Franciszek Smuda pożegnał już testowanych
Piłkarze trzecioligowego Widzewa kontynuują okres roztrenowania. W jego ramach na jednym z boisk w Gutowie Małym odbyła się gra wewnętrzna.

fot. paweł łacheta
Widać było, że były selekcjoner reprezentacji Polski poważnie podszedł do tego wydarzenia. Oficjalny klubowy portal poinformował bowiem, że szkoleniowiec zażyczył sobie, by pojawili się w jego trakcie sędziowie.
Od środy w zespole wicelidera tabeli grupy pierwszej testowanych było pięciu zawodników. W trakcie konferencji prasowej Smuda wyraźnie podkreślił, że nie zamierza zamykać drzwi przed nikim, kto chciałby szukać szczęścia w drużynie czterokrotnych mistrzów Polski.
W Gutowie trener przekonał się jednak, że nie będzie aż tak łatwo wzmocnić zespół. Nie miał bowiem najmniejszych wątpliwości i stanowczo uznał, że żaden ze sprawdzanych piłkarzy nie zasługuje na to, aby na ten moment zostać w Łodzi. Przypomnijmy, że chodzi o: Fitona Durgutiego, Mateusza Jańca, Bartosza Gęsiora i Mariusza Wierzbowskiego (wszyscy walczyli w sparingu) oraz Mario Cieślika, który nie mógł się pokazać, doznał bowiem kontuzji w trakcie treningu.
Na boisku nie pokazali się Patryk Wolański i Marcin Pigiel. Golkiper musiał odpocząć w związku z kontuzjowanym kolanem, lewy defensor także nie był w peł ni sił.
Oficjalnie urazy zgłosili wprawdzie Sebastian Olczak oraz Bartłomiej Gromek, dla nikogo nie jest jednak tajemnicą, że niemal na sto procent obaj wkrótce zmienią pracodawcę (być może już w przyszłym tygodniu).
Z kolei indywidualnie ćwiczyli Mateusz Michalski i Dawid Kamiński, nie było sensu narażać ich zdrowia.
Biali - Czerwoni 1:4
Gole: Falon - Gołębiewski, Ostaszewski, Sylwestrzak, Świderski.
Biali: Reszka - Kozłowski, Kostkowski, Gęsior, Tlaga - Kwiek, Radwański, Miller, Falon - Durguti, Mąka.
Czerwoni: Humerski - Niedziela, Zieleniecki, Sylwestrzak, Rakowski - Janiec, Kazimierowicz, Ostaszewski, Wierzbowski - Świderski, Gołębiewski.








