menu

Grosicki przywitał Nowy Rok w Zakopanem. Impreza z Majdanem i Góralskim, serduszka dla prezesa Haditaghiego

dzisiaj 08:48 | red

Kamil Grosicki zamienił Szczecin na Zakopane. To właśnie w otoczeniu Tatr przywitał 2026 rok. Na zabawie sylwestrowej bawił się razem z żoną Dominiką, a także kolegami z boiska: Radosławem Majdanem czy Jackiem Góralskim. Ciepłe życzenia podesłał prezes Pogoni Alex Haditaghi, przez którego ostatnio poczuł się dotknięty.

Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
Sylwester Grosickiego
fot. Instagram
1 / 7

Sylwester Kamila Grosickiego - zdjęcia


[przycisk_galeria]

- Szczęśliwego nowego roku 2026 - napisał w mediach społecznościowych Grosicki tuż przed północą. Wpis opatrzył zdjęciem z żoną Dominiką, która dopisała, by nadchodzący rok okazał się "dobry, piękny i na waszych zasadach". Oboje bawili się w jednym z zakopiańskich hoteli.

To właśnie u niej na profilu prezes Pogoni złożył życzenia, pod którymi emotikonę serduszek w barwach klubu zostawił "Grosik". - Droga Dominiko, życzę Tobie i Twojej uroczej rodzinie szczęśliwego Nowego Roku! - napisał Alex Haditaghi.

[facebook]https://www.facebook.com/TurboGrosik/posts/pfbid02Yyrsf23yaqcUstUYPc95c1yRB6uV1EPt34ZxWm8n9eZEYG5Tw2hJ5E2cNFjiajXzl;post[/facebook]

Kanadyjczyk z Polakiem na oczach całego środowiska toczyli ostatnio... negocjacje kontraktowe. Właściciel Pogoni napisał bowiem o wymaganiach swojego kapitana, czyli podwyżce do 250 tys. złotych (z 160 tys.) i premii lojalnościowej w wysokości 2 mln. W odpowiedzi przeczytał, że Grosicki czuje się wraz z bliskimi głęboko dotknięty. Padła też deklaracja, że będzie ciąg dalszy. Póki co, a minął dokładnie tydzień, nic się nie wydarzyło.

Co wiemy na pewno? Że dobiega końca urlop świąteczno-noworoczny w Pogoni. 3 stycznia czyli w najbliższą sobotę drużyna wznawia zajęcia, natomiast dziesięć dni później poleci do Turcji na obóz przygotowawczy. Z Grosickim?


Polecamy