menu

Widzew będzie ukarany za skandaliczne zachowanie kibiców. Ostatnią karę zawieszono

26 sierpnia 2018, 14:13 | Dariusz Kuczmera

To już jest recydywa. Po raz kolejny kibice Widzewa odpalili race na stadionie podczas meczu. Ostatnią karę wojewoda łódzki zawiesił. Teraz nie będzie już tak wyrozumiały

Widzew ma wspaniałych kibiców, ale nie wszyscy są właśnie tacy
Widzew ma wspaniałych kibiców, ale nie wszyscy są właśnie tacy
fot. Krzysztof Szymczak

Przypomnijmy, że wojewoda łódzki Zbigniew Rau zamknął na jeden mecz Widzewa trybunę pod Zegarem. To kara za odpalanie świec dymnych na spotkaniu III ligi z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Kara miała obowiązywać na pierwszy mecz w II lidze 21 lipca z Olimpią Elbląg. Dzień przed meczem karę zawieszono i na wszystkie trybuny weszło ok. 17 tys. widzów.

Kibice poczuli się bezkarni, uwierzyli, że politycy dbają o ich poparcie. Nie przejmowali się konsekwencjami kolejnego łamania przepisów.

Podczas meczu z Resovią, kibice znów używali środków pirotechnicznych i sędzia musiał przerwać spotkanie. Nad murawą wisiał gęsty dym.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa, otóż w czasie tej przerwy skandalicznie zachowywali się kibice i mieli oblać trenera gości piwem. Nie było zdecydowanej interwencji służb ochrony.

Niewiele też brakowało, by doszło do starcia kibiców Resovii z kibicami Widzewa. Nie pomagały apele spikera Marcina Tarocińskiego, kibice przemieszczali się w kierunku sektora gości.

Jest wielce prawdopodobne, że tym razem Widzewowi się nie upiecze. Można spodziewać się surowych kar ze strony wojewody i PZPN. Obserwator opisał wszystkie wydarzenia na stadionie w specjalnym protokole.

Na Widzewie nie jest bezpiecznie.


Polecamy