menu

Sławomir Peszko: Teraz to piłkarze sami dzwonią do Wieczystej Kraków i proszą o kontrakty

28 czerwca 2022, 13:20 | psz

Sławomir Peszko był gościem programu Moc Futbolu na Kanale Sportowym. Wieczysta Kraków, której jest zawodnikiem, jest o krok od awansu do 3. ligi. - Dwa lata temu, gdy tu przechodziłem, wielu ludzi się z tego śmiało. Teraz to piłkarze sami do nas dzwonią i proszą o kontrakty - mówi "Peszkin".


fot. Andrzej Banas

Sławomir Peszko o organizacji w Wieczystej Kraków


W 2020 roku Sławomir Peszko zszokował kibiców w Polsce. Po tym, jak rozstał się z występującą w Ekstraklasie Lechią Gdańsk, przyjął ofertę grającej w okręgówce Wieczystej Kraków. Teraz jego klub jest o włos od awansu do 3. ligi po pokonaniu w pierwszym meczu rezerw Bruk-Betu Termaliki Nieciecza (4:0). Rewanż zapowiada się jako formalność.

[twitter]https://twitter.com/wieczysta/status/1540711586569916416[/twitter]

- Dwa lata temu, gdy przychodziłem do Wieczystej, wielu ludzi się z tego śmiało. W dalszym ciągu nie docenia nas i tego, co robimy. Rok po roku robimy progres. Przyszedłem, żeby zrobić dwa awanse i praktycznie już tego dokonałem. Do tego dochodzi zdobycie Regionalnych Pucharów Polski. Na bazie tego, że tu się znalazłem jesteśmy w stanie przyciągnąć innych piłkarzy. Jeszcze pół roku temu, gdy do nich dzwoniliśmy mówili, że jeszcze nie, że za wcześnie na transfer do Wieczystej. Teraz rola się odwróciła - to oni do nas dzwonią i chcą kontrakty. To pokazuje, jaką moc i siłę mamy w rozwoju i strategii klubu. Pozyskanie Zdzisława Kapki na stanowisko dyrektora sportowego było bardzo dobrym ruchem ze strony właściciela - opowiada były reprezentant Polski w programie Moc Futbolu.

- Uważam, że warunki i organizacja w Wieczystej są na wyższym poziomie niż w dziesięciu klubach z Ekstraklasy. Jeszcze nie mamy pięknego stadionu, ale zaraz on będzie. Na mecze też nie jeździliśmy dzień przed meczem, bo wyjazdy były w regionie Krakowa. Ale to się zmieni, krok po kroku. Trzecia liga będzie dla nas weryfikacją, bo tylko 1. miejsce awansuje - dodaje.

Sławomir Peszko o Franciszku Smudzie


Magnesem dla piłkarzy z wyższych lig jest też na pewno osoba byłego selekcjonera. - Trener Franciszek Smuda ma swoją osobowość. Nic się nie zmienił, mimo iż skończył 74 lata. Dalej podkręca nam śrubę, nie zwalnia tempa. Mówi tylko: "pressing, pressing", "graj jeden na jednego" i "do tego piłka dąży". Jego zdaniem jeśli zagrasz dobry mecz, to kolejny musi być lepszy. Uważa, że to tak jak przy podpisywaniu kontraktu - musisz udowodnić, że na niego zasługujesz. Smuda cały czas tylko myśli o zwycięstwach. Szuka sobie pierwszej jedenastki plus dwóch dodatkowych piłkarzy, a reszta jest trochę z boku - opisuje trenera "Peszkin".

Sławomir Peszko o transferach Wieczystej Kraków


Skrzydłowy w lutym skończył już 37 lat. Czy nie boi się, że niedługo, po kolejnych awansach, będzie odstawiany na boczny tor? - To kiedyś musi nastąpić. Być może niedługo stracę miejsce w wyjściowym składzie. Ale mieć takiego rezerwowego jak Sławomir Peszko to bogactwo. Może wejść taki człowiek i odmienić losy meczu - dodaje w swoim stylu.

W zespole Wieczystej jest już kilku piłkarzy z ekstraklasową przeszłością. Przed startem sezonu 2022/23 klub pozyskał już Błażeja Augustyna z Jagiellonii Białystok i Adriana Klimczaka z ŁKS-u Łódź. Jakie jeszcze transfery są w planach? - Są rozmowy z Michałem Makiem, który ostatnio występował w Górniku Łęczna. Kadry mamy szeroką i na każdą pozycją mamy dwóch zawodników. Tylko Maciej Jankowski nie ma dublera, bo Krzysztof Szewczyk zerwał więzadła krzyżowe. Z Wieczystą żegna się natomiast Wilde-Donald Guerrier. Miał dużo kontuzji w tym sezonie, tylko w dwóch meczach nam pomógł. Ma jakość, były ogromne oczekiwania, ale niestety - opisuje sytuację Peszko.

źródło: Kanał Sportowy


Polecamy