3. liga. Soła Oświęcim marzy o punkcie w konfrontacji przeciwko Stali Rzeszów
Soła Oświęcim na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek ma szansę postawienia pieczęci na utrzymaniu w grupie południowo-wschodniej III ligi piłkarskiej. Potrzebuje do tego minimum remisu na własnym boisku przeciwko Stali Rzeszów.
![[b]Dominik Gaudyn[/b] (z lewej) i jego koledzy z Soły Oświęcim wygraną nad Trzebinią zrobili milowy krok w kierunku utrzymania. Teraz trzeba postawić kropkę nad "i"](http://m.ekstraklasa.net/imgp/d002874114ad7082cbea7ff4ab348c27/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9veC9qZC9wa3drYjF3Y3d3NG84c28wOGd3MHNvMG8wZzA/af8083bbbc80a11ef959f3f6aaa0990c29482875.jpg.600.jpg)
fot. Fot. Jerzy Zaborski
Zdecydowanym faworytem spotkania są rzeszowianie, plasujący się w środku tabeli (7. miejsce). Być może brakuje im motywacji, bo już dawno stracili szansę awansu, a spadek im nie grozi, ale z pewnością będę chcieli się zrehabilitować za ostatnią wpadkę na własnym boisku z Podhalem Nowy Targ 2:5.
Z kolei oświęcimianie też będą umotywowani po ostatnim zwycięstwie na własnym boisku nad MKS Trzebinia (4:1). W Sole za kartki będzie pauzował środkowy pomocnik Piotr Fortuna. Pod znakiem zapytania stoi występ stopera Mateusza Pańkowskiego. Po meczu z Trzebinią dopadło go zapalenie gardła. Do treningu wrócił w piątek.
Sytuacja w dole tabeli po środowym odrabianiu zaległości mocno się zmieniła. Ze strefy spadkowej wyrwało się Podlasie Biała Podlaska (12. miejsce, „oczko” niżej za Sołą, 35 pkt, czyli o jeden mniej od oświęcimian – przyp. red). Strefę spadkową otwiera Unia Tarnów, która od wygranej nad Sołą, na własnym boisku (4:0), zdobyła tylko punkt.
Dla oświęcimian ważne będzie także spotkanie w Daleszycach, gdzie miejscowy Spartakus podejmie Wisłę Sandomierz. Wygrana Spartakusa sprawi, że nawet wynik z Oświęcimia nie będzie miał większego znaczenia. Dlaczego? Bo wtedy Wisła Sandomierz zostanie na 33 pkt i jeśli nawet w ostatniej kolejce pokona Trzebinię, to będzie miała 36 pkt, czyli tyle, ile Soła przed meczem przeciwko Stali. Gdyby na finiszu sezonu Soła (przy założeniu ewentualnej porażki ze Stalą) i Wisła Sandomierz legitymowały się takim samym dorobkiem, to wyżej będą oświęcimianie, mający lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Wisłą. Wygrali jesienią w Sandomierzu 1:0 i zremisowali u siebie 1:1. To jest oczywiście scenariusz zakładający porażkę Soły ze Stalą i niekorzystnych wynikach innych meczów z udziałem ekip walczących o byt. - Tych scenariuszy na utrzymanie dla nas jest kilka. Najlepiej liczyć na siebie, czyli zremisować przynajmniej ze Stalą Rzeszów i nie oglądać się na innych – uważa Krzysztof Pękala, prezes Soły.
Soła Oświęcim – Stal Rzeszów; sobota. 9 czerwca o godz. 17. Sędziuje: Jan Moskal ze Skarżyska-Kamiennej.








