianie i to 3:0.
Teraz, broniący się przed spadkiem gospodarze, zapowiadają zaciętą walkę. Dla nich to będzie ligowa premiea, bowiem spotkania ze Świtem i Sokołem Aleksandrów zostały przełożone. Atmosfera w drużynie z Sieradza jest bojowa, a pełne trybuny mają ją natchnąć do skutecznej walki o ligowe zwycięstwo.