menu

Resovia zagra z Widzewem na wyjeździe. Mecz w Łodzi obejrzy 16 tysięcy kibiców. Rzeszowianie zamierzają zdobyć punkty

25 sierpnia 2018, 14:00 | Tomasz Ryzner

Szefowie Widzewa ostatnimi czasy mecze na swoim stadionie wyznaczają na godzinę 19.10, symbolizująca rok założenia klubu. W sobotę o tej porze łodzianie podejmą Resovię i, rzecz niebywała na tym poziomie rozgrywek, będą mieć wsparcie 16 tysięcy kibiców.

Resovia czeka na pierwsze zwycięstwo
Resovia czeka na pierwsze zwycięstwo
fot. Krzysztof Kapica

Gospodarze, choć są beniaminkiem, zajmują 4. miejsce w tabeli. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ dysponują dużym budżetem, mocnym składem i mają ochotę na awans. Resovia czerpie optymizm z faktu, iż w środę, w meczu z Elaną Toruń, po raz pierwszy w tym sezonie nie straciła gola.

- Wyeliminowaliśmy kardynalne błędy w tyłach - ocenia Szymon Grabowski, trener rzeszowian. - Nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na stworzenie klarownych sytuacji, co oczywiście cieszy. Gorzej, niestety, było w przodzie, choć coś mogło wpaść. Teraz gramy z dużą firmą, na trybunach będa tłumy, ale nie uważam, abyśmy stali na starconej pozycji. Widzew nie wszystko wygrywa.

Najbardziej znany piłkarz w kadrze Widzewa, to Robert Demjan. 35-letni Słowak w barwach Podbeskidzia Bielsko Biała został 5 lat temu królem strzelców naszej ekstraklasy (14 goli). W tym sezonie do siatki trafił na razie tylko raz.

- Jestem zdenerwowany nieodpowiedzialnym zachowaniem w meczu w Rybniku, gdzie daliśmy sobie zabrać wygraną - mówi Rafał Mroczkowski, coach łodzian. - Zawodzimy w ataku, dlatego szukamy jeszcze napastnika. O Resovii mam dobre zdanie. Nie liczę, że pójdzie na bardzo łatwo - dodał trener Widzewa.


Polecamy