menu

Nowy bramkarz Ruchu. Zagrozi Kamilowi Lechowi?

20 września 2016, 12:13 | Kaja Krasnodębska

Mimo że okno transferowe zamknięte już od prawie trzech tygodni, w polskich klubach wciąż pojawiają się nowe twarze. Kontrakty podpisują zawodnicy, którzy latem nie potrafili znaleźć sobie satysfakcjonującego ich pracodawcy. Teraz, nie chcąc pauzować cały sezon, usiłują zaczepić się w nowym zespole. Ta sztuka udała się Liborowi Hrdliczce, który podpisał umowę z Ruchem Chorzów.

Będzie konkurencja w bramce Ruchu
Będzie konkurencja w bramce Ruchu
fot. Maciej Gapinski/Ruch Chorzów

To nowe nazwisko na łamach polskiego futbolu. Transfer do Ruchu to dla niego pierwszy kontakt z naszym krajem. Nie jest to jednak jego pierwszy zagraniczny klub – w swoich Czechach grał jedynie na początku swojej kariery, a później już jedynie krążył po wschodnioeuropejskich ligach. Przygodę poza granicami Czech rozpoczął wraz z odejściem z 1. FC Brno, zespołu, w którym spędził aż cztery i pół sezonu. Mimo tak długiego czasu nigdy nie stał się czołową postacią tej drużyny – grywał bowiem mało, a w rodzimej lidze wystąpił zaledwie kilka razy.

Dużo lepiej przedstawiają się jego statystyki ze słowackiego Ruzemberoku. Właśnie z tym klubem wiąże się chyba jeden z lepszych okresów w jego karierze. Tam bowiem wypracował sobie pozycję pierwszego bramkarza – w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał 66-krotnie, z czego nie raz kończył mecz z czystym kontem. Po nieco ponad dwóch latach rozwiązał jednak kontrakt i przez kilka następnych miesięcy pozostawał bez klubu.

Tak było aż do marca 2013 kiedy to trafił na Ukrainę, by bronić barw Metalurgu Zaporoże. Stamtąd natomiast już przybył do swego ostatniego pracodawcy – Dinama Tibilisi. W Gruzji grał półtora roku, a w tym czasie pomógł swojemu zespołowi z zdobyciu mistrzostwa kraju oraz wystąpił w eliminacjach do Ligi Europy. Nie przedłużono z nim jednak kontraktu i tak przez kilka kolejnych miesięcy pozostawał wolnym zawodnikiem.

Pierwsze transferowe plotki wiążące go z Ruchem Chorzów można było usłyszeć już lipcu. Wtedy jednak nie dało się usłyszeć nic konkretnego, a jedynie wiadomość, że 30-letni Czech przyjechać ma na testy. Na nie przybył jednak najpewniej dopiero dwa tygodnie temu. Podczas treningów przekonał do siebie Waldemara Fornalika, a również jego stan zdrowia nie zniechęcał do podpisania kontraktu. Przy Cichej ma być do czerwca 2017. Czy będzie grał? Ciężko powiedzieć, wszak młodszy od niego o prawie dziesięć lat Kamil Lech łatwo miejsca między słupkami nie odda.

<a href="http://www.gol24.pl/transfery/g/pilkarze-do-wziecia-za-darmo-kto-nie-ma-kontraktu-dluga-i-ciekawa-lista-galeria,10582848,19991306/"><h2><b>Piłkarze do wzięcia za darmo. Kto nie ma kontraktu?</b></h2><img src="https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/b9/2d/57c96676bf635_o,size,1088x550,crop,0.0000x0.0000x0.9960x0.9315,opt,w,q,71,h,935202.jpg" width="100%"></a>

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

<iframe src="https://www.facebook.com/plugins/page.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FGOL24pl%2F&tabs&width=500&height=154&small_header=true&adapt_container_width=true&hide_cover=false&show_facepile=true&appId=351934488211361" width="500" height="154" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true"></iframe>


Polecamy