Trenerski dwugłos po meczu Arka - GKS: Nemec nie wytrzymał i podniósł głos w szatni
- Można mieć łzy w oczach patrząc na to, jak niektórzy piłkarze się zmienili. Czy im się nie chce grać? Proszę zadać to pytanie im samym, gdy będą wychodzić z szatni - stwierdził Petr Nemec, opiekun Arki.
Arka Gdynia - GKS Katowice 1:1 (0:0) - czytaj zapis naszej relacji live z meczu
Petr Nemec (Arka Gdynia): Dzisiaj nie wytrzymałem i podniosłem głos w szatni. Przy wyrównującej bramce defensywa zachowała się jak dzieciaki. Nie wiem co się dzieje z moimi zawodnikami. Żądam od nich wyjaśnień. Przed meczem dostają wskazówki jak mają grać, a gdy wychodzą na boisku to i tak robią wszystko po swojemu. Nie dziwię się irytacji kibiców. Można mieć łzy w oczach patrząc na to, jak niektórzy piłkarze się zmienili. Czy im się nie chce grać? Proszę zadać to pytanie im samym, gdy będą wychodzić z szatni. Jestem po prostu zawiedziony postawą niektórych piłkarzy.
Rafał Górak (GKS Katowice): Udało nam się znaleźć to, czego zabrakło w poprzednich meczach - determinację. Gdybyśmy w ostatnich dwóch spotkaniach zagrali z takim zaangażowaniem jak przeciwko Arce, to pewnie bylibyśmy w innym położeniu. To bardzo ważny punkt, zdobyty na trudnym terenie. To było solidne spotkanie w naszym wykonaniu, ale najlepsze jeszcze przed nami. Za trzy dni czeka nas kolejny ciężki mecz. Będę zadowolony dopiero wtedy, kiedy GieKSa zapewni sobie utrzymanie. Uważam, że mam bardzo dobry zespół, który potrafi wygrać nie tylko w Gdyni, ale także na innych stadionach.












