menu

Wybory w Podlaskim ZPN zostaną przełożone?

5 czerwca 2016, 09:24 | msz

Dzisiaj o godzinie 10:00 w Białymstoku mają odbyć się wybory prezesa Podlaskiego Związku Piłki Nożnej, w których naprzeciw siebie staną urzędujący prezes Witold Dawidowski oraz dyrektor Akademii Jagiellonii Białystok Sławomir Kopczewski. Słowo ‘mają’ we wstępie nie zostało jednak użyte przez przypadek.

Witold Dawidowski ponownie ubiega się o funkcję prezesa Podlaskiego Związku Piłki Nożnej
Witold Dawidowski ponownie ubiega się o funkcję prezesa Podlaskiego Związku Piłki Nożnej
fot. AP Photo/Andrzej Zgiet

Jak się okazuje, wcale nie jest pewne, że to dzisiaj poznamy nazwisko nowego prezesa Podlaskiego ZPN, który miałby zostać wybrany na czteroletnią kadencję. Dlaczego? Jak się dowiadujemy, na dzisiejszym zjeździe delegatów może zostać przedstawiony wniosek o przełożenie wyboru o dwa tygodnie.

Dopóki sam wniosek złożony nie zostanie, nie można powiedzieć, jakie argumenty zostaną w tym celu użyte. Nie to jest jednak w tej sprawie najciekawsze, bo zdecydowanie bardziej interesująca wydaje się być kwestia prawna startu prezesa Witolda Dawidowskiego, dla którego ten wniosek miałby zostać złożony.

Jak informowaliśmy w piątek, dotarliśmy do wyroku Sądu Rejonowego w Wysokiem Mazowieckiem z dnia 24 lutego 2015 roku, w którym Witold Dawidowski został ukarany grzywną w wysokości 4000 złotych oraz rocznym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych za swoją ‘przygodę’ z jazdą samochodem pod wpływem alkoholu, której nie powstydziłby się bohater niejednego filmu sensacyjnego.

Zgodnie z punktem 3 paragrafu 19 Statutu Podlaskiego ZPN „Członkami władz Podlaskiego ZPN nie mogą być osoby karane za przestępstwo umyślne.”. Teoretycznie, zgodnie z obowiązującym od jakiegoś czasu prawem, wyrok grzywny zaciera się po roku od jego wykonania.

Po podlaskim środowisku piłkarskim chodzi jednak plotka, że w tym przypadku mogło dojść jednak do pewnego zaniedbania ze strony Witolda Dawidowskiego, który w/w grzywnę miał uiścić dopiero w połowie czerwca 2015 roku, a to oznaczałoby, że wyrok jeszcze się nie zatarł, a prezes Dawidowski nie może startować w wyborach jako osoba karana za przestępstwo umyślne. Inna rzecz, że nie ma żadnych wątpliwości, że prezes nie powinien pełnić swojej funkcji od kilkunastu miesięcy, ale jak widać, w piłkarskich związkach wszystko jest możliwe.

Jeśli ta informacja by się potwierdziła, stałoby się jasne, dlaczego prezesowi Dawidowskiemu zależałoby na przełożeniu wyborów na termin, gdy jego status prawny w wyborach byłby już tylko wątpliwy etycznie, ale nie zabraniałby mu ubiegać się o kolejną kadencję. Czy rzeczywiście na dzisiejszym zjeździe wyborczym jeszcze nie poznamy ‘nowego’ prezesa Podlaskiego ZPN? Przekonamy się.


Polecamy