menu

Polscy piłkarze rywalizują w Europie. Roma i Marsylia nadal walczą o awans

25 listopada, 12:08 | bg

Czy Jose Mourinho też zmotywuje Nicolę Zalewskiego butami? Olympique Marsylia potrzebuje goli Arkadiusza Milika w Stambule.


fot.

W czwartek zostanie rozegrana przedostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Europy, a także Ligi Konferencji. O awans wciąż walczy kilka największych futbolowych firm na kontynencie, a z rozgrywkami mogą pożegnać się Marsylia i Roma.

Zespół Arkadiusza Milika zajmuje obecnie trzecie miejsce w grupie E, za plecami Lazio i Galatasaray, a w tej serii spot-kań Francuzi zmierzą się z liderem grupy ze Stambułu. Drużyna z Turcji w pierwszym meczu wydarła remis na Stade Vélodrome, do czego przyzwyczaili się już chyba kibice gospodarzy. W tym sezonie Ligi Europy w czterech meczach ich ulubieńcy za każdym razem dzielili się punktami. Takie rezultaty mogą jednak skutkować brakiem potrzebnych punktów, dlatego Francuzi potrzebują zwycięstwa, najlepiej po golach Milika. Goście będą wypoczęci, bo ich niedzielny mecz z Lyonem został przerwany już po 8 minutach. Natomiast gospodarze stracili sporo sił w przegranych derbach Stambułu.

W drugim spotkaniu tej grupy o ważne punkty powalczą Lokomotiw Moskwa i Lazio. Wrześniowy mecz obu ekip w stolicy Włoch z powodu kontuzji przegapił Maciej Rybus, ale tym razem należy spodziewać się go w składzie.

Pasjonująca sytuacja jest również w grupie G, gdzie pewne awansu nie są dalej Betis, Bayer Leverkusen i Celtic. Dwie ostatnie drużyny zmierzą się w bezpośrednim meczu na BayArena i jeśli gospodarze wygrają, to znajdą się w fazie pucharowej. W tym starciu warto uważnie obserwować Floriana Wirtza, bo 18-latek szturmem wchodzi do świata poważnej piłki.

Do kolejnej rundy zakwalifikował się już Lyon, który jest pewny pierwszego miejsca w tabeli, więc najlepsi piłkarze mogą odpocząć. Blisko promocji są West Ham i Eintracht Frankfurt, czyli zespoły uważane za faworytów całych rozgrywek. W starciu z Rapidem Wiedeń nie zagra Łukasz Fabiański, bo David Moyes w meczach pucharowych stawia na jego zmiennika.

Jako o faworytach, ale innych europejskich rozgrywek, mówiło się o Romie i Tottenhamie w Lidze Konferencji, ale obie ekipy jak na razie nie zachwycały i zajmują drugie miejsca w tabelach swoich grup. Jose Mourinho występy w Europie traktuje jako sposób przekazania zarządowi, że potrzebuje wzmocnień. Rezerwowi z Rzymu jak na razie spisywali się średnio, ale mecz z Zorią Ługańsk jest dla nich kluczowy.

Może minuty od Portugalczyka dostanie Nicola Zalewski? Ostatnio media informowały o podejściu trenera do młodych piłkarzy. Przed meczem z Genoą The Special One obiecał Feliksowi Afenie, że kupi mu wymarzone buty, jeśli piłkarz pokaże się z dobrej strony na boisku. Młodziak zdobył dwa gole i dostał... modne snickersy.

Tottenham wybiera się natomiast do Słowenii, gdzie czeka lokalna Mura. Antonio Conte w weekend wygrał pierwsze spotkanie jako trener Spurs, więc teraz powinno być już łatwiej. Włoch w czwartek da pewnie szansę kilku zmiennikom, ale drużyna wciąż uczy się jego systemu, więc kibice może zobaczą także podstawowych zawodników. Taki mecz to też okazja dla podreperowania statystyk i nabrania pewności siebie dla Harrego Kane’a, który w rozgrywkach Premier League ma tylko jedną bramkę. Natomiast w Lidze Konferencji może pochwalić się już trzema trafieniami.

Europejskie puchary, jakkolwiek dziwnie to brzmi, to jedyna szansa na grę dla Tymoteusza Puchacza. Obrońca nie łapie się do składu Unionu Berlin na mecze w Bundeslidze, ale na najniższym stopniu międzynarodowych rozgrywek klubowych może liczyć na minuty. Polak nie zaliczył ostatniego zgrupowania reprezentacji do udanych, więc może z Maccabi Hajfa będzie miał szansę zaprezentować się z lepszej strony? I przełoży się to na późniejszy debiut w lidze? Być może jednak znów nie zobaczymy Polaka w akcji, ponież klub ze stolicy Niemiec jest na dnie tabeli. I jeśli przegra, to przekreśli sprawę awansu...

Czwartkowe mecze Ligi Europy i Ligi Konferencji będą transmitowane na kanałach platformy Viaplay. Ostatnia runda fazy grupowej obu rozgrywek odbędzie się 9 grudnia, a losowanie par fazy pucharowej będzie miało miejsce cztery dni później w szwajcarskim Nyonie.


Polecamy