menu

Zbigniew Jakubas w Motorze Lublin. Klub ma nowego udziałowca. To jeden z najbogatszych ludzi w Polsce

4 czerwca 2020, 12:03 | Karol Kurzępa, Ewa Pajuro

Motor Lublin ma nowego udziałowca. Został nim pochodzący z Lublina znany przedsiębiorca Zbigniew Jakubas, którego majątek szacuje się na ponad 2,5 miliarda złotych. O wejściu Jakubasa do lubelskiego klubu spekulowało się od wielu miesięcy. W czwartek (4 czerwca) informacje te potwierdził prezydent Lublina, Krzysztof Żuk.


fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski

fot. Łukasz Kaczanowski
1 / 12

- Pan prezes Zbigniew Jakubas jest już od dłuższego czasu zaangażowany we wsparcie finansowe Motoru, ale nie ukrywamy tego, że rozmawiamy o przyszłości, bo interesuje nas zarówno profesjonalizacja klubu, jak i rozbudowa całego zaplecza dla piłki nożnej w regionie i w Lublinie - przyznaje prezydent Żuk. - Przede wszystkim interesują nas kolejne awanse. Chcemy mieć, tak jak w przypadku innych dyscyplin, najwyższą klasę rozgrywkową, gdy będziemy do tego przygotowani. By osiągnąć te cele, niezbędne jest wsparcie sponsora i inwestora. Cieszę się, że rozmowy prowadzone od dłuższego czasu potwierdzają, że mamy wspólną funkcję celu. Chciałbym wyraźnie podkreślić, że wraz z obecnością w strukturze spółki kapitału inwestora, miasto Lublin nie wycofa się i chce być współodpowiedzialne za budowanie przyszłości piłki nożnej. Chcemy być wsparciem finansowym i organizacyjnym, ale chcemy powierzyć inwestorowi to, za co najbardziej go cenimy, czyli profesjonalizację działań klubu oraz budowanie piłki nożnej w Lublinie. Wszystkie działania formalne osadzamy najwcześniej we wrześniu, bo tak jest to przygotowywane od strony kodeksu handlowego - dodaje.

Według „Wprost" Zbigniew Jakubas co roku odprowadza 100 milionów złotych podatków. Na liście 100 najbogatszych Polaków w 2019 roku, znalazł się na 14. miejscu. Rodowity lublinianin kieruje przede wszystkim grupą Multico, czyli konglomeratem kilkunastu spółek zatrudniających łącznie około 12 tysięcy osób. Ponadto inwestuje m.in. w branżę deweloperską, budowlaną, hotelową, tekstylną czy filmową.

- Wspieram Motor Lublin od roku, a najbliższe tygodnie będą wymagały kolejnego wsparcia - mówi Zbigniew Jakubas. - Pochodzę z Lublina i Motor jest moją drużyną od dziecka. Chodziłem z dziadkiem na mecze piłkarzy jeszcze na stadionie przy ulicy Kresowej. Pamiętam zawodników, wyniki i mam olbrzymi sentyment, choć obecnie mieszkam w Warszawie i mój przyjaciel jest właścicielem Legii, na której mecze chodzę. Jednak to, czego człowiek doświadczył za młodu, pozostaje w sercu na zawsze. W ubiegłym roku złożyłem w rozmowie z panem prezydentem deklarację zbudowania czegoś, co będzie na wiele lat dumą naszego miasta. Uważam, że Arena Lublin jest jednym z najpiękniejszych stadionów w Polsce, natomiast gra Motoru do tego roku dumą lublinian napawać nie mogła - przyznaje miliarder.

Lubelski klub ma rosnąć w siłę nie tylko za sprawą pierwszej drużyny seniorów, ale także pod względem wychowywania młodzieży. - Celem jest zbudowanie piłkarskiej akademii. Rozmawiamy na temat lokalizacji. Jeżeli uda nam się szybko przejść przez procedury pozyskania ziemi, to chciałbym w ciągu trzech miesięcy zbudować trzy boiska piłkarskie z podgrzewanymi płytami i zdrenowane tak, by akademia mogła ruszyć od jesieni tego roku. Potrzebujemy też boiska z balonem na zimę, bo jeśli mówimy o szkoleniu, to musimy mieć gdzie szkolić. Natomiast w przyszłym roku deklaruje zbudowanie campu dla młodych piłkarzy wzorem, chociażby wspomnianej już Legii Warszawa. Koszt boiska z podgrzewaną płytą to około 2,5 miliona złotych, a boiska z balonem 1,8 mln. W ciągu kilkunastu miesięcy trzeba też zbudować obiekt, gdzie będzie szkoła, sale odnowy biologicznej. Wiemy, do czego dążyć - tłumaczy Jakubas.

[polecane]20280647,20282039,20282007,20253203,20257829,20247455,1;POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:[/polecane]

Nowy inwestor Motoru zapowiada, że nie zamierza teraz zmieniać klubowych struktur i wprowadzać do niego wielu nowych, zaufanych pracowników. - Nie jestem osobą, która będzie zbytnio ingerowała w bieżące sprawy związane z drużyną, trenerem, czy działaczami, ponieważ to działanie na krótką metę - mówi, określając siebie mianem "długodystansowca" w biznesie. - Na wszystkie firmy, za które odpowiadam, składają się lata ciężkiej pracy. Tak samo podchodzę do inwestycji w Motor. Wiadomo, że to "studnia bez dna", bo piłka nożna w Polsce to cały czas dokładanie do interesu, ale chciałbym to robić sensownie i przede wszystkim szkolić młodzież w regionie. Podstawowym, równoległym celem jest dobre kształcenie, tak żeby za 3-4 lata w Motorze grało 60-70 procent rodzimych zawodników, a nie tak jak robią to inne kluby, które nastawiają się tylko na transfery. To droga donikąd - uważa miliarder.

Przypomnijmy, że drużyna Motoru awansowała w maju do II ligi, czyli na najniższy w Polsce szczebel centralny. Prezydent Żuk zapowiedział wówczas, że celem żółto-biało-niebieskich jest znalezienie się na jeszcze wyższym poziomie;nf. Dlatego celem drużyny w sezonie 2020/21 ma być wywalczenie promocji do I ligi.

Jakie kwoty zostaną przeznaczone przez Jakubasa na wsparcie klubu? - Pieniądze są. Nie wiem jeszcze, jakie będą potrzeby. Jest przygotowana lista transferowa, ponieważ jeśli chcemy w ciągu roku przeskoczyć wyżej, to wzmocnienie musi nastąpić. Na szczęście, nie mam limitu na ten cel. Jeśli chodzi o infrastrukturę szkółki piłkarskiej, to w grę wchodzi kilkadziesiąt milionów złotych. Będziemy musieli intensywnie inwestować. Spodziewam się, że obecna sytuacja związana z pandemią sprawi, że budżet miasta nie pozwoli na odkryte inwestowanie. Miasto nie ma problemu z tym, by być mniejszościowym inwestorem. Jaki to będzie układ procentowy, to sprawa otwarta i kompletnie bez znaczenia. Piłka nożna jest dla hobbystów i dla tych, którzy mogą poświęcić czas i pieniądze, by coś zrobić. To nie jest biznes. Pamiętajmy, że w polskiej ekstraklasie są tylko dwa kluby, które są na plusie. Podobnie jest w Europie. Nie boje się jednak tego, że futbol to "skarbonka", ponieważ nie takich zadań podejmowałem się w życiu i nie widzę tutaj nadmiernego ryzyka. W biznesie osiągnąłem cele, których tak naprawdę nawet nigdy nie zakładałem. Przychodzi taki moment, że można udzielić się społecznie, zrobić coś dla Lublina oraz lokalnej społeczności i ja to w tej chwili robię - podkreśla miliarder.

Inwestor Motoru poruszył także kwestię niedawnego awansu żółto-biało-niebieskich do II ligi. -

Byłem zbulwersowany ataki na klub, ale także całą sytuacją. Byłem zdania, że nie możemy wchodzić na wyższy poziom w oparach skandalu i jeżeli sytuacja się nie uspokoi, to powinniśmy zażądać baraży albo rewanżu z Hutnikiem Kraków. Zwłaszcza że w pierwszym spotkaniu z tym rywalem sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej przez Motor bramki. napisał:

Niestety, na obrzeżach poważniejszego futbolu wypaczanie wyników zdarza się bardzo często. Całe szczęście, że jest VAR. Już 10 lat temu mówiłem, że dopóki nie będzie takiego systemu, to nie włożę w piłkę nożną ani złotówki. Żaden szanujący się biznesmen nie może sobie pozwolić na sytuację, w której "błąd" sędziego wypacza wynik meczu, który waży czasami nawet miliony euro.

Na spotkaniu z dziennikarzami Jakubas odniósł się także do kwestii związanych z fanami na stadionach. -

Nie ukrywam, że jako człowiekowi nie podobają mi się bardzo częste zachowania kibiców. Byłem na meczu Motoru z Koroną II Kielce i gdy gospodarze nienajlepiej grali na początku spotkania, to płynące z trybun napisał:

W II lidze będą grały drużyny moich kolegów, którzy są właścicielami, więc nie chciałbym, żeby eskalacja chamstwa miała miejsce. Jeżdżę bardzo często na mecze do Madrytu, Barcelony czy Monachium i tam nie ma takich zachowań. Naszą pracą będzie to, by mecze były widowiskiem, na które przychodzą kobiety i dzieci. Cieszmy się widowiskiem i meczem, a nie zachowaniem tzw. "pseudokibiców" - zakończył biznesmen z Lublina.

ZOBACZ TAKŻE:


Polecamy